Wiadomości

SLD stawia na zabijanie. Rusza kampania na rzecz liberalizacji aborcji

W ramach walki o prawo do zabijania SLD chce zorganizować w Sejmie wystawę dotyczącą tzw. aborcji. – Chcemy pokazać skutki obowiązujących przepisów i hipokryzję polityków, którzy skazują kobiety na podziemie lub turystykę aborcyjną – mówi Marek Balicki, poseł SLD. Organizatorzy wystawy nie chcą zdradzać szczegółów. – Wszyscy wiemy, jakie są skutki zakazu przerywania ciąży: pogorszenie sytuacji materialnej kobiet, narażenie na ryzyko utraty zdrowia podczas nielegalnego zabiegu, rozkwit nielegalnego handlu środkami poronnymi – twierdzi Balicki.

2 min czytania
SLD stawia na zabijanie. Rusza kampania na rzecz liberalizacji aborcji
SLD stawia na zabijanie. Rusza kampania na rzecz liberalizacji aborcji

Sojusz Lewicy Demokratycznej rozpoczyna kampanię na rzecz liberalizacji ustawy dotyczącej zabijania nienarodzonych dzieci. Sojusz chce, by było to możliwe do 12. tygodnia ciąży. Do zabicia dziecka – w myśl pomysłu SLD – ma wystarczyć decyzja jego matki.

/

W ramach walki o prawo do zabijania SLD chce zorganizować w Sejmie wystawę dotyczącą tzw. aborcji. – Chcemy pokazać skutki obowiązujących przepisów i hipokryzję polityków, którzy skazują kobiety na podziemie lub turystykę aborcyjną – mówi Marek Balicki, poseł SLD. Organizatorzy wystawy nie chcą zdradzać szczegółów. – Wszyscy wiemy, jakie są skutki zakazu przerywania ciąży: pogorszenie sytuacji materialnej kobiet, narażenie na ryzyko utraty zdrowia podczas nielegalnego zabiegu, rozkwit nielegalnego handlu środkami poronnymi – twierdzi Balicki.

 

Wystawa ma być jednym z elementów kampanii na rzecz zabijania dzieci. Drugim ma być pokaz filmu „Podziemne państwo kobiet" autorstwa Claudii Snochowskiej-González i Anny Zdrojewskiej. Opowiada on o nielegalnych zabiegach zabijania nienarodzonych dzieci. To historie ośmiu kobiet, które przerwały ciąże i postanowiły o tym opowiedzieć.

 

Sojusz chce również zorganizować debatę na temat zabijania nienarodzonych dzieci, a także złożyć w lasce marszałkowskiej projekt ustawy pozwalający na nieograniczone zabijanie nienarodzonych dzieci do 12. tygodnia ciąży. Identyczny projekt został przez Sojusz złożony w 2005 roku. Nie trafił jednak nawet do pierwszego czytania.

 

Jak zaznacza Balicki, Sojusz nie liczy na zmianę prawa, ale na rozpoczęcie debaty o tzw. aborcji. – Wbrew temu, co się mówi, nie jest to żaden temat zastępczy, tylko realny problem dotykający dziesiątków tysięcy kobiet – tłumaczy Balicki.

 

Zdaniem Adama Hofmna, rzecznika PiS, zorganizowanie takiej wystawy w Sejmie to pomysł na wzniecanie wojny ideologicznej, której nikt poza SLD nie potrzebuje. – Sojusz zbije na tym pomyśle kilka punktów procentowych w sondażach, ale innych korzyści nie widzę – uważa Hofman. – W parlamentach organizowane są różne wystawy, ale ta aborcyjna, jak rozumiem, nie będzie miała charakteru edukacyjnego, tylko ideologiczny. Dlatego z mojej perspektywy, polityka, któremu leży na sercu ochrona życia, a nie złagodzenie zakazu przerywania ciąży, uważam tę inicjatywę za niepotrzebną. To po prostu zapateryzm w wersji napieralizm – mówi Hofman.

 

żar/Rp.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej