SLD znów proponuje projekt ustawy umożliwiającej konkubinatom zarejestrowanie swojego związku. Zarówno pary hetero jak i homoseksualne mogłyby się wspólnie rozliczać z podatku oraz miałyby prawo do informacji o zdrowiu partnera.
- Wychodzimy naprzeciw trendom. Zależy nam, by uprościć życie młodym ludziom, którzy są w związku, razem mieszkają, ale nie zdecydowali się jeszcze na małżeństwo - mówi rzecznik SLD Tomasz Kalita. Ilu Polaków to dotyczy? Według Głównego Urzędu Statystycznego liczba konkubinatów w Polsce może przekraczać 200 tysięcy.
Możliwość rejestracji konkubinatu istnieje w Holandii, Belgii, Luksemburgu, Szwecji, Finlandii. Związki mają wówczas prawo dziedziczenia czy możliwość pozywania partnera o alimenty. Łatwiej jest wspólnie starać się o kredyt a w razie sporów majątkowych rozstający się konkubenci dochodzą swoich praw na drodze cywilnoprawnej.
Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski uważa, że kwestii dotyczących związków nie musi regulować osobna ustawa. - Jestem przeciwnikiem rejestracji związków, które by w jakikolwiek sposób naśladowały małżeństwa - podkreśla Kochanowski. Jego zdaniem jeśli należy zweryfikować jakie są luki w istniejącym już prawie i po prostu jest uzupełnić.
SLD już drugi raz wychodzi z tego typu inicjatywą. W 2002 roku postkomuniści złożyli podobny projekt, który przepadł, gdyż ówczesny marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz nie wprowadził go do porządku obrad.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.