Wiadomości

Śledczy chcą wyjaśnić „spiskową” teorię we współpracy z Amerykanami

Polscy prokuratorzy wojskowi proszą o pomoc Departament Sprawiedliwości USA. Chcą, by amerykańscy eksperci sprawdzili, czy da się wygenerować sztuczną mgłę.

1 min czytania
Śledczy chcą wyjaśnić „spiskową” teorię we współpracy z Amerykanami
Śledczy chcą wyjaśnić „spiskową” teorię we współpracy z Amerykanami

Polscy prokuratorzy wojskowi proszą o pomoc Departament Sprawiedliwości USA. Chcą, by amerykańscy eksperci sprawdzili, czy da się wygenerować sztuczną mgłę.

 

Wniosek jest częścią śledztwa dotyczącego przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem. Prokuratorzy chcą sprawdzić, czy mgła ograniczająca widoczność na wojskowym lotnisku Siewiernyj mogła powstać w sposób nienaturalny.

Wniosek do Departamentu Sprawiedliwości USA został wysłany w poniedziałek. Prokuratura nie chce mówić o jego treści.

Jak mówią prokuratorzy, chcą zweryfikować "spiskowe" teorie na temat przyczyn katastrofy tupolewa.

Wśród przyczyn katastrofy Tu-154 wymieniane były bardzo złe warunki pogodowe i słaba widoczność. Jednak na filmach amatorskich wykonanych zaraz po katastrofie mgła nie jest tak gęsta, jak twierdzili Rosjanie. Jak pisali korespondenci polskich mediów, którzy 10 kwietnia byli w Smoleńsku, pół godziny po planowanym przylocie polskiej delegacji nad miastem świeciło piękne słońce a niebo było czyste.

Internauci zastanawiali się więc, czy mgła nie mogła powstać w sposób zamierzony w wyniku procesu podobnego do zasiewania chmur. Polega on na rozpylaniu przez samoloty specjalnych substancji, które powodują tworzenie się chmurowych jąder kondensacji.

W mediach pojawiły się również plotki, że osoby obecne rano 10 kwietnia na lotnisku w Smoleńsku widziały tajemniczy samolot wojskowy latający nad miastem.

żar/Dziennik.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej