Polska

Spada import węgla z Rosji. Rosną krajowe zapasy

Tylko przez dziewięć pierwszych miesięcy ubiegłego roku 717 mln dolarów, czyli ok. 2,77 mld zł kosztowały zagraniczne zakupy węgla. Jak informuje biznesalert.pl, import Węgla do Polski nieco spada.

2 min czytania
(fot. Fot. Krystian Maj / KPRM)
(fot. Fot. Krystian Maj / KPRM)

Tylko przez dziewięć pierwszych miesięcy ubiegłego roku 717 mln dolarów, czyli ok. 2,77 mld zł kosztowały zagraniczne zakupy węgla. Jak informuje biznesalert.pl,  import Węgla do Polski nieco spada.

 

- Największym dostawcą paliwa na nasz rynek pozostaje Rosja, z której w ubiegłym roku przyjechało prawie 13,5 mln ton węgla. Po dziewięciu miesiącach tego roku z tego kraju przyjechało do nas 8,02 mln ton wobec 9,8 mln ton rok wcześniej. 1,78 mln ton mniej oznacza, że uszczupliliśmy przychody sąsiadów o jakieś 107 mln zł przy założeniu, że przywieźli by w tym samym czasie tyle samo paliwa - czytamy 

Koszty wydobycia surowca w kraju stale rosną, dlatego wciąż opłaca się sprowadzać węgiel z zagranicy. Po trzech kwartałach 2019 r. średnia cena sprzedaży węgla wynosiła ponad 360 zł za tonę (ponad 90 dol.). Węgiel sprowadzany z zagranicy jest tańszy. Z kolei węgiel rosyjski jest najatrakcyjniejszy cenowo ze względu na jakość i koszty transportu. 

Import taniego węgla z Rosji zaliczył w 2019 r. głęboki spadek. Jak wynika z danych Eurostatu, do końca września 2019 r. sprowadziliśmy z Rosji o prawie 2 mln ton mniej tego surowca niż w tym samym okresie 2018 r.

- Znacząco spadł też import ze Stanów Zjednoczonych z 1,29 mln ton do 0,64 mln ton oraz z Kolumbii z 1,04 mln ton do 0,61 mln ton. Co ciekawe mocno wzrosły nasze zagraniczne zakupy węgla w odległej Australii. Przez dziewięć miesięcy tego roku kupiliśmy tam 1,59 mln ton surowca (w samym czerwcu aż 0,4 mln ton) wobec 0,67 mln ton rok wcześniej. - pisze portal biznesalert.pl

 

-  Wydaje się, że rok 2018 był momentem przełomowym, w którym import węgla do Polski osiągnął swoje historyczne maksimum. Transformacja energetyczna zaczyna być powoli zauważalna, pod postacią malejącego zapotrzebowania na węgiel - uważa Andrzej Rubczyński, dyrektor ds. strategii ciepłownictwa w Forum Energii.

 

Jak dodaje ekspert, "jeżeli walka ze smogiem będzie prowadzona na serio, to rynkowy popyt na węgiel spadnie o 10-12 mln ton. Drugie tyle zwolni ciepłownictwo systemowe zapewne w ciągu dwóch dekad".

tg/biznesalert.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej