Wiadomości

Śpiewał o 'demonach': Samobójcza śmierć lidera zespołu

„Staramy się pamiętać, że demony, które cię od nas zabrały, zawsze były częścią naszej umowy. To właśnie sposób, w jaki o nich śpiewałeś sprawił, że pokochało cię aż tyle osób (…). Chociaż nie wiemy, co przyniesie przyszłość, wiemy, że życie każdego z nas stało się lepsze właśnie dzięki tobie. Dziękujemy ci za ten dar. Kochamy cię i bardzo za tobą tęsknimy. Do zobaczenia”

1 min czytania
Fot. Gansb via WIkipedia, CC 3.0
Fot. Gansb via WIkipedia, CC 3.0

„Staramy się pamiętać, że demony, które cię od nas zabrały, zawsze były częścią naszej umowy. To właśnie sposób, w jaki o nich śpiewałeś sprawił, że pokochało cię aż tyle osób (…). Chociaż nie wiemy, co przyniesie przyszłość, wiemy, że życie każdego z nas stało się lepsze właśnie dzięki tobie. Dziękujemy ci za ten dar. Kochamy cię i bardzo za tobą tęsknimy. Do zobaczenia”

- piszą w liście pożegnalnym po śmierci wokalisty grupy Linkin Park jego koledzy z zespołu. Opublikowano go na oficjalnej stronie zespołu na facebooku.

Chester Bennington był jednym z założycieli oraz wokalistą grupy. 20 lipca świat obiegła informacja, że odebrał sobie życie, wieszając się w swoim domu.

Jak informują media, od wielu lat miał problem z uzależnieniem od narkotyków oraz alkoholu, cierpiał też na depresję. W dzieciństwie był molestowany przez przyjaciela rodziców, który opiekował się nim podczas ich nieobecności – te obrazu wracały do niego i z pewnością miały ogromny wpływ na jego uzależnienia.

Dzień, w którym odebrał sobie życie, to dzień urodziny jego przyjaciela, Chrisa Cornella z grupy Soundgarden, który z kolei odebrał sobie życie 18 maja tego roku.

Pomódlmy się za jego duszę:

Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie,

a światłość wiekuista niechaj mu świeci,

niech odpoczywa w pokoju wiecznym.

Amen.

dam/se.pl,Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej