W podkrakowskiej Alwerni częściowo spłonął klasztor Bernardynów. - To jest szczególne miejsce dla nas. Przeżywamy to bardzo. To jest strata nie do odrobienia - mówią parafianie.
Według informacji, jakie zebrali strażacy od przedstawicieli klasztoru w Alwerni - wszyscy zdążyli się ewakuować i nikt nie został ranny – potwierdza st. kpt. Wojciech Rapka, rzecznik KP PSP w Chrzanowie.
- Pożar był bardzo trudny, ponieważ ogień ogarnął drewniane elementy dachu. Skupiliśmy się na obronie kościoła - relacjonuje jeden z walczących z ogniem strażaków.
Całe zdarzenie zaczęło się prawdopodobnie od zwarcia w kotłowni, skąd ogień przeniósł się na poddasze części mieszkalnej a dalej na dach kościoła. Runęła jedna z wież czterystuletniego budynku. Na razie trudno określić przyczyny pożaru.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.