Wiara

Sparaliżowany wstał i zaczął chodzić! Przeczytaj o niezwykłym cudzie za sprawą o. Petera Mary Rookeya

Dzięki modlitwie o. Petera Mary Rookeya, tysiące ludzi z całego świata zostało uzdrowionych na duszy i ciele. Ojciec Rookey przez wiele lat posługiwał swoim nadzwyczajnym charyzmatem, odprawiając Msze z modlitwą o uzdrowienie, a także odbierając telefony z prośbą o modlitwę w biurze Międzynarodowej Posługi Miłosierdzia.

3 min czytania
Sparaliżowany wstał i zaczął chodzić! Przeczytaj o niezwykłym cudzie za sprawą o. Petera Mary Rookeya
Sparaliżowany wstał i zaczął chodzić! Przeczytaj o niezwykłym cudzie za sprawą o. Petera Mary Rookeya

Dzięki modlitwie o. Petera Mary Rookeya, tysiące ludzi z całego świata zostało uzdrowionych na duszy i ciele. Ojciec Rookey przez wiele lat posługiwał swoim nadzwyczajnym charyzmatem, odprawiając Msze z modlitwą o uzdrowienie, a także odbierając telefony z prośbą o modlitwę w biurze Międzynarodowej Posługi Miłosierdzia.

Jeden z niesamowitych cudów dokonanych za jego wstawiennictwem miał miejsce na Wzgórzu Objawień w Medjugorje. Przeczytaj niezwykłego świadectwo tego wydarzenia, pochodzące z biograficznej książki “Uzdrowiciel dusz” autorstwa Kathleen E. Quasey.

Przy nim nie można było mieć wątpliwości

Po raz pierwszy spotkałem się z o. Rookeyem w 1993 roku, kiedy Margaret Trosclair sprowadziła go do radia WTX do programu Wiadomości Pomocników Maryi. Był niezwykle sympatycznym człowiekiem, charakteryzowało go poczucie humoru, a także ciepło, które budziło pozytywne uczucia wśród otaczających go osób.

Bycie w obecności ojca usunęło z mojego umysłu wszelkie wątpliwości co do istnienia Boga. Wiele razy mówiono, że o. Rookey ma dar uzdrawiania Mocą Chrystusa. Wcześniej tylko słyszałem, jak odmawia Modlitwę o uzdrowienie w radiowym programie Wiadomości Pomocników Maryi, później jednak miałem okazję zobaczyć go w akcji. Dzięki pewnemu hojnemu człowiekowi mogłem być wśród dwudziestu czterech pielgrzymów jadących z Nowego Orleanu do Medjugorje na trzynastą rocznicę pierwszego objawienia. Ojciec Rookey był duchowym kierownikiem naszej pielgrzymki.

Cud na Wzgórzu Objawień

24 czerwca 1994 roku byliśmy właśnie na Wzgórzu Objawień, kiedy ojciec wstał z miejsca, w którym medytował, i podszedł do młodego mężczyzny z Francji, który nie mógł chodzić i leżał na noszach. Ojciec zapytał go, czy ten chce, aby się za niego pomodlił. Młody człowiek odpowiedział: „Tak”, a o. Rookey rozpoczął modlitwę. Ludzie tłoczyli się wokół niego, a on modlił się dalej nad tym młodym Francuzem. Następnie ojciec spytał tego młodego człowieka, czy chciałby spróbować wstać.

WIĘCEJ O CUDACH ZA SPRAWĄ O. ROOKEYA PRZECZYTASZ TUTAJ

Początkowo młody człowiek nie potrafił tego zrobić. W tym momencie zauważyłem, że o. Rookey sięgnął do kieszeni na piersi. Wyjął z niej swój krucyfiks serwitów. Zaczął modlić się jeszcze intensywniej. Zaczęli napływać kolejni wierni i tłum oddzielił mnie od ojca. Z mojego miejsca nie byłem w stanie usłyszeć, jak ojciec prosi młodzieńca, aby wstał, ale widziałem, jak wyciąga do niego rękę. Gdy młody człowiek zaczął wstawać, wszędzie słychać było okrzyki uwielbienia dla Boga oraz modlitwę Zdrowaś, Maryjo. Ten Francuz, którego zaledwie godzinę wcześniej musiało na Wzgórze Objawień wnieść jego czterech przyjaciół, teraz wstał, pochylił się i dotknął palców u stóp. Podniósł ręce nad głowę i zaczął chodzić.

Na wzór Chrystusa

Dzięki modlitwie, wierze i Jezusowi Chrystusowi o. Rookey dokonał cudu na miejscu pierwszego objawienia na Wzgórzu Objawień. Zostałem pobłogosławiony przez Boga, Jezusa, Maryję i mojego sponsora. Dzięki wspaniałomyślności tej osoby mogłem być świadkiem cudu. Gdybym nie znał okoliczności towarzyszących temu wydarzeniu, nigdy bym w to nie uwierzył.

Ludzie na Wzgórzu Objawień zaczęli wiwatować, płakać i śpiewać Ave Maria. Zaczęli się gromadzić wokół o. Rookeya i właśnie wtedy zauważyłem, jaki wydawał się wyczerpany po uzdrowieniu tego mężczyzny. Miałem wrażenie, że ludzie przychodzą nie wiadomo skąd, prosząc Ojca, aby uzdrowił tego czy tamtego. Przypomniało mi to jedną z biblijnych historii o Chrystusie otoczonym przez tłum ludzi, którzy chcieli, żeby ich uzdrowił.

WIĘCEJ O POSŁUDZE UZDRAWIANIA O. ROOKEYA DOWIESZ SIĘ Z KSIĄŻKI “UZDROWICIEL DUSZ”

Tekst został opracowany na podstawie książki “Uzdrowiciel dusz” Kathleen E. Quasey, wydawnictwo Esprit

Komentarze

44 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

APo 28.04.2021, 10:49

Cudem jest że cokolwiek potrafisz wystukać na klawiaturze

APo 28.04.2021, 10:47

debil jesteś

Kanalia Grzegorz T. w akcji 27.04.2021, 15:46

Fred wymiętoszony, pora wylać resztę spermy z jadem na frondzie. Nie zapominając o wymyślonym wrogu Lechu Kellerze. A czymże to dziś jest Grześ? Pracującą jako psycholog kobietą? A może jako "my" wystąpi?

Po 11 ... 27.04.2021, 15:35

Bóg jest bardzo zły na polskich katolików. Równocześnie dowalił nam covidem, pisem i zimną wiosną. Jakby tego było mało to wódka też ciepła (zapomniałem wstawić do zamrażarki). Bez ofiar całopalnych nici z jakiegokolwiek cudu ... :(((

Jakoś 3 miliony... 27.04.2021, 09:24

Dlaczego zmieniasz temat? Bo te dane nie pasują do twojej wizji "miłosiernego" Boga? To masz problem. Zesłany przez Boga covid zabił w męczarniach 3 mln ludzi w rok. To jest 8219 dziennie, 342 na godzinę, 5,7 osób na minutę, 1 osoba na 10 sekund. Stworzone przez Boga zarodźce powodujące malarię zabijają podobną ilość ludzi jak covid - rocznie 2,5 mln, głównie dzieci. Fajne miłosierdzie...

GWRO 27.04.2021, 07:44

Auschwitz to też Bóg?

Jakoś 3 miliony... 27.04.2021, 06:09

chorych na covid nie dożyło cudu -umarli w męczarniach przez uduszenie. Dlaczego Bóg tak nienawidzi ludzi?

Cuda nie istnieją 26.04.2021, 14:37

Kretyńskie bzdury dla kretyńskiego ciemnogrodu

Grizzly 26.04.2021, 06:21

Won od mojego nicka mendo bolszewicka! Won parchu!

Ciekawe co zrobisz, gdy trafiając do piekła 25.04.2021, 21:13

zrozumiesz że cały czas tą właściwą religią był Sunnizm? Nawróć się póki nie jest za późno!!!

Grizzly 25.04.2021, 10:58

Won trollu wystrugany z buraka przez POmioty SBeckie ! Won od mojego nicka!

Grizzly 25.04.2021, 10:58

Won trollu wystrugany z buraka przez POmioty SBeckie ! Won od mojego nicka!

c.d. 25.04.2021, 10:28

Marek był uczniem św. Piotra. Prawdopodobnie zaraz po zesłaniu Ducha Świętego św. Piotr udzielił Markowi chrztu, dlatego nazywa go swoim synem (1 P 5, 13). Wieczernik służył Apostołom za dom schronienia po śmierci Chrystusa Pana. Tam właśnie udał się książę Apostołów zaraz po swoim cudownym uwolnieniu przez anioła z więzienia (Dz 12, 11-17). Kiedy w roku 44 św. Paweł i św. Barnaba przybyli do św. Piotra z jałmużną dla Kościoła w Jerozolimie, znaleźli św. Piotra i św. Jakuba w Wieczerniku. Barnaba był krewnym Marka. Marek towarzyszył Barnabie i Pawłowi w podróży do Antiochii, a potem w pierwszej podróży na Cypr. Kiedy zaś Paweł chciał iść w głąb Małej Azji przez wysokie góry Tauru, Marek się sprzeciwił, co bardzo rozgniewało Apostoła narodów. Marek nie czuł się zdolny ponosić trudów tak uciążliwej pieszej wyprawy i dlatego w roku 49 w Perge zawrócił (Dz 12, 25; 13, 13). Kiedy Paweł wybierał się z Barnabą w swą drugą podróż apostolską, Barnaba chciał zabrać ze sobą Marka, ale Apostoł narodów nie zgodził się na to. Wtedy Barnaba opuścił Pawła. Razem z Markiem udali się wówczas razem na Cypr. Była to wyspa rodzinna Barnaby, a może także i Marka (Dz 15, 35-40). W kilkanaście lat potem, w roku 61, widzimy ponownie Marka przy Pawle w Rzymie. Pisze o tym sam Apostoł w Liście do Kolosan i do Filemona (Kol 4, 10; Flm 24). Możliwe, że Marek wybierał się wtedy, wysłany przez św. Pawła, do wspomnianych adresatów, gdyż Apostoł narodów żąda dla niego gościnnego przyjęcia. W Liście do Tymoteusza, który pisze z więzienia, Paweł prosi, aby przybył do niego także Marek, jest mu bowiem "przydatny do posługiwania" (2 Tm 4, 1).

Święto św. Marka Ewangelisty. 25.04.2021, 10:28

Co o nim wiemy?/// Marek w księgach Nowego Testamentu występuje pod imieniem Jan. Dzieje Apostolskie (Dz 12, 12) wspominają go jako "Jana zwanego Markiem". Pochodził z Palestyny. Imienia jego ojca nie znamy. Zapewne w czasach publicznej działalności Pana Jezusa jego matka, Maria, była wdową; pochodziła z Cypru. Jest bardzo prawdopodobne, że była właścicielką Wieczernika, gdzie Chrystus spożył z Apostołami ostatnią wieczerzę. "Człowiek niosący dzban wody" (Mk 14, 13) - to prawdopodobnie Marek. Jest również bardzo możliwe, że matka Marka była właścicielką ogrodu Getsemani na Górze Oliwnej. Marek bowiem w swojej Ewangelii podaje ciekawy szczegół, o którym żaden z Ewangelistów nie wspomina: że w czasie modlitwy Pana Jezusa w Ogrójcu znalazł się w nim (zapewne w budce czy też w małym domku, jaki się tam znajdował) pewien młodzieniec. Kiedy usłyszał krzyki zgrai żydowskiej, obudził się i owinięty jedynie prześcieradłem, wybiegł na zewnątrz. Kiedy zobaczył, że Jezusa zabierają oprawcy, zaczął krzyczeć. Wtedy ktoś ze służby świątyni podbiegł do niego, aby go pochwycić, ale on uciekł, zostawiając prześcieradło w rękach pachołka (Mk 14, 15).

Grizzly 25.04.2021, 03:37

Współczuję naiwności...

Posłał cię ...no nie wątpię w to! 24.04.2021, 21:51

Na odległość czuć od ciebie smród siarki! ...Oj zobaczysz jak ci zapłaci?? BĘDZIESZ TAM WYŁ WILCZYM GŁOSEM! ...ALE NIE BĘDZIE RATUNKU! Przecież z piekliska się nie wychodzi!.. To jazda w jedną stronę! Oj, jak on swoich pomocników nienawidzi, jeszcze bardziej niż pozostałych ludzi!...

To ty jesteś tą kanalią, Lechu! 24.04.2021, 21:46

Leniu,... nawet nie chciało ci się tego krótkiego artykułu przeczytać! Wiedziałbyś ile było tam naocznych świadków uzdrowienia! ...Ale przecież , chociaż wiesz, że tak było, to poprzez swoje opętanie nie przyznasz się! ...CIEBIE TO BOLI..! Ciebie po prostu rzuca, nie wytrzymujesz tego dobra! ..Ty tylko umiesz lać jad nienawiści ... i krzywdzić dzieci! ...Ot... co!

Padre Canalio 24.04.2021, 17:59

Niezłe sztuczki... nie powiem. A może tak spróbowałby jakieś pieniądze wyczarować, aby Bóg nie musiał na resztkach emerytur biedoty i moich podatkach funkcjonować?

Grizzly 24.04.2021, 17:57

Diaboł nas posłał... 👿👿👿👿👿👿👿👿

s.t. 24.04.2021, 16:09

Prośba do Frondy!! Zamknijcie możliwość komentowania bo nierzadko przekaz troli z Wyborczej i PO dominuje! Większość mimowolnie 'przelatuje' przez komentarze szukając dodatkowych informacji i uzupełnienia i tonie po szyje w lewackim, demonicznym szambie. Diabeł się cieszy i pęka ze śmiechu. Mozna otworzyć np. Klub Frondy gdzie po jakimś czasie, np.3 miesiące można zamieszczać komentarze. W pierwszym miesiącu 5 tylko, w drugim 20 w trzecim nieograniczoną liczbę. TO WASZ OBOWIĄZEK odcinaniać się od blużnierstwa, kłamstwa, wulgarności. Albo moderator 24h/dobe albo Klub albo czysty materiał dziennikarski.

Anonim 24.04.2021, 15:52

24 czerwca 1994 roku byliśmy właśnie na Wzgórzu Objawień, kiedy ojciec wstał z miejsca, w którym medytował, i podszedł do młodego mężczyzny z Francji, który nie mógł chodzić i leżał na noszach. Ojciec zapytał go, czy ten chce, aby się za niego pomodlił. Młody człowiek odpowiedział: „Tak”, a o. Rookey rozpoczął modlitwę. Ludzie tłoczyli się wokół niego, a on modlił się dalej nad tym młodym Francuzem. Następnie ojciec spytał tego młodego człowieka, czy chciałby spróbować wstać. WIĘCEJ O CUDACH ZA SPRAWĄ O. ROOKEYA PRZECZYTASZ TUTAJ Początkowo młody człowiek nie potrafił tego zrobić. W tym momencie zauważyłem, że o. Rookey sięgnął do kieszeni na piersi. Wyjął z niej swój krucyfiks serwitów. Zaczął modlić się jeszcze intensywniej. Zaczęli napływać kolejni wierni i tłum oddzielił mnie od ojca. Z mojego miejsca nie byłem w stanie usłyszeć, jak ojciec prosi młodzieńca, aby wstał, ale widziałem, jak wyciąga do niego rękę. Gdy młody człowiek zaczął wstawać, wszędzie słychać było okrzyki uwielbienia dla Boga oraz modlitwę Zdrowaś, Maryjo. Ten Francuz, którego zaledwie godzinę wcześniej musiało na Wzgórze Objawień wnieść jego czterech przyjaciół, teraz wstał, pochylił się i dotknął palców u stóp. Podniósł ręce nad głowę i zaczął chodzić. Na wzór Chrystusa Dzięki modlitwie, wierze i Jezusowi Chrystusowi o. Rookey dokonał cudu na miejscu pierwszego objawienia na Wzgórzu Objawień. Zostałem pobłogosławiony przez Boga, Jezusa, Maryję i mojego sponsora. Dzięki wspaniałomyślności tej osoby mogłem być świadkiem cudu. Gdybym nie znał okoliczności towarzyszących temu wydarzeniu, nigdy bym w to nie uwierzył.

Spraliżowany wstał i zaczął chodzić! 24.04.2021, 15:50

Przeczytaj o niezwykłym cudzie za sprawą o. Petera Mary Rookeya./// Dzięki modlitwie o. Petera Mary Rookeya, tysiące ludzi z całego świata zostało uzdrowionych na duszy i ciele. Ojciec Rookey przez wiele lat posługiwał swoim nadzwyczajnym charyzmatem, odprawiając Msze z modlitwą o uzdrowienie, a także odbierając telefony z prośbą o modlitwę w biurze Międzynarodowej Posługi Miłosierdzia. Jeden z niesamowitych cudów dokonanych za jego wstawiennictwem miał miejsce na Wzgórzu Objawień w Medjugorje. Przeczytaj niezwykłego świadectwo tego wydarzenia, pochodzące z biograficznej książki “Uzdrowiciel dusz” autorstwa Kathleen E. Quasey. Przy nim nie można było mieć wątpliwości Po raz pierwszy spotkałem się z o. Rookeyem w 1993 roku, kiedy Margaret Trosclair sprowadziła go do radia WTX do programu Wiadomości Pomocników Maryi. Był niezwykle sympatycznym człowiekiem, charakteryzowało go poczucie humoru, a także ciepło, które budziło pozytywne uczucia wśród otaczających go osób. Bycie w obecności ojca usunęło z mojego umysłu wszelkie wątpliwości co do istnienia Boga. Wiele razy mówiono, że o. Rookey ma dar uzdrawiania Mocą Chrystusa. Wcześniej tylko słyszałem, jak odmawia Modlitwę o uzdrowienie w radiowym programie Wiadomości Pomocników Maryi, później jednak miałem okazję zobaczyć go w akcji. Dzięki pewnemu hojnemu człowiekowi mogłem być wśród dwudziestu czterech pielgrzymów jadących z Nowego Orleanu do Medjugorje na trzynastą rocznicę pierwszego objawienia. Ojciec Rookey był duchowym kierownikiem naszej pielgrzymki.

Suweren 24.04.2021, 14:17

A ty dalej swoje, tylko odbytnice, gwna i pęta... Co jest z tobą nie tak?! Zaczynam podejrzewać, że w istocie jesteś gejem, popierasz opozycję i tylko robisz tu gnój dla niepoznaki i ośmieszenia innych.

S.Gumolaiza 24.04.2021, 13:54

Biegnie facet ulicy i krzyczy "Będę chodził ,będę chodził ".Przechodzień pyta "Cud ?" a facet na to nie ukradli mi samochód.

Suweren 24.04.2021, 12:59

Żeby mi chociaż kütas podrośl troszeczkę ... Nawet Lempart się ze mnie rechocze.

do wpisujących 24.04.2021, 12:40

Jacy wy jesteście malutcy .

Suweren 24.04.2021, 11:58

A noga mu czasem nie odrosła?

Skoro to takie ważne, taki kluczowy dowód 24.04.2021, 11:19

na istnienie waszego bogo, taki nokaut dla ateistów, to dlaczego książka nie jest dostępna bezpłatnie do pobrania, po angielsku i w innych językach? Czyżby chodziło tylko o sprzedaż katolickich kłamstw, o zarabianie na głupich i naiwnych ludziach?

Emma 24.04.2021, 11:15

Zobaczcie na Internecie strone filmowa pana: Sid Roth. Goscie jego programu mowia o tym jak Jezus ich odwiedza i Jego moca uzdrawiaja masy ludzi dzis na swiecie. Jezus obecnie odwiedza liczne osoby dookola swiata, we wszystkich krajach i uzdrawia ich takze.

Marcia 24.04.2021, 11:11

John Baptist Bashobora i inni uzdrowiciele wskrzeszaja moca Jezusa, w Imie Jezusa, nigdy z wlasnej mocy. Zawsze odwoluja sie do mocy Bozej, nie z siebie. Jezus powiedzial do Apostolow : wy jeszcze wieksze rzeczy ode mnie bedziecie czynili bo ja juz odchodze do Ojca, wy pozostajecie i wielkie znaki bedziecie czynic.

Anonim 24.04.2021, 10:35

Zaczął chodzić, to może samochód mu ukradli.

XCHU 24.04.2021, 10:04

Ale kasa za Herezje. Na tym to polega.

John Baptist 24.04.2021, 09:27

Jezus wskrzesił trzy osoby według Nowego Testamentu. A John Baptist Bashobora w szczycie popularności przypisywano ich nawet 40.

... 24.04.2021, 09:26

Proponuję aby zagorzali katolicy szli się leczyć do kościołów licząc na cuda. Będzie więcej miejsca w szpitalu dla normalnych ludzi.

Izydor 24.04.2021, 09:11

"Odbierając telefony z prośbą o modlitwę w biurze Międzynarodowej Posługi Miłosierdzia". Ile za minute?

Muhamad 24.04.2021, 09:10

Allah akbar!

CHrystus REX 24.04.2021, 08:52

do rebelianta -CHWAŁA OJCU I SYNOWI I DUCHOWI ŚWIĘTEMU JAK BYŁA NA POCZĄTKU TERAZ I ZAWSZE I NA WIEKI WIEKÓW AMEN >Pater Noster (Oratio Dominica) Pater noster, qui es in caelis sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua sicut in caelo et in terra; panem nostrum quotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Amen.

zorro 24.04.2021, 08:18

I po co medycyna, po co lekarze?

rebeliant 24.04.2021, 07:53

Pracowali za darmo na chwałkę Boga oczywiście wszystko biorąc z krzyża jak Balcerek, a następnie jak lędźwie siadały, to właśnie po to, aby cudowny palec niebiański naprawiał te lędźwie. No faktycznie, zgadza się jest to prawdziwy dar niebios na miarę Bożej Miłości.

rebeliant 24.04.2021, 07:49

To jest właśnie przekupstwo miłosiernego Boga Jahwe (który jest wszechmogący), że za klękanie i modlitwy przywraca myszkom eksperymentalnym zdrowie. Dla mnie nie jest żadnym cudem bycie umieszczonym na planszy Miłującego Swoją Władzę. Czego on z człowiekiem nie uczyni, aby człowiek przed nim klęczał. Sr...m na jego cuda, a zerwanie zakazanej cebuli w jego rajiku było i tak słuszne gdyż obnażyło jego zbydlęcenie. Człowiek okazała się być zwierciadłem, w którym on sam siebie widzi i dlatego tak człowieka nienawidzi - zupełnie jak narcyz lustra. A co do książki... ile wynosi średnia cena ? No i oczywiście, czy takie zakupy dokonają cudu ?

Kaczka basta! 24.04.2021, 06:03

Bashobora jest bardziej wydajny.

Cud w Oławie 24.04.2021, 05:44

Wczesnym rankiem 8 czerwca 1983 roku Kazimierz Domański dziarskim krokiem pomaszerował ku ogródkom działkowym im. Jakuba Sobieskiego w Oławie. Podreptał więc do składziku. Ku jego zdumieniu, w środku czekała na niego... Matka Boska. Mężczyzna momentalnie padł na kolana. - Wstań. Ja ciebie uzdrowiłam, ty masz chorych uzdrawiać - powiedziała świetlista postać i położyła mu rękę na ramieniu. Sensacyjne wiadomości błyskawicznie trafiły do dziennikarzy. Media rozpisywały się o "cudzie w Oławie", a Domański stał się lokalną gwiazdą. - Objawienia zawsze mam o trzeciej w nocy. Matka Boża pojawia się na chmurce, Chrystus ma kasztanowe włosy i brodę. Tylko przez pierwszy rok do altanki Domańskiego przybyło ok. 100 000 ludzi - nie brakowało bowiem osób przekonanych, że wizjoner z pomocą Boga leczy ludzi. Jednak Kościół sceptycznie podchodził do tych nadprzyrodzonych mocy oraz objawień - 17 stycznia 1986 roku Konferencja Episkopatu Polski ostrzegła wiernych, aby nie pielgrzymowali do Oławy. Podczas objawienia Maryja podobno poleciła skromnemu renciście leczyć ludzi. Kościół jednak nie uznał tego „cudu” – ani żadnego innego z udziałem działkowca. Realizując polecenie Maryi, rencista zorganizował zbiórkę pieniędzy na budowę świątyni Matki Bożej Królowej Wszechświata Bożego Pokoju. Otrzymanie od sąsiadów gruntów, gdzie miała zostać wzniesiona, było niczym dar niebios - podobnie jak pomoc ludzi, którzy za darmo pracowali na chwałę Boga, oraz hojnie wpłacane datki. Cel został osiągnięty w 1996 roku, wizjoner w końcu mógł odprawiać "msze" w godnych warunkach. Trzy lata później zarejestrował Stowarzyszenie Ducha Świętego, które jednak hierarchowie w sutannach uznali za sektę.

Anonim 24.04.2021, 05:43

"Sparaliżowany wstał i zaczął chodzić” Nic niezwykłego. Ja osobiście znam kilka osób takich, które wstały z wózka inwalidzkiego natychmiast po zatwierdzeniu renty chorobowej.

Zdzislaw 24.04.2021, 05:25

Świat potrzebuje ludzi wiary. O.Rookey nie jest człowiekiem szczególnie namaszczonym przez Boga , jest przykładem katolika który w stu procentach zaufał Panu Bogu dlatego Duch Święty może przez niego działać.

Polecane

Czytaj dalej