Polska

Sprawa przeciw prof. Budzyńskiej. Fabrykowano dowody?

Prokuratura Rejonowa Katowice Południe na nowo podjęła wcześniej umorzone postępowanie przygotowawcze ws. domniemanego fabrykowania dowodów przeciwko byłej wykładowczyni Uniwersytetu Śląskiego dr hab. Ewie Budzyńskiej.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika)

Prokuratura Rejonowa Katowice Południe na nowo podjęła wcześniej umorzone postępowanie przygotowawcze ws. domniemanego fabrykowania dowodów przeciwko byłej wykładowczyni Uniwersytetu Śląskiego dr hab. Ewie Budzyńskiej.

Chodzi o głośną sprawę, w której studenci oskarżyli prof. Budzyńską o wygłaszanie w czasie wykładów swoich prywatnych poglądów, sprzecznych z aktualnym stanem wiedzy naukowej. Wobec wykładowczyni trwa na uczelni postępowanie dyscyplinarne.

Tymczasem katowicka prokuratura zaplanowała na przyszły tydzień kolejne przesłuchania studentów uczestniczących w wykładach prof. Budzyńskiej. Chodzi o sprawdzenie, czy nie doszło do fabrykowania przeciwko niej dowodów.

Swój sprzeciw wobec działań prokuratury wyraził rektor uczelni:

- „Nasze stanowisko opublikowane z początkiem tego postępowania nie ulega zmianie. Uważamy, że nie istnieją powody, by wątpić w skuteczność i efektywność postepowania instytucji uniwersyteckich, w tym komisji dyscyplinarnej, która tą sprawą się zajmuje” – powiedział w czasie dzisiejszej konferencji prasowej.

Zapewnił też o pomocy prawnej dla przesłuchiwanych studentów.

Prokuratura natomiast zaznacza, że nie ma związku pomiędzy postępowaniem prowadzonym przez komisję dyscyplinarną uczelni a prokuratorskim śledztwem:

- „Te dwa postępowania nie mają ze sobą związku. My badamy, czy doszło do przestępstwa. Prokuratura w żaden sposób nie ingeruje w prace komisji dyscyplinarnej” – informuje Szefowa Prokuratury Rejonowej Katowice Południe Bogusława Szczepanek-Siejka.

kak/PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej