Wiadomości

Środa: Dzięki egzorcyzmom gender na uczelni się nie zalęgnie

Jako filozof nie mam wątpliwości, że filozofii trzeba bronić jak niepodległości. Nauka myślenia dla niego samego, nauka czysta, której celem nie jest nic poza mądrością – są wartościami, które powinny być obecne na uniwersytecie, jeśli nie ma się on stać szkółką zawodową. I dlatego w pełni popieram list intelektualistów, którzy apelują o ratowanie instytutów filozofii. Niestety ta szlechatna inicjatywa posłużyła Magdalenia Środzie do zaatakowania... teologii, która też przecież wcale nie ma się dobrze.

2 min czytania
Fot. Radosław Cetra, Wikipedia
Fot. Radosław Cetra, Wikipedia

Jako filozof nie mam wątpliwości, że filozofii trzeba bronić jak niepodległości. Nauka myślenia dla niego samego, nauka czysta, której celem nie jest nic poza mądrością – są wartościami, które powinny być obecne na uniwersytecie, jeśli nie ma się on stać szkółką zawodową. I dlatego w pełni popieram list intelektualistów, którzy apelują o ratowanie instytutów filozofii. Niestety ta szlechatna inicjatywa posłużyła Magdalenia Środzie do zaatakowania... teologii, która też przecież wcale nie ma się dobrze.

„Być może więc filozofię na Uniwersytecie w Białymstoku zastąpi teraz Instytut Egzorcyzmów, bo dziś to bardzo popularna, innowacyjna i rentowna dziedzina "wiedzy". Nabór studentów będzie wielki, sukces ekonomiczny gwarantowany, a i błogosławieństwo władz kościelnych zapewnione. Dzięki egzorcyzmom żaden gender na uczelni się nie zalęgnie” - napisała, w skądinąnd słusznym tekście Magdalena Środa.

I tych kilka zdań psuje cały efekt słusznego tekstu. Poza tym pełen jest słusznych uwag o tym, że bez filozofii uczelnia stanie się specjalistyczną szkołą zawodową. Nie sposób nie zgodzić się też z opinią na temat dorobku minister Kudryckiej. „Już reforma wprowadzana skwapliwie i z sukcesem przez prof. Kudrycką zrobiła z uniwersytetów fabryki produkowania punktów i miejsca intelektualnego wyrobnictwa nastawionego na zbieranie własnych cytowań (oczywiście w języku angielskim; pogarda dla języka polskiego jest dziś na uczelniach ogromna). Jeśli jeszcze usuniemy z tych "zreformowanych" uniwersytetów filozofię, a wraz z nią inne wydziały nierentownej humanistyki, możemy - paradoksalnie - pożegnać się z ideą "innowacyjnego społeczeństwa opartego na wiedzy". Nie będzie ani innowacji, ani wiedzy, ani kultury. Będą punkty” - przekonuje Środa.

A dalej z pasją broni filozofii. „Filozofia przekazuje też wiedzę o wartościach i ideach, na których zbudowana jest nasza wspólnota kulturowa. Tak zwany proces boloński reformujący szkolnictwo europejskie miał służyć nie tylko zwiększeniu konkurencyjności naszej gospodarki, ale także głębszej integracji wokół dziedzictwa i wyzwań duchowych wspólnej Europy. Uniwersytet, w przeciwieństwie do szkół zawodowych, powinien więc przekazywać nie tylko wiedzę i umiejętności, ale też czynić z absolwentów ludzi kultury. Kimże będzie absolwent uniwersytetu bez wiedzy o Platonie czy Arystotelesie ? Jak można zajmować się prawem, gdy się nie wie, czym jest sprawiedliwość, jak można prowadzić wolne badania naukowe, gdy się nie wie, czym jest wolność? Jak w ogóle można zorientować się w świecie, gdy się nie wie, kim jest człowiek i świat?” - podkreśla.

I aż trudno nie zadać pytania, po co przy okazji atakuje teologię czy egzorcyzmy. To bowiem nie religia a wąsko pojmowany ekonomiczny utylitaryzm prowadzi do likwidacji studiów... A za wszystkim stoi nie Kościół a Donald Tusk. Trudno więc nie uznać, że Środa ma antykatolicką obsesje.

TPT/Wyborcza.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej