Wiadomości

Stalin wykiwany przez polskich agentów?

Rosyjscy polithistorycy uważają, że Polacy współpracowali przed II wojną światową z Hitlerem. Tymczasem Stalin padł ofiarą wyrafinowanej gry operacyjnej polskiego wywiadu – twierdzi historyk Władysław Bułhak.

2 min czytania
Stalin wykiwany przez polskich agentów?
Stalin wykiwany przez polskich agentów?

Rosyjscy polithistorycy uważają, że Polacy współpracowali przed II wojną światową z Hitlerem. Tymczasem Stalin padł ofiarą wyrafinowanej gry operacyjnej polskiego wywiadu – twierdzi historyk Władysław Bułhak.

Michał Rola-Żymierski był jednym ze źródeł informacji radzieckiego wywiadu.

 

Naukowiec na łamach dziennika "Polska The Times" omawia wydany przez emerytowanego generała sowieckiego wywiadu Lwa Sockowa zbiór dokumentów nt. genezy II wojny światowej. - Wydawnictwo okazało się wręcz niezamierzonym pomnikiem postawionym dawnym polskim dyplomatom, wywiadowcom i wojskowym: Józefowi Beckowi, Stefanowi Mayerowi, Janowi Kowalewskiemu i innym – pisze Bułhak.

Jak to możliwe? - Ze (...) zbioru wynika, że jego autorzy, a także ich poprzednicy z NKWD i ich patron Stalin padli w połowie lat 30. XX w. ofiarą wyrafinowanej operacji dezinformacyjnej polskiego wywiadu, legendarnej "Dwójki" - tłumaczy naczelnik Wydziału Badań Naukowych Biura Edukacji Publicznej IPN.

Według redaktorów zbioru genialni sowieccy agenci dowiedzieli się o najbardziej wstydliwym "polskim sekrecie", czyli tajnym protokole dołączonym do polsko-niemieckiej deklaracji o niestosowaniu przemocy we wzajemnych stosunkach. Wiedzieli o nim prawdopodobnie od byłego polskiego generała, Michała Roli-Żymierskiego, który został skazany za nadużycia. Zwerbowali także jego przyjaciela, Władysława Ćmiela.

- NKWD-yści nie wiedzieli jednak, że ten ostatni był tzw. podwójnym agentem – pisze Bułhak. - Najprawdopodobnie stale zasilano go tzw. kurzą karmą, czyli materiałami dezinformacyjnymi – dodaje. "Karmieni" nią byli nie tylko Rola-Żymierski, ale także m.in. generałowie Władysław Sikorski i Józef Haller.

Co ciekawe, to nie sowieci mieli być celem polskiej prowokacji. W rzeczywistości chodziło o to, by "postraszyć" Francuzów, którzy dążyli do rozluźnienia sojuszu z Polską i zbliżenia z ZSRR. Intryga się udała. - Skąpi zazwyczaj Francuzi udzielili wówczas Polsce poważnej pożyczki na rozbudowę sił zbrojnych. Sowieci zaś złapali się w sidła zastawione niejako przy okazji – pisze historyk.

 

sks/Polska the Times

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej