Wiadomości

Staniszkis: To ja mówiłam o „krótkiej liście”

Jak ustalił serwis rp.pl Jadwiga Staniszkis przyznała, że to ona mówiła Jarosławowi Kaczyńskiemu o „krótkiej liście” osób zagrożonych, jednak oświadczyła, że była to jedynie luźna rozmowa, a lista nie jest spisana.

1 min czytania
Staniszkis: To ja mówiłam o „krótkiej liście”
Staniszkis: To ja mówiłam o „krótkiej liście”

Socjolog Jadwiga Staniszkis oświadczyła, że to ona w rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim wspominała o liście osób zagrożonych w związku z posiadanymi przez nie informacjami.

Jadwiga Staniszkis

Jak ustalił serwis rp.pl Jadwiga Staniszkis przyznała, że to ona mówiła Jarosławowi Kaczyńskiemu o „krótkiej liście” osób zagrożonych, jednak oświadczyła, że była to jedynie luźna rozmowa, a lista nie jest spisana.



- To nie jest żadna spisana lista. To była moja luźna rozmowa z prezesem, w której padło kilka nazwisk. Mówiliśmy, że osoby, które mają ogromną wiedzę o mechanizmach i początkach III RP, a dziś krytykują władzę, mają problemy. Są wyciszane. Ale absolutnie nie miałam na myśli likwidacji fizycznej, tylko podważanie ich wiarygodności przez stawianie im zarzutów – tłumaczyła Jadwiga Staniszkis w rozmowie z „Wprost”.



Jadwiga Staniszkis przyznała, że w trakcie rozmowy padły m.in. nazwiska Zbigniewa Siemiątkowskiego, gen. Gromosława Czempińskiego oraz gen. Sławomira Petelickiego.

 

JW/Niezalezna.pl/wprost

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej