Wiadomości

Steinbach: Merkel jest po naszej stronie

Angela Merkel gościła wczoraj na dorocznym przyjęciu Związku Wypędzonych i broniła Eriki Steinbach przed atakami. Czy kanclerz Niemiec fatygowałby się na imprezę nieznaczącej organizacji?

2 min czytania
Steinbach: Merkel jest po naszej stronie
Steinbach: Merkel jest po naszej stronie

Angela Merkel gościła wczoraj na dorocznym przyjęciu Związku Wypędzonych i broniła Eriki Steinbach przed atakami. Czy kanclerz Niemiec fatygowałby się na imprezę nieznaczącej organizacji?

Czy niemiecka kanclerz jest gotowa zrobić wszystko dla Związku Wypędzonych?

 

Erika Steinbach, która jest nic nie znaczącą posłanką do Bundestagu i członkinią zarządu Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej bez żadnych wpływów, gorąco przywitała na corocznym spotkaniu Związku Wypędzonych kanclerz Niemiec Angelę Merkel. Ta z kolei odwdzięczyła się niezobowiązującymi słowami poparcia dla przewodniczącej BdV.

- Nie zasłużyła sobie na tak surową krytykę – mówi o Steinbach niemiecka kanclerz w kontekście wypowiedzi przeciwników przewodniczącej. Wyraziła także swoje zrozumienie dla bólu członków Związku z powodu rezygnacji ich liderki z miejsca w radzie fundacji mającej opiekować się centrum wypędzonych. – Nikt się o powstanie centrum tak nie starał jak Erika Steinbach – twierdzi Merkel. Jednak dzięki tej decyzji udało się w ogóle ruszyć prace fundacji. Decyzja Steinbach świadczy – według niemieckiej kanclerz – o politycznym wyczuciu przewodniczącej Związku Wypędzonych.

Ta nie pozostała dłużna partyjnej koleżance. - Mówię to z pełnym naciskiem: Pani Kanclerz stoi po naszej stronie – stwierdziła Steinbach.

Do Związku Wypędzonych należy obecnie ok. 2 mln osób. Nie wszystkie jednak można nazwać dosłownie wypędzonymi, gdyż osób, które rzeczywiście musiały opuścić po II wojnie światowej swoje domy mieszka w RFN 1,84 mln osób. Zresztą część z nich to „wypędzeni” z domów wcześniej odebranych ich prawowitym mieszkańcom (takim przypadkiem jest Erika Steinbach). Pozostali członkowie to dzieci i wnuki tych osób, oraz osoby, które wyjechały z ZSRR długo po wojnie.

Związek Wypędzonych, którego 85 proc. budżetu pochodzi z państwowej kasy, cierpi na brak świeżej krwi. - W związku z tym wiele kół musiało ostatnio się rozwiązać – twierdzi rzecznik prasowy organizacji.

 

sks/FAZ/Die Welt

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej