Erika Steinbach zaapelowała do ministra spraw zagranicznych Franka-Waltera Steinmeiera, by wziął udział w pochówku szczątków dwóch tysięcy Niemców w Glinnej. Jej zdaniem, jeśli przybędzie tylko ambasador, będzie to lekceważenie ofiar.
- Inaczej trzeba będzie zapytać, czy niemieckie ofiary są nieważne - stwierdza szefowa Związku Wypędzonych na łamach niedzielnego wydania "Bilda".
Steinbach krytykuje szefa MSZ-tu, że na tego typu uroczystości zawsze wysyła jedynie ambasadora. Jej zdaniem, Steinmeier sam powinien wziąć udział piątkowej ceremonii w Glinnej na południe od Szczecina.
W swoim komentarzu Steinbach twierdzi również, powołując się na badania Archiwum Federalnego z lat 70., że Niemcy - jak pisze - ginęli i byli mordowani w ponad dwóch tysiącach obozów w Polsce i na terenach pod polską administracją.
Szczątki ponad 2 tysięcy niemieckich cywilów, które zostaną pochowane w Glinnej, to odnalezione jesienią ubiegłego roku w zbiorowym grobie w Malborku, ciała poległych podczas oblężenia Malborka wiosną 1945 roku. W czerwcu sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Andrzej Przewoźnik poinformował, że miejsce pochówku wyznaczyła strona niemiecka.
AJ/IAR



Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.