Wiadomości

Stowarzyszenie popierające Obamę uczy jak zakładać nielegalne domy publiczne

Stowarzyszenie Organizacji na Rzecz Reform (ACORN) zdecydowanie popierało Baracka Obamę podczas kampanii prezydenckiej. Jednak po tym jak światło dzienne ujrzały afery kompromitujące organizację, Biały dom zerwał z nią współpracę.

1 min czytania
Stowarzyszenie popierające Obamę uczy jak zakładać nielegalne domy publiczne
Stowarzyszenie popierające Obamę uczy jak zakładać nielegalne domy publiczne

Stowarzyszenie Organizacji na Rzecz Reform (ACORN) zdecydowanie popierało Baracka Obamę podczas kampanii prezydenckiej. Jednak po tym jak światło dzienne ujrzały afery kompromitujące organizację, Biały dom zerwał z nią współpracę.

 

Barack Obama ma wyjątkowego pecha w dobieraniu sobie współpracowników. Wielu wspierających go do tej pory okazało się ludźmi, z którymi głowie państwa nie przystoi podtrzymywać kontaktów. Jedną z takich organizacji okazało się ACORN (Association of Community Organizations for Reform Now).

Filmowiec-amator James O`Keefe nakręcił ukrytą kamerą swą wizytę w oddziale ACORN w Waszyngtonie, podczas której radził się jak założyć dom publiczny w tajemnicy przed władzami. Przedstawił swą przyjaciółkę jako prostytutkę i otrzymał szczegółowe informacje. Pracownik organizacji informował o tym co robić, kiedy chce się uprawiać seks z nieletnią i zachęcał, żeby na wszelki wypadek kłamać na temat jej wieku ze względu na dobro całego biznesu oraz sprawy podatkowe. W ten sposób stał się potencjalnym protektorem dziecięcej prostytucji.

Kierownictwo ACORN  tłumaczy się, że prowokatorzy odwiedzili wcześniej inne biura organizacji, gdzie odmówiono im porady. Jednocześnie ogłoszono wszczęcie dochodzenia w sprawie działalności organizacji.

Spiker Białego Domu, Robert Gibbs wystąpił już z krytycznym komentarzem. - Widzieliśmy już video, które jest absolutnie nie do przyjęcia. Jak sądzę wszyscy się zgodzą – powiedział.

 

JaLu/Catholic.org

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej