Wiadomości

Straż pożarna zabiera znicze spod Pałacu. "To profanacja hołdu pamięci"

10 października minęło pół roku od katastrofy pod Smoleńskiem. Z tej okazji wiele osób najpierw uczestniczyło we Mszy świętej w intencji ofiar, a następnie przeszło Marszem Pamięci pod Pałac Prezydencki. Złożyli tam kwiaty i zapalone znicze. Tej samej nocy wszystko zostało uprzątnięte przez straż pożarną.

2 min czytania
Straż pożarna zabiera znicze spod Pałacu. "To profanacja hołdu pamięci"
Straż pożarna zabiera znicze spod Pałacu. "To profanacja hołdu pamięci"

10 października minęło pół roku od katastrofy pod Smoleńskiem. Z tej okazji wiele osób najpierw uczestniczyło we Mszy świętej w intencji ofiar, a następnie przeszło Marszem Pamięci pod Pałac Prezydencki. Złożyli tam kwiaty i zapalone znicze. Tej samej nocy wszystko zostało uprzątnięte przez straż pożarną.

- Około godziny trzeciej w nocy podjechała straż miejska, ogrodzono teren w celu jego "uprzątnięcia" – mówi Joanna Burzyńska, uczestniczka czuwania pod Pałacem. Relacjonuje, że część wieńców modlący się przenieśli pod pomnik ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, natomiast zniczami zajął się wóz strażacki.

- Polewano je wężem, aż syczało. Później podjechali ludzie z samochodem firmy SITA i zebrali je w wielkie wory, by następnie wywieźć na śmietnik – dodaje kobieta.

- Prezydent Bronisław Komorowski mówi o zgodzie i pojednaniu. Chciałabym mu postawić pytanie, jak się czuje, gdy wypowiada te słowa, jednocześnie dozwalając na profanację hołdu pamięci. Pewnie jego małżonka Anna również stawiała znicze w Smoleńsku, a tutaj, w Polsce, wyrzuca się lampki postawione przez Polaków tym samy ofiarom – podkreśla Burzyńska.

- Nic na ten temat nie wiem, żeby warszawska straż pożarna gasiła w nocy znicze - oznajmia z kolei aspirant Piotr Tabencki z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej m.st. Warszawy.

Z kolei Straż Miejska m.st. Warszawy potwierdza, że brała udział w akcji. - Straż miejska asystowała służbom sprzątającym dzisiaj w nocy podczas usuwania zniczy, które już się wypaliły - mówi Jolanta Borysewicz ze Straży Miejskiej m.st. Warszawy.

Burzyńska podkreśla, że część zniczy mogło się palić jeszcze przez pięć dób.

eMBe/NaszDziennik

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej