Wiara

Św. Charbel nie zna limitu cudów!

Spośród tysięcy cudownych uzdrowień przypisywanych wstawiennictwu św. Charbela trzy zostały wybrane do zakończenia procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego.

4 min czytania
domena publiczna
domena publiczna

Spośród tysięcy cudownych uzdrowień przypisywanych wstawiennictwu św. Charbela trzy zostały wybrane do zakończenia procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego.

     W 1936 r. trzydziestoletnia siostra zakonna Maria Abel Kamari ciężko zachorowała - doznała roztógłego owrzodzenia żołądka. Po dwóch operacjach nie było żadnej poprawy - kobieta dalej nie mogła jeść, ponadto nastąpiło u niej odwapnienie kości, straciła zęby, a jej prawa ręka została sparaliżowana. W 1942 r. problemy żołądkowe siostry Marii nasiliły się do tego stopnia, że już nawet nie wstawała z łóżka, gdyż istniało stałe niebezpieczeństwo śmierci.

Po przyjęciu sakramentu chorych zakonnica zaczęła gorąco się modlić o powrót do zdrowia za wstawiennictwem św. Charbela. Na jej usilną prośbę 11 lipca 1950 r. zawieziono ją do grobu Świętego Pustelnika. Kiedy s. Maria dotknęła grobu, poczuła w całym swoim ciele jakby elektryczny wstrząs. Otarła wtedy chusteczką tajemniczy płyn, który wypływał z ciała św. Charbela i przenikał przez marmurowy sarkofag. I kiedy potarła mokrą tkaniną chore części ciała, natychmiast wstała o własnych siłach z noszy i zaczęła normalnie chodzić. Widząc to, zgromadzeni ludzie z wielką radością zaczęli krzyczeć, że stał się cud. Od tego momentu kobieta została całkowicie uzdrowiona, co potwierdziły późniejsze szczegółowe badania lekarskie.

     Iskander Obeid był kowalem. W 1925 r. podczas pracy w kuźni odłamek metalu poważnie uszkodził jego prawe oko. Dziwnym zbiegiem okoliczności w roku 1937, również w czasie pracy, to samo oko zostało tak mocno zranione, że mężczyzna przestał nim w ogóle widzieć. Lekarze zdecydowali się wówczas na jego usuniecie. Pomimo tego. że Iskander odczuwał nieustanny ból uszkodzonego oka. nie zgodził się. aby je usunięto. W 1950 r. zaczął żarliwie się modlić o uzdrowienie za wstawiennictwem św. Charbela. Pewnej nocy w czasie snu zobaczył Świętego Pustelnika, który prosił go, aby udał się z pielgrzymką do jego grobu w klasztorze Annaya. Iskander zdecydował się tam pojechać 18 października 1950 r. Gdy dotarł na miejsce, ból oka tak bardzo się nasilił. że z tylko z wielkim trudem mógł go znosić. Po spowiedzi i przyjęciu Jezusa w Komunii św. Iskander długo się modlił przy grobie św. Charbela. W nocy przyśnił mu się Święty Pustelnik, który go pobłogosławił. Kiedy rano się obudził, stwierdził ku swojej wielkiej radości, że doskonale widzi na prawe oko, a ból całkowicie ustał. Komisja lekarska potwierdziła fakt całkowitej, cudownej regeneracji uszkodzonego oka Iskandra Obeida.

    Mariam Assai Awad, Syryjka mieszkająca w Libanie, dowiedziała się, że jest chora na raka żołądka, gdy nastąpiły już przerzuty na jelita i gardło. Operacje w 1963 i 1965 r. nic nie pomogły. Z medycznego punktu widzenia Mariam nie miała żadnych szans na wyleczenie, została więc wypisana ze szpitala, aby mogła umierać w swoim domu. Chora zaczęła wtedy wzywać pomocy św. Charbela. Pewnej nocy w 1967 r. przed zaśnięciem gorąco pomodliła się za wstawiennictwem św. Charbela o swoje całkowite uzdrowienie. I kiedy obudziła się rano. stwierdziła, że wszystkie symptomy jej choroby zniknęły. Lekarze z miejscowego szpitala przeżyli prawdziwy szok. kiedy zobaczyli Mariam poruszającą się o własnych siłach. Szczegółowe badania potwierdziły, że kobieta została w niewyjaśniony sposób całkowicie uzdrowiona.

Cudowne znaki w Rosji

 

     Anatolij Bajukanski, naczelny redaktor rosyjskiego miesięcznika Lekar, po raz pierwszy dowiedział się o św. Charbelu po przeczytaniu artykułu w białoruskim czasopiśmie Odkrywca. Autor pisał, że Święty z Libanu uzdrawia z różnych chorób oraz pomaga ludziom odkryć i przyjąć skarb chrześcijańskiej wiary. W 1997 r. Anatolij zdecydował się opublikować w swoim piśmie artykuł o św. Charbelu, wraz z jego fotografią. Odzew czytelników Lekara był zadziwiający: z Rosji i z Białorusi napłynęło do redakcji przeszło 5000 listów ze świadectwami cudownych uzdrowień i różnych łask przypisywanych wstawiennictwu św. Charbe-la. Dla Bojukanskiego był tym bardziej zadziwiający fakt, że Rosjanie po okresie komunistycznej ateizacji nie są skłonni wierzyć w cudowne uzdrowienia, zwłaszcza przypisywane katolickiemu Świętemu. W pięciu kolejnych wydaniach swego miesięcznika Anatolij opublikował zdjęcia św. Charbela oraz świadectwa uzdrowień dzięki jego wstawiennictwu. Czytelnicy pisali o uzdrowieniach z najróżniejszych nieuleczalnych chorób: zaawansowanych nowotworów, paraliżu, gangren, stanów całkowitej nieświadomości, śpiączki, oraz z innych, mniejszych dolegliwości. Artykuły i książki Bajukanskiego o św. Charbelu nie zostały dobrze przyjęte przez wielu duchownych prawosławnych oraz rosyjskich dziennikarzy. Autora poddano ostrej krytyce za to, że propaguje kult katolickiego świętego, a niektórzy prawosławni księża nawoływali nawet wiernych do palenia obrazów św. Charbela.

     Anatolij Bajukanski udał się wówczas z pielgrzymką do grobu św. Charbela. Zabrał ze sobą listy, które przesłali mu czytelnicy, aby położyć je na grobie Świętego Pustelnika. Pielgrzymka ta bardzo umocniła go w wierze. Niemalże namacalnie doświadczył wówczas bliskości św. Charbela i jego cudownego wstawiennictwa u Boga, ponieważ wielu nieuleczalnie chorych czytelników Lekara zostało całkowicie uzdrowionych. Anatolij przekonał się wtedy, że wszystko staje się możliwe dla człowieka, który szczerze ufa i wierzy Bogu oraz modli się za wstawiennictwem Świętych.

 

oprac. ks. Mieczysław Piotrowski TChr

Komentarze

11 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Ty jesteś idiotą! "Lesiu"? Nie wiesz o tym? 08.11.2021, 23:19

Taką treścią wpisów próbujesz nas wciągnąć w swoje bagno nienawiści do ludzi! Tylko przez ciebie kipi nienawiść do "KK"! No, ale jako ateista żydowski nie umiesz inaczej pisać!--- Taki typ tak ma!

Ej, ty chyba "nierozumny"!? 08.11.2021, 23:13

Piszesz takie farmazony! ---- Więc to ty powinieneś się leczyć, a nie innym choroby wciskasz! Nie na darmo tu ci coraz piszą, --- abyś się leczył! Ośmieszasz się!

Lesiu, powalasz! 08.11.2021, 07:19

Rzeczywiście wiadomo, że tylko ty potrafisz pisać takie brednie pokazując każdym ze swoich licznych wpisów, jakim idiotą jest katol.

Rozumny 07.11.2021, 20:31

Religia nierozerwalnie związana jest z chorobami psychicznymi.

agnieszka 07.11.2021, 17:53

Tak to prawda. Trzeba nauczyć się zyć zgodnie z wolą Bożą i modlitwa dział cuda.

Wojtek 07.11.2021, 15:58

Jakie żniwo? Kiedyś jak ktoś umarł na zapalenie płuc wywołane przez grypę to w karcie zgonu pisali zapalenie płuc. Teraz jak ktoś miał pozytywny wynik tzw testu PCR i zmarł na zapalenie płuc to piszą w karcie zgonu COVID.... Poza tym eksperymentalne formy leczenia narzucane przez who z respiratorami włącznie powodują więcej strat niż zysków.

Pytasz dlaczego nie ma ......? 07.11.2021, 15:04

.... Ależ ty jesteś tym pierwszym błaznem!... Normalnie myślący człowiek, tak nie napisałby jak ty, Lechu K... ! Przecież wiadomo, że to tylko ty tak potrafisz takie brednie pisać!

To prawda!... 07.11.2021, 14:42

Cytuję "...DLA BOGA NIE MA BOWIEM RZECZY NIEMOŻLIWYCH..."! "....Ani ucho nie słyszało, ani oko nie widziało, ani serce człowieka nie zdoła pojąć, co Pan Bóg przygotował tym, co.... Go miłują!..." /1 Kor, 2,9/! Ale niestety dał nam wolną wolę! Tę wolną wolę różnie używamy! Wiele razy do złych czynów..! Więc nie narzekajmy na Boga w takich przypadkach! Trzeba myśleć co się robi i myśleć o skutkach czynów!

dr.M.A 07.11.2021, 12:18

Dlaczego teraz nie ma takich błaznów kiedy koronawirus zbiera żniwo na Ziemi.Tej Ziemi..

test 07.11.2021, 09:49

test

Palindrom 07.11.2021, 07:38

Łaska Boska jest nieskończona i niewiarygodna. Niestety, jest wyłącznie dla tych, którzy o nią poproszą; w los chcących żyć po swojemu i bez Boskiej łaski Boska Opatrzność nie ingeruje – Bóg szanuje ich wolę i wybór i nie wtrąca się w to, co skutki ich żądz oraz natura zrobi z ich losem.

Polecane

Czytaj dalej