Wspomnienie św. Jana Pawła II:
"Wiecie, że urodziłem się w roku 1920, w maju, w tym czasie, kiedy bolszewicy szli na Warszawę. I dlatego noszę w sobie od urodzenia wielki dług w stosunku do tych, którzy wówczas podjęli walkę z najeźdźcą i zwyciężyli, płacąc za to swoim życiem.
(...) Przed chwilą nawiedziłem Radzymin miejsce szczególnie ważne w naszej historii narodowej. Ciągle żywa jest w naszych sercach pamięć o Bitwie Warszawskiej, jaka miała miejsce w tej okolicy w miesiącu sierpniu 1920 roku. Mogę spotkać jeszcze dzisiaj niektórych bohaterów tej historycznej bitwy o naszą i waszą wolność. Naszą i Europy. Było to wielkie zwycięstwo wojsk polskich, tak wielkie, że nie dało się go wytłumaczyć w sposób czysto naturalny i dlatego zostało nazwane "Cudem nad Wisłą". To zwycięstwo było poprzedzone żarliwą modlitwą narodową. Episkopat Polski zebrany na Jasnej Górze poświęcił cały naród Najświętszemu Sercu Jezusa i oddał go pod opiekę Maryi Królowej Polski. Myśl nasza kieruje się dzisiaj ku tym wszystkim, którzy pod Radzyminem i w wielu innych miejscach tej historycznej bitwy oddali swoje życie, broniąc Ojczyzny i jej zagrożonej wolności. Myślimy o żołnierzach, oficerach. Myślimy o Wodzu, o wszystkich, którym zawdzięczamy to zwycięstwo po ludzku. Wspominamy, między innymi, bohaterskiego kapłana Ignacego Skorupkę, który zginął niedaleko stąd, pod Ossowem. Dusze wszystkich poległych polecamy Miłosierdziu Bożemu. O wielkim “Cudzie nad Wisłą” przez całe lata trwała zmowa milczenia, jak już powiedział ksiądz biskup. Na nową diecezję warszawsko-praską Opatrzność Boża niejako nakłada dzisiaj obowiązek podtrzymywania pamięci tego wielkiego wydarzenia w dziejach naszego Narodu i całej Europy, jakie miało miejsce po wschodniej stronie Warszawy (...)
(...) Nie mógłbym stąd odjechać nie wspominając jeszcze jednego ważnego szczegółu. Wielu Polaków przybywa do Rzymu, niektórzy odwiedzają też Castel Gandolfo. Kiedy znajdą się w kaplicy domowej tej rezydencji Papieża, o dziwo spotkają się tam z freskami na ścianach bocznej kaplicy upamiętniającymi dwa wydarzenia z dziejów naszych, polskich. Pierwszy, to obrona Jasnej Góry, a drugi to "Cud nad Wisłą".
(...) Jak to się stało, jak do tego doszło? Otóż te malowidła kazał w kaplicy w Castel Gandolfo wymalować papież Pius XI, który podczas bitwy warszawskiej, w 1920 roku był nuncjuszem apostolskim w Warszawie. To jego decyzja, jego inicjatywa sprawiła, że Papież Polak zastał tam, w tej kaplicy, dzieje swojego narodu. A w szczególności wydarzenia tak bardzo mi bliskie, bo — jak już powiedziałem w Radzyminie — właśnie wtedy, w 1920 roku, gdy bolszewicy szli na Warszawę, wtedy się urodziłem (...)
(...) W każdym razie wiem, że wobec tych, którzy polegli w bitwie o Warszawę, w "Cudzie nad Wisłą", zaciągnąłem szczególny dług wdzięczności (...)"
źródło: www.archpoznan.org.pl
Komentarze
18 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Wyznawcy ideologii katolskiej - W Y P I E R D A L A Ć do WATYKANU !!!
zazdrościsz mądrości, charyzmy, dobroci ... Jestes padalcem.
ruski "dobrobyt". Siedziałbyś w kołchozie.
ze wszyscy żrą jak ty? Idioto:)))
chamem i nim pozostaniesz, buraku. Nie jesteś w stanie zohydzić kogoś tak dobrego i prawego. To ty jesteś niewiadomego pochodzenia, burakiem po dziadku krasnoarmiejcu.
np. Julian Tuwim. Słynne są anegdoty o jego postawie wobec Żydów. A przecież wyglądał jak 100% Eskimos. Przeczytajcie jego "Kwiaty polskie" - coś pięknego, patriotycznego: " Otwórz nam serca, jak piorunem otwierasz niebo zachmurzone (...) Niech będzie biedny, ale czysty nam dom z cmentarza podźwignięty..." A Staff? Wspaniały.
nażrecie się grzybów halucynogennych to różne rzeczy widzicie jak tych troje pastuszków z Fatimy
A nie chciałbyś do hameryki, żydku? A takoj balszoj jewrej!
To twierdzisz kacapie, że bolszewiki ze strachu widzieli na niebie por. Kowalewskiego?....no to musiał mieć "groźny wygląd".
tylko polskie katolickie durnie wierzą że to był jakiś cud.
Katolik to nie Polak, tylko zdrajca targowica się kłania katolu.
Wpiierdol dostaliście m.in. od mojego pradziadka pod Zamościem a kompletny rozpiierdol dokonało się nad Niemen. A jeżeli chodzi o bolszewizm na Zachodzie? Rady bolszewickie żołnierzy rajchswery dokonywały przejęcia władzy, w Anglii bolszewizm strajkował i NIE dostarczał broni do Polski, podłe Czechy zajęły Polski Cieszyn i blokowali transporty z Francji i Węgier, wszyscy czekali na twojego ziomala Trockiego, itp., itd. żydku. JEDYNE Węgry przysłały Polsce niezbędna amunicje i broń a reszta jest historią WPIIERDOL MONUMENTALNY! . . . . . . A teraz żydki odmówcie kadisz za waszych ziomali komisarzów bolszewickich, których polskie szable UZIEMNIŁY w Polsce - nawóz bolszewicki.
No właśnie i należy przypuszczać, że ojcem obrońcy pedophilów był jakiś ruski sołdat. Znając historię papieżaka wojtyły naley z prawdopodobieństwem 101% potwierdzić, że tak było.
Trzeba odważnie przyznać, że to nie Matka Boska ale porucznik Jan Kowalewski uratował Świat Zachodni. Według odnalezionych w ostatnich latach i ujawnionych w sierpniu 2005 dokumentów Centralnego Archiwum Wojskowego już we wrześniu 1919 szyfry Armii Czerwonej zostały złamane przez porucznika Jana Kowalewskiego. Manewr polskiej kontrofensywy udał się zatem dzięki znajomości planów i rozkazów strony sowieckiej i umiejętności wykorzystania tej wiedzy przez polskie dowództwo.
Jan Paweł II: Urodziłem się, gdy bolszewicy szli na Warszawę ... swoją drogą dobrze, że nie 9 miesięcy później ...
tak obiektywnie patrząc to gdyby polacy przegrali wtedy to nie byłoby 2wś.
Historycy zaliczają Bitwę Warszawską to bitew, które zaważyły o losach świata. I nie mam tu na myśli historyków polskich. . . . . . . A ty żydku odmów kadisz za komisarzy żydowskich co użyźnili sobą polską ziemię.
zgwałcił go bolszewik i od tamtej pory nasz święty czuł sympatię do wszelkiej maści lewaków, pederastów i innych degeneratów którymi się otaczał i których chronił