Adam i Ewa byli pierwszymi rodzicami. W Martyrologium Rzymskim nie ma o nich wzmianki. Jednakże Bibliotheca Sanctorum nazywa ich wprost świętymi. Nie ma też ani jednego wśród pisarzy kościelnych, który by miał odwagę umieszczać rodziców rodzaju ludzkiego wśród potępionych.
Adam był pierwszym człowiekiem, praojcem ludzkości. Imię "Adam" wywodzi się od słowa hebrajskiego Adamah, co znaczy tyle, co ziemia, aby podkreślić myśl natchnionego autora, że ciało pierwszego człowieka powstało z materii i do niej powróci (Rdz 3, 19). Nie jest wykluczone, że wyraz "Adam" wywodzi się od słowa sumeryjskiego ada-mu, czyli "mój ojciec" - dla podkreślenia tego, że cały rodzaj ludzki wywodzi się ze wspólnego pnia. Według relacji biblijnej o stworzeniu, Bóg ulepił Adama "z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia" (Rdz 2, 7), czyli ducha, czyniąc go zdolnym do samodzielnej egzystencji fizycznej i religijno-moralnej. Ukształtował go na swój "obraz i podobieństwo" (Rdz 1, 26; 5, 1). Z Ewą, swą niewiastą, Adam cieszył się rajem - pełnią szczęścia. Po grzechu pierworodnym stracił szczególną i wyjątkową więź z Bogiem. Musiał pracować i w pocie czoła zdobywać chleb powszedni. Był pierwszym rolnikiem. Będąc ojcem ziemskim, jest figurą Chrystusa, od którego pochodzimy według ducha (Rz 5, 12-21; Kol 1, 15; 3, 9-10; 1 Tm 2, 13-14).
Ewa to pierwsza kobieta, pramatka, małżonka Adama (Rdz 3, 20; 4, 1; Tb 8, 6; 2 Kor 11, 3; 1 Tm 2, 13). Jej imię oznacza "życie", jak to tłumaczy Pismo święte: "bo stała się matką wszystkich żyjących" (ludzi) (Rdz 3, 20). Opis stworzenia jej "z żebra Adama" podkreśla tożsamość człowieczeństwa kobiety i mężczyzny. Zwiedziona przez szatana, popełniła grzech, powodując nieszczęście duchowe i egzystencjalne. Grzech i kara nie przekreśliły zawartego w błogosławieństwie Bożym daru przekazywania życia, choć sprowadziły cierpienia i trudy. Ewa urodziła Kaina, Abla, Seta i innych.
Ewa jest figurą Maryi, przez którą przyszło na świat zbawienie.
Z opisów biblijnych wynika, że pierwsi ludzie po stworzeniu byli święci. Ich ciała miały nie podlegać cierpieniom ani śmierci. Ich rozum był światły, a wola skłonna do dobrego. Byli szczęśliwi. Ich stan, jak też miejsce przebywania, Biblia nazywa "ogrodem". Aby jednak te wszystkie dary nie były bez żadnej zasługi ze strony człowieka, Pan Bóg wystawił go na bliżej nam nieznaną próbę, którą Biblia w sposób obrazowy przedstawia jako zakaz spożywania owocu z drzewa zakazanego. Pierwsi rodzice, za namową szatana, nie wypełnili polecenia Bożego, dlatego utracili wszystkie przywileje otrzymane w raju. Pan Bóg w swoim miłosierdziu zapowiedział jednak Zbawiciela świata, który wyjdzie z rodzaju ludzkiego i pokona szatana: przywróci zakłócony przez grzech pierworodny ład - ludziom da zbawienie, a Panu Bogu pełne wynagrodzenie.
Jak żywe było zainteresowanie losami pierwszych ludzi w pierwotnym chrześcijaństwie, świadczy apokryf z I wieku zatytułowany Życie Adama i Ewy. Do naszych czasów dochował się w kilku językach. W języku greckim ma on tytuł Apokalipsa Mojżesza. Według niego, losy naszych pierwszych rodziców miały być objawione Mojżeszowi na Górze Synaj, kiedy Pan Bóg przekazał mu Dekalog i rozmawiał z nim przez 40 dni. Po wypędzeniu z Edenu pierwsi rodzice postanowili pokutować, aby Pana Boga przebłagać za swój grzech. Ewa zanurzyła się w wodach Tygrysu na 37 dni, a Adam w Jordanie na dni 40. Po 18 dniach zjawił im się szatan i zwiastował im w postaci anioła, że ich pokuta jest już niepotrzebna, gdyż Pan Bóg przebaczył im grzech. Adam poznał wszakże złego ducha, który był sprawcą wszystkich nieszczęść ludzkich, i uczynił mu z tego powodu gorzkie wyrzuty. Wtedy diabeł przyznał się, że skusił pierwszych rodziców z zazdrości i z nienawiści do rodzaju ludzkiego. Jedna z legend głosi, że Adam miał być pochowany w okolicach Hebronu, inna zaś podaje, że na Kalwarii, gdzie krople Krwi umierającego Chrystusa padły poprzez szczeliny spękanej trzęsieniem ziemi na czaszkę Adama.
Powszechne jest przekonanie, że Adam i Ewa pokutą zadośćuczynili Bogu w tej mierze, w jakiej byli zdolni to uczynić. Zbawiciel zaś, Syn Boży, tak obficie zadośćuczynił za winę naszych prarodziców i tak wiele nam przyniósł dobra, że Kościół ma odwagę śpiewać w liturgii Wigilii Paschalnej: O szczęśliwa wino Adama!
Autor Księgi Mądrości wychwala mądrość Bożą, że "ustrzegła Prarodzica (...) i wyprowadziła go z jego upadku" (Mdr 10, 1). Św. Augustyn w jednym ze swoich listów pisze o bogobojnym życiu Adama i Ewy. W Kościele wschodnim natrafiamy na ślady formalnego kultu Adama i Ewy. Pierwszą niedzielę Adwentu poświęca się przodkom Pana Jezusa. W kanonie na ten dzień kapłani modlą się słowami: "Oddajemy chwałę najpierw Adamowi, który zaszczycony ręką Boga Stworzyciela i ustanowiony naszym pierwszym ojcem, zażywa błogosławionego pokoju ze wszystkimi wybranymi w przybytkach niebieskich".
Ikony greckie oraz obrazy łacińskie, kiedy przedstawiają tajemnicę zstąpienia Chrystusa do otchłani, niemal z reguły na pierwszym miejscu przedstawiają Adama i Ewę, wyprowadzanych przez Chrystusa z piekieł i prowadzonych do nieba. W niektórych ikonach wschodnich Chrystus wprost trzyma za ręce naszych prarodziców. Przy bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie istnieje kaplica poświęcona św. Adamowi. Apokryf grecki z V w. O zstąpieniu (Chrystusa) do otchłani wśród dusz oczekujących Zbawiciela Adamowi oddaje szczególne pochwały.
ren/brewiarz.pl
Komentarze
13 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
"Apokryf grecki z V w. O zstąpieniu (Chrystusa) do otchłani wśród dusz oczekujących Zbawiciela Adamowi oddaje szczególne pochwały." - no bajer się przyjął i jakoś go trzeba było kontynuować.
Jak widać Bóg ma jednak coś za uszami - a mianowicie czynił u tych pierwszą pokusę, gdyż nie chodził tak jak oni, czyli na waleta, tylko w odzieży. Czyżby Bóg liczył na tępotę u ludzi, którzy nie potrafią porównywać? Zobaczyli, że ten chodzi w pelerynie i szlafroku i już im bliżej było do zerwania owocu. Oj Jahwe Jahwe, ale ty kręcisz.
Adam i Ewa mieli trzech synów którzy rozmnażali się przez partenogenezę, to chyba oczywiste.
Mnie zawsze bardziej ciekawiło kim była druga para rodziców: Ewa i Kain? Adam z córką i wnuczką?
Jeśli Adam i Ewa mieli dzieci to te dzieci musiały spółkować ze sobą. Czyli byli kaziorodcami. Czy tak?
adam i ewa byli polakami, tak jak maryja i jezus!
lewy dolny róg - przecież to bredziarz !!! Też dałem się wkręcić
dylu dylu na badylu ?
...chwila jest bliska. Kto krzywdzi, niech jeszcze krzywdę wyrządzi, i plugawy niech się jeszcze splugawi, a sprawiedliwy niech jeszcze wypełni sprawiedliwość, a święty niechaj się jeszcze uświęci! (Ap. 22,10b-11)
"Zbawiciel zaś, Syn Boży, tak obficie zadośćuczynił za winę naszych prarodziców...." Czyli "niewinnego" stracono za winnego i winny już nie jest winny?
Ale Adam i Ewa byli czarni.
rozumiem że znaleziono 2 dowody osobiste na adama i jewke ,wydane przez wójta z pcimia dolnego obajtka,tylko na jakie nazwisko to było obywatele?
Słusznie Ewka z Adamem zrobili z tym owocem, gdyż jak widać człowiekowi owszem, że brakuje i to wszystkiego w ich rękach, a nie bycie w strukturze Jahwe pod tą k u r w ą zbawczą, gdzie istnieje coś takiego jak "zasługi" (czyli dawanie zadość podskórnej żądzy niemal tożsamej z zazdrością - tzn. nie idzie prowadzić uciechy samej w sobie... lecz musi być ta zasługa, czyli przed kimś - wynika to wprost z braku wszechmocy u innych oraz ze struktury hierarchicznej, gdzie tylko jeden może wszystko). "Aby jednak te wszystkie dary nie były bez żadnej zasługi ze strony człowieka, Pan Bóg wystawił go na bliżej nam nieznaną próbę..." - czegoś takiego nie ma w zbiorze istot wszechmogących, jest natomiast radość sama w sobie, że mogę, jestem w stanie, zaś wszelkie relacje między takimi osobami zachodzą z autentycznie wolnej woli. Wszelkie zło wynika z niemocy, bezradności, które są nierozerwalne z podrzędności - to struktura Jahwe przecząca, że inni mają być niezliczenie bezradni, a jeden będzie narzucać swoją wolę całej reszcie (owszem - w takiej rzeczywistości struktury zarządzania tak powinny funkcjonować, lecz to nie potrzebuje odwoływać się do wszechmocnego boga, bo to wówczas wysadza się samo w sobie - tym bardziej gdy jeszcze łączy się to z tzw. miłością). Odnośnie samego Zbawiciela - jest oszustem, gdyż nigdy nie oddał się w bezradność, to też nigdy nie stał się autentycznym człowiekiem, czmychnął przed krzywdą gwałtu, a przecież już w dzieciństwie mógł latami obserwować jak jego mama obsługuje klientów i jeszcze samemu dostać parówką po gębie (czego jest mnóstwo w wielu miejscach na świecie). Krzywdy te i inne również wynikają wprost z bezradności - z bezradności bo to Bóg ma być tylko wszechmogący, zaś inni mają być poddani rzeczywistości, którą on swoją wolą narzuca. U mnie zbawiciel został ostatecznie obalony, zaś koncepcja posiadania wszechmocy, którą Jahwe chce zasypać przebiła się przez jego propagandę. Pomódlmy się jeszcze na koniec: Niechaj potępiony będzie Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen.