Kanadyjski Sąd Najwyższy uznał, że kary za eksperymenty na ludzkich genomach należą do prawodawstwa prowincjonalnego, a nie federalnego. To otwarcie furtki do tworzenia ludzko–zwierzęcych hybryd.
Sąd Najwyższy Kanady uznał stosunkiem głosów 5:4, że ewentualne karanie eksperymentów, w których łączy się genomy ludzkie ze zwierzęcymi, należy do prawodawstwa prowincjonalnego, a nie federalnego. Zdaniem sądu to sprawa służby zdrowia.
W komentarzu do tej decyzji abp Richard Smith przypomniał, że kwestia ta wcale nie dotyczy opieki zdrowotnej, ale podstawowej godności człowieka. Dlatego powinno jej bronić obowiązujące w całym kraju prawo federalne. Wiceprzewodniczący kanadyjskiego episkopatu dodał, że decyzja najwyższego trybunału pozostawia lukę prawną mogącą prowadzić do niekontrolowanego niszczenia życia ludzkich embrionów.
Korzystając z okazji, że kanadyjski sąd podjął decyzję tuż przed Bożym Narodzeniem, abp Smith przypomniał, że „Syn Boży stał się ludzkim embrionem”.
Kanadyjscy biskupi razem z tamtejszymi protestantami już w zeszłym roku zabiegali o to, by ludzkich embrionów broniły przed eksperymentami genetycznymi i zabijaniem władze federalne.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.