„Syria zstępuje do piekieł. Dzieje się to w taki sposób, że trudno dostrzec światełko w tunelu” – tymi słowami abp Mario Zenari komentuje dramat tego kraju targanego coraz krwawszym konfliktem. Nuncjusz apostolski w Syrii wyznaje, że sytuacja z każdym dniem się pogarsza.

„Broń powoduje zniszczenia i śmierć. My, jako chrześcijanie musimy użyć innego oręża” – podkreśla abp Zenari, apelując o światową modlitwę w intencji pokoju w Syrii. Znalazło to już oddźwięk m.in. w szczególnie doświadczonym w konflikcie Aleppo, gdzie wieczorami chrześcijanie spotykają się na wspólnym różańcu o pokój.
Nuncjusz apostolski przestrzega zarazem zachodnie społeczeństwa, uciekające się do zbytnich uproszczeń, by na to, co się dzieje w Syrii nie patrzeć przez pryzmat konfliktu religijnego.
Również łacińscy biskupi wyrażają solidarność z cierpiącymi w Syrii chrześcijanami. Przypominają, że wskutek eskalacji przemocy kraj musiał opuścić m.in. melchicki arcybiskup Aleppo Jean-Clément Jeanbart, a jego siedziba została splądrowana.
„Wojenne doniesienia są coraz bardziej przerażające. Nie widać końca przemocy” – piszą łacińscy biskupi w regionach arabskich. Wskazują, że w bratobójczych walkach giną tysiące ludzi, inni uciekają za granicę. Miliony Syryjczyków żyją w biedzie, nie wiedząc zupełnie, jaka czeka ich przyszłość.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.