Wiara

Szatan rzucał nią po pokoju! Poznaj mistyczkę, która przez lata walczyła z demonem

Bł. Aleksandrina Maria da Costa jest jedną z najbardziej niedocenianych mistyczek XX wieku. Jej życie było jedną wielką Drogą Krzyżową – 30 lat spędziła przykuta do łóżka, doświadczała mistycznie Męki Pańskiej, a do tego przeżywała liczne ataki szatana, który okrutnie dręczył jej ciało i duszę. Nieustraszoną walkę mistyczki z demonem opisał o. Gabriele Amorth w biografii “Ukryta w uśmiechu”.

4 min czytania
Szatan rzucał nią po pokoju! Poznaj mistyczkę, która przez lata walczyła z demonem
Szatan rzucał nią po pokoju! Poznaj mistyczkę, która przez lata walczyła z demonem

Bł. Aleksandrina Maria da Costa jest jedną z najbardziej niedocenianych mistyczek XX wieku. Jej życie było jedną wielką Drogą Krzyżową – 30 lat spędziła przykuta do łóżka, doświadczała mistycznie Męki Pańskiej, a do tego przeżywała liczne ataki szatana, który okrutnie dręczył jej ciało i duszę. Nieustraszoną walkę mistyczki z demonem opisał o. Gabriele Amorth w biografii “Ukryta w uśmiechu”.

Diabelskie ataki

Aleksandrina nie tylko doznawała cierpień fizycznych i duchowych, lecz także była ofiarą nieustannych ataków Szatana, który usiłował przeszkodzić dziełu Pana w jej duszy. Najczęściej były to pokusy, niekiedy brutalne ataki, również zewnętrzne; kilka razy doszło do prawdziwego opętania. Są to próby, na które Bóg zezwolił w przypadku wielu świętych, nie powinno więc to dziwić.

W 1933 roku demon starał się zapobiec przystąpieniu Aleksandriny do Córek Maryi. Chciał też stanąć na przeszkodzie porozumieniu pomiędzy nią a o. Pinho, jej kierownikiem duchowym: próbował uniemożliwić jej pisanie listów do niego, nieustannie sugerował jej, że jej życie duchowe to tylko owoc wyobraźni, że oszukiwała ludzi, że była hipokrytką. Innymi razy wywoływał w niej nieczyste, nieprzyzwoite myśli, sugerując jej rzeczy, o których istnieniu nawet nie miała pojęcia. Starał się nawet zgnębić ją pokusą rozpaczy i samobójstwa. Niezliczone były też pokusy przeciwko wierze, a nawet przeciwko samemu istnieniu Boga.

Szatan nienawidzi Maryi

Najbardziej zaciekłe ataki wystąpiły w 1937 roku, przeciwko poświęceniu świata Maryi. Kusemu – tak Aleksandrina nazywała diabła – nie wystarczały już udręki wewnętrzne; zaczął oddziaływać na jej ciało: zrzucał ją z łóżka zarówno w dzień, jak i w nocy, ku zdziwieniu obecnych. Na ciele chorej zaczęły pojawiać się siniaki i znaki ugryzienia, lecz z początku nikt nie pojmował przyczyny tych dziwnych faktów. Deolinda była zmuszona spać koło siostry, na materacu rozłożonym na podłodze obok łóżka chorej. Wielokrotnie jednak Szatan zrzucał Aleksandrinę na podłogę, tak że przelatywała ponad posłaniem jej siostry. Deolinda kładła ją z powrotem do łóżka, a zmieszana Aleksandrina przepraszała. Deolinda uspokajała ją jednak: „To nie twoja wina, to nie ty to zrobiłaś”. Pewnej nocy diabeł zaczął uderzać nieszczęsną dziewczyną o wszystkie rogi w pokoju, tak że Deolinda nie była w stanie jej uchwycić i przerwać tej męczarni.

WIĘCEJ O WALCE BŁ. ALEKSANDRINY Z SZATANEM PRZECZYTASZ TUTAJ

Ataki złego ducha stawały się coraz bardziej brutalne i regularne: występowały dwa razy dziennie, za każdym razem trwały mniej więcej godzinę. W takich chwilach Aleksandrina nie była w stanie słuchać, jeśli ktoś jej mówił o Jezusie lub Maryi, pluła na święte obrazki, obrażała swojego kierownika duchowego z taką złością, jakby chciała go zabić. Z jej ust wychodziły bluźnierstwa, obsceniczne słowa i zdania, których znaczenia sama nie rozumiała. Ojciec Mariano wiele razy był obecny przy tych atakach. Niekiedy Aleksandrina usiłowała się ugryźć albo uderzała o barierki łóżka z taką siłą, że cztery osoby nie były w stanie jej utrzymać. A przecież była pozbawiona siły, ważyła zaledwie trzydzieści trzy kilogramy.

Pewnego dnia o. Pinho rozkazał jej po łacinie (czyli w języku, którego Aleksandrina nie znała): „W imię Jezusa, powiedz mi, kim jesteś”. Natychmiast padła odpowiedź: „Jestem Szatan i nienawidzę cię”. Po tym ewidentnym znaku opętania trzeba było odprawiać egzorcyzmy. Tylko egzorcyzmy przynosiły jej ulgę, choć nie zdawała sobie sprawy, że były odprawiane. Również Deolindę pouczono, jak używać pobłogosławionej wody; w ten sposób wielokrotnie hamowała ataki złego ducha.

Demony nigdy nie przestaną cię dręczyć

Pod koniec października 1937 roku Aleksandrina usłyszała od Pana takie słowa: „Demony nigdy nie przestaną cię dręczyć, ale już nigdy nie będą mogły robić tego w taki sposób. Będziesz mogła cierpieć nawet w obecności ludzi, którzy nic nie zauważą”. Od tamtej pory zły duch nie miał prawa tknąć Aleksandriny. Nigdy nie przestał prowokować jej cierpień na różne, najbardziej podstępne sposoby, lecz już nigdy nie atakował jej ciała. Rozmyślając nad tamtym okresem, Aleksandrina powiedziała później: „Chciałabym, aby wielu ludzi mogło obserwować takie sceny, by mogli uwierzyć w istnienie piekła i nie obrażali więcej Pana”.

Pokusy diabelskie występowały u niej potem przez całe życie; demon nieustannie usiłował przeszkodzić różnym planom Bożym dla Aleksandriny oraz przekonać ją, że się łudziła, że całe jej życie było tylko ciągiem fałszu, że oszukiwała innych ludzi. Wielokrotnie była ofiarą złośliwych ataków Szatana, gdyż posiadała wielką umiejętność odbierania mu dusz. Wiele osób świadczyło, że nawrócili się po odwiedzinach u niej czy po rozmowie z nią.

ZOBACZ WIĘCEJ W KSIĄŻCE O. GABRIELE AMORTHA “UKRYTA W UŚMIECHU”

Fragment został opracowany na podstawie książki “Ukryta w uśmiechu”, wydawnictwo Esprit

Komentarze

31 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Grizzly 11.04.2021, 13:40

Won trollu wystrugany z buraka przez POmioty SBeckie ! Won od mojego nicka! Won bydle!

Lucifer Morningstar 10.04.2021, 10:07

Palindromku, moje kluczenie w porównaniu z twoją wiarą w biblijne bajki i legendy oraz religijne bajdurzenia sprytnych oszustów są jako ta opoka: pewne i niewzruszone. Bozia stworzyła, duszek się unosi, Jezusek zmartwychwstał, banda oszołomów nazywanych świętymi w niebie siedzi, Marysia i różańczyk ratują... Tak, to musi być prawda.

Palindrom 09.04.2021, 12:19

Pięknie kluczysz. Kto ci przygrywa do tych pląsów? Twój "wielki" rozum? Niejaki Stephen Hawking "obliczył", że Wszechświat powstał z "niczego". Nie wyjaśnił, niestety, skąd wzięły się prawa fizyku, których użył w obliczeniach i skąd we Wszechświecie wzięła się Matematyka, której użył do rachunków? Przypominam, że matematyka była wszechobecna we Wszechświecie na miliardy lat przed powstaniem nie tylko istot rozumnych, ale i Ziemi jako takiej.

Lucifer Morningstar 09.04.2021, 07:36

Einstein na szczęście miał zdrowe poglądy na temat różnych bogów i biblijnych bajeczek, o czym osobnicy pokroju Palindroma usiłują zapomnieć, bo nie zgadza się to z ich wizją świata. Kto ma katechizm z głowie zamiast mózgu, drogi Palindromku, nigdy nie dorośnie. Lepsze bajki o krasnalach etc. niż omamy pastuchów sprzed 2 i więcej tysięcy lat. Miłej wiary w ich głupoty życzę.

Palindrom 08.04.2021, 17:40

Uważasz, że Einstein, który często powtarzał, że "chciałby poznać zamysł Boga" miał na myśli elfy, krasnoludki, bobołaki…? Porzuć wreszcie własne bajki i dorośnij!

Dla tych, którzy rozum odłożyli do lamusa 07.04.2021, 19:26

Zobaczcie nawet świerszcze oddają chwałę Bogu. Świerszcze, które mają rozum wielkości ziarna trawy. Muzyk nagrał cykające świerszcze na swoim podwórku, a potem kilkakrotnie zwolnił dźwięk. Efekt? https://www.youtube.com/watch?v=OP6JGlv32nw&t=303s

Boże stworzenie 07.04.2021, 18:48

Tylko głupiec nie wierzy w Boga i w istnienie nieba i piekła. Każdy mądry, logiczny człowiek wierzy ponieważ patrzy rozumowo.

:))) 07.04.2021, 04:30

Fajne, ale Baśnie Braci Grimm w nieocenzurowanej wersji lepsze.

Grizzly 06.04.2021, 15:48

to się nazywa orgazm... łoo panie, z rozgrzeszeniem 😅😍

Padre Canalio 06.04.2021, 15:46

za informacje o takim orgazmie warto zapłacić 😎

kmwt 06.04.2021, 14:00

posiadałem 2 książki , które kiedys siostra zostawiła u mnie w pokoju , niewiedziałem o nich , przez 3 lata budziłem sie pełny agresji i nienawisci do wszystkiego , zawsze siedząc w pokoju czułem potęzny smutek , często aż łzy leciały ,cholera mowie sobie co jest kurde przecież nikt mi nic nie robi w zyciu złego ani nie mam większych problemów . Naduzywałem przy tym alkoholu i wiadomo innych specjałów do tego częste bójki i cholera sam niewiem najlepiej bym pozabijał , ale mowie szczegolnie siedząc w swoim pokoju , . Sny z tzw rogatym , upadek anioła , czy słynny pan w czarnym garniturze mowiący o przyszlosci (diabeł oczywiscie) ,a i pies czesto po nocach szczekał (teraz juz nie) no nic po tych 3 latach sie okazało że 2 ksiązki na ktore nie zwracałem uwagi to były o demonach gdzie jedna była przybita pentagramem a na drugiej postac bez twarzy . Wypierniczyłem je i dopiero po jakims czasie spokój >Wspolczuje tym ludzią pod wpływem tego frajera czerwonego ,cholernie ciezka walka mowie wam .

Jest Fronda? Jest weekendzik? Jest LOLcontent! 05.04.2021, 14:19

Skoro to takie ważne, by dokładnie poznać prawdę to dlaczego koniecznie trzeba zapłacić za książkę? A jak ktoś bardzo mocno wierzy, ale jest ubogim bezrobotnym jak na przykład Bodakowski? Poproszę o link do PDF-a, gdy stwierdzę że potrzebuję wersji drukowanej zrobię ją we własnym zakresie.

Siup Palindroma w głupi dziób 05.04.2021, 08:24

Boi się debil (buhaha!) bajeczek starożytnych pastuchów połączonych z wymysłami antyżydowskimi propagandzistami na rzymskim żołdzie? Pewnie jeszcze wierzy, że Jezusek po trzech dniach dziarski z grobu wyskoczył. A Marysia po in vitro dziewicą się ostała. I bogojezusoduch w niebie panuje. Tak tak, to jest możliwe!

Jędraszewski dyma pieski... 05.04.2021, 08:20

... a Palindroma wydymała jego religia i teraz mu szatanki wokół pustej głowy latają.

Lucifer Morningstar 05.04.2021, 08:19

Bajkowy Lucyfer walczy ze swoim bajkowy ojcem? Stuknąłby się jeden Palindrom z drugim w pusty łeb, to może chociaż jakiś dźwięk by usłyszeli. A obejrzałby tali Palindromek serial "Lucipher", to może by dotarł humorystyczny aspekt jego religijnych bajań

Lucifer Morningstar 05.04.2021, 08:16

Bać się bajeczek mogą tylko - poza dziećmi - durnie pokroju Palindroma. I typowe dla religijnych dupków próbują przerzucić swój strach na innych.

Kobyła ma mały bok... 05.04.2021, 08:14

... a Palindrom nie ma mózgu. Katechizm mu tam wepchnęły małe szatanki.

Lucifer Morningstar 05.04.2021, 08:12

Palindromkowi dowodu na nieistnienie bajkowych stworów potrzeba? To może jeszcze Palindromek chciałby dowodów na to, że nie istnieją alpy, bazyliszki, bobołaki, bruksy, driady, dżiny, ghule, gobliny, gryfy, kikkimory, koboldy, krasnoludy, lamie, orki, rusałki etc.? Palindromek wierzy w chrześcijańskie bajeczki? To Palindromek durny jest.

Palindrom 04.04.2021, 11:16

Powiedz swojemu Luciferowi, że jest durniem, bo walczy z Bogiem, którego nie ma, chce zostać bogiem, a bogów przecież nie ma, i na koniec jest durniem, że siedzi w piekle, którego niema.

Palindrom 03.04.2021, 13:33

"wiara w piekiełka, szatanki, bozie, aniołki, życie po śmierci i inne takie bajeczki. Jeszcze większa dewiacja - straszenie tymi bajeczkami innych" – widzę, że mocno jesteś wystraszony "bajeczkami". Kto cię tak nastraszył i umysł ci zdeformował? Twój bóg – tu uwaga: "bozi i piekła nie ma, to tylko bajki" – Lucyper?

Palindrom 03.04.2021, 13:27

"szatanków nie było, nie ma i nie będzie" – buuu-aaa-hahaha, to ci dopiero bajki! Profesorze, udowodnij!

Lucifer Morningstar 22.03.2021, 07:40

Dewiacja - wiara w piekiełka, szatanki, bozie, aniołki, życie po śmierci i inne takie bajeczki. Jeszcze większa dewiacja - straszenie tymi bajeczkami innych. A jakby 777 odjął ze swego nicka 111, to byłoby przynajmniej śmiesznie.

777 21.03.2021, 13:43

Ty się dowiesz biedaczyno o dewiacji , ale swojej , jak zejdziesz z tego świata. Czym prędzej się nawracaj bo może być gorąco i za późno.

rebeliant 20.03.2021, 09:31

"Demon rzucał nią po pokoju..." - no faktycznie przepiękną rzeczywistość nam tu stworzył okupant Jahwe.

Anonim 19.03.2021, 07:19

Kongres Eucharystyczny się zbliża. Trzeba wpaść w panik – Ojciec Święty odwoła i przełazić przez innych. Sen z powtarzającą się melodyjką: moja kurwcia nie jest rzeczywistością, której mnie nauczono.

Lucifer Morningstar 18.03.2021, 12:07

A tak w ogóle to wszystko przez kłopoty lokalowe. Gdyby rzeczona Aleksandrina posiadała więcej domów, pokoi i łóżek, mogłaby być przykładem działania żydowskiego przekleństwa: obyś miał 1000 pałaców, w każdym pałacu 1000 pokojów, w każdym pokoju 1000 łóżek. I żeby cię cholera rzucała przez całą noc z pałacu do pałacu, z pokoju do pokoju, z łóżka na łóżko żebyś nie mógł zasnąć. Rzucanie z łóżka na łóżko niewątpliwie jest mniej bolesne, a bardziej mistyczne niż łomotanie po ścianach.

Darek 17.03.2021, 07:33

Religijność jest zdobyczą i zarazem przekleństwem ewolucji - to taki wentyl bezpieczeństwa związany z inteligencją i idącą za nią ciekawością świata. Wiele gatunków zwierząt przejawia elementy zachowań religijnych. Bez tego mechanizmu osobniki które nie potrafią zaakceptować swojej niewiedzy i zrozumieć otaczającego ich świata doznają swoistego stresu. Stres związany ze śmiercią i umieraniem jest czynnikiem na który natura odpowiedziała postawami religijnymi. Oczywiście część ludzi potrafi zaakceptować swoją niewiedzę i granice poznania, ale dopiero na bardzo zaawansowanym poziomie wiedzy ogólnej o świecie, im mniejsze braki w wiedzy o otaczającym nas świecie tym mniej informacji mózg musi protezować fantomowym mistycyzmem religijnym. Im mniej zrozumienia otaczającego świata tym silniejsza jest potrzeba religijna, aby protezować te braki i wyzbyć się stresu niepoznania. Dlatego religijność spada naturalnie wraz z poziomem wykształcenia. Ale religia jest jak najbardziej naturalna, to że różne zbiry wykorzystują zjawisko religijności do swoich celów by otumaniać i okradać ludzi to zupełnie inna sprawa.

Lucifer Morningstar 16.03.2021, 13:25

Nie mieszajmy nauki do ewidentnych bajek, tworzonych dla omamienia owieczek i dalszego ich dojenia. Niezależnie od opinii czy braku wiedzy bakteria istniały, istnieją i będą istnieć. A szatanków nie było, nie ma i nie będzie. Podobnie jak bożków maści wszelakiej.

MK 16.03.2021, 10:03

najprościej zaprzeczyć czemuś czego się nie rozumie. jeszcze 200 lat temu uwcześni współcześni naukowcy zaprzeczali jakoby jakieś niewidzialne maleńkie "istoty" (chodziło o bakterie) istniały i miały związek z chorobami. uważali to za stek bzdur i chorych wymysłów, a orędowników tych teorii chcieli wsadzać do psychiatryków. dzisuaj my współczesni tez myslimy że już wszytko wiemy, a czego nie rozumiemy, to tego nie ma albo jets wytworem chorych umysłów:))

A 15.03.2021, 13:16

ale jazda

Lucifer Morningstar 15.03.2021, 13:01

Na ogół w bajkach tkwi ziarno prawdy. W katolickich jest tylko stek bzdur. Ciekawe byłoby badanie mózgów wierzących w różne bożki, demonki, szatanki, Aleksandriny i tym podobne. Gdzieś musi być przyczyna takich dewiacji.

Polecane

Czytaj dalej