Wiara

Szatan wyczuł relikwię Jana Pawła II i zawył: weź tego Janka!

Jest egzorcystą, wygania z opętanych szatana. "To niełatwe zadanie" - twierdzi ks. Maciej Gutmajer. I dodaje, że są chwile, gdy się boi, że chętnie pozbyłby się swojej misji. Ale tego nie robi, bo czuje, że jest potrzebny. Bo dręczonych przez demona ludzi jest wielu, a takich jak ks. Gutmajer, niecała setka w Polsce - pisze w "Gazecie Krakowskiej" Marta Paluch.

3 min czytania
Fot. Beyond Forgetting via Flickr, CC 2.0
Fot. Beyond Forgetting via Flickr, CC 2.0

Jest egzorcystą, wygania z opętanych szatana. "To niełatwe zadanie" - twierdzi ks. Maciej Gutmajer. I dodaje, że są chwile, gdy się boi, że chętnie pozbyłby się swojej misji. Ale tego nie robi, bo czuje, że jest potrzebny. Bo dręczonych przez demona ludzi jest wielu, a takich jak ks. Gutmajer, niecała setka w Polsce - pisze w "Gazecie Krakowskiej" Marta Paluch.

Ks. Maciej Gutmajer mówił, że to ciężka posługa, wygnanie szatana trwa bardzo długo. Realne życie wygląda zupełnie inaczej niż to, co widzimy na filmach. Ludzie przychodzą latami do egzorcysty.

- Jeśli ktoś nie wierzy, że istnieje świat ducha, niech idzie na egzorcyzmy. To czysta manifestacja złego - mówi ks. Gutmajer.

Jak wynika z artykułu z 2012 roku, ks. Gutmajer był wówczas proboszczem w parafii Opatrzności Bożej w Bydgoszczy. W podziemnej kaplicy odprawiał egzorcyzmy, do czego namaścił go sam biskup. Pomagają mu w tym relikwie, które dostał z Krakowa - kosteczka św. Faustyny i kawałek osobistej bielizny Jana Pawła II. Każda z nich ma specjalny certyfikat.

- To nie jest kuglarstwo, działanie na pokaz ani żadne hokus-pokus. Egzorcyzm to modlitwa o uwolnienie. Jest liturgią, podobnie jak msza. A ludzie nie chcą słuchać tego, że by nie wpuścić szatana do swego życia, trzeba otworzyć się na Boga - żałuje.

W trakcie egzorcyzmów odmawia się m.in. litanię do Wszystkich Świętych, różaniec i koronkę do Bożego Miłosierdzia. Główne modlitwy wypowiada wyłącznie egzorcysta.

- Pytam się: czy wyrzekasz się szatana? I oni, choć wierzgają i krzyczą, zawsze mówią: wyrzekam się - mówi ks. Gutmajer. To tylko początek drogi.

Pewien chłopak przyprowadził do niego swoją dziewczynę - Annę, studentkę.

- Wcześniej wchodziła w jakieś układy ze złym duchem, uprawiała okultyzm, wywoływała duchy - wspomina ksiądz. Dostawała ataków, często w mieszkaniu. Raz wzięła nóż i chciała zabić swojego chłopaka.

- Opętanym często się to zdarza. Nie panują nad swoim zachowaniem - mówi ks. Gutmajer. Dziewczyna do pewnego momentu chodziła do kościoła.

- W pewnym momencie już nie mogła. Podchodziła do komunii i nagle wydobywał się z niej ryk, wrzask jakiś, rzucało nią o ziemię. To szatan w niej reagował alergicznie na poświęcone miejsce - mówi egzorcysta. Podczas wizyty u ks. Gutmajera Anna nie mogła nawet przekroczyć progu kościoła. Sztywniała, wiła się, krzyczała. Gdy ja wnosili, z wściekłością ustawiała się w poprzek drzwi.

- To niewyobrażalne dla kogoś, kto tego nie widział. W pięć osób musieliśmy ją trzymać i sprowadzać do podziemnej kaplicy, gdzie odprawialiśmy nad nią egzorcyzmy - opowiada ks. Gutmajer. Podczas tego rytuału zużyli kilka ręczników.

- Nie do uwierzenia, jak ona pluła. I tak celnie, zawsze w twarz - opowiada kapłan. Demon dostawał szału. Krzyczał, pluł, wyzywał.

- W pewnym momencie przez tę kobietę, która całkiem straciła świadomość, mówi głos - taki potworny, chrapliwy: "zabiję cię, zginiesz".

Dziewczyna gałki oczne miała wywrócone do góry, jej już w tym ciele nie było. W tamtej chwili był tylko szatan - opowiada ksiądz. Przez chwilę zapomnieli ją przytrzymać.

- Od razu rzuciła mi się do gardła. Jednym skokiem - wspomina ks. Gutmajer. Miał wtedy przy sobie relikwię - kawałek cienkiej bawełnianej skarpetki Jana Pawła II w pozłacanym relikwiarzu.

- Wkładam jej tę relikwię pod głowę i rozlega się wściekły, męski głos: weź tego Janka, weź to białe, zabierz go, śmierdzi! To świętość szatanowi śmierdziała - opowiada ksiądz.

Annę leczył półtora roku. Do tej pory pomagał kiluset osobom - dręczonym, niepokojonym, czasem opętanym. Relikwie, które go w tym wspomagają, trzyma blisko siebie, przy ołtarzu w kościele. Świętą Faustynę po lewej, Jana Pawła II po prawej stronie w specjalnych gablotkach. 

Fronda.pl/gazetakrakowska.pl

Pierwotnie na portalu 12.02.2016 r.

Komentarze

85 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

MaxFiend 16.02.2021, 21:39

"zawył: weź tego Janka!" a to był Karol :-D

Xemerius 16.02.2021, 15:12

Otóż nie.

Twarde Zderzenie z Rzeczywistością 16.02.2021, 09:56

Wiadomo że Szatan jest przebiegły, jeśli tak mówił to tak naprawdę chciał żeby te "relikwie" były bliżej bo od nich nabierał mocy. Znane są wizje wielu mistyków mówiących o tym ż JP2 siedzi w jednym kotle razem z Michaelem Jacksonem za grzechy pazerności (tak mówiła mistyczka w jednej ze swoich wizji).

Mangozjeb Antyteista 16.02.2021, 09:27

Szatan wyczuł po prostu relikwie swojego przełożonego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Roman 16.02.2021, 08:07

więc jednak przeczytaliście, nawet WSZYSCY w tym opętani - BÓG jest WIELKI

Anonim 16.02.2021, 07:03

Wycie w komentarzach dokładnie takie, jak w opisywane w tekście. I jak tu się nie zgodzić z tezami tam postawionymi. Nawet sceptyk dojdzie do wniosku że coś w tym jest.

AAAtomek 16.02.2021, 06:59

Każdy normalny mężczyzna by tak postąpił.

Anonim 16.02.2021, 06:50

ks DYMER - pozdrawia :)

Grizzly 16.02.2021, 06:42

Won złodziejska mendo bolszewicka od mojego nicka!

To świętość szatanowi śmierdziała 16.02.2021, 06:10

Jeżeli sądzić po zapachu, to moje skarpetki też są święte.

Kosteczka świętej Faustyny 16.02.2021, 06:07

Nie ma przypadkiem paragrafu za bezczeszczenie zwłok? Czy też tak naprawdę to jest kosteczka z kurczaka?

KSIĄDZ ANDRZEJ DYMER 16.02.2021, 06:06

KSIĄDZ ANDRZEJ DYMER POSUWA KATOLICKIE AMEBY ZA PRZYZWOLENIEM RODZICÓW. W IMIE BOGA. KSIĄDZ ANDRZEJ DYMER POSUWA KATOLICKIE AMEBY ZA PRZYZWOLENIEM RODZICÓW. W IMIE BOGA. KSIĄDZ ANDRZEJ DYMER POSUWA KATOLICKIE AMEBY ZA PRZYZWOLENIEM RODZICÓW. W IMIE BOGA. KSIĄDZ ANDRZEJ DYMER POSUWA KATOLICKIE AMEBY ZA PRZYZWOLENIEM RODZICÓW. W IMIE BOGA.KSIĄDZ ANDRZEJ DYMER POSUWA KATOLICKIE AMEBY ZA PRZYZWOLENIEM RODZICÓW. W IMIE BOGA.

Polak 16.02.2021, 05:10

No patrzcie, a Reksio i Sherlock Holmes nie reagowali. Uzgodnijcie sobie jakąś wersję zachowań wymyślonych postaci.

Janek 16.02.2021, 03:57

Poszła parcha w ciul i demona opętańca ni ma.Można? Można !

Anonim 16.02.2021, 02:44

Jezus napominał: "cokolwiek złego żeście dziateczkom uczynili, mnie żeście uczynili!" Przez co najmniej 25 lat, ksiądz o wyjątkowo adekwatnym nazwisku Dymer, dymał dzieci na różne sposoby i nikt nie był w stanie niczego z tym zrobić, niczemu zapobiec. Z uporem, wręcz perfekcyjnie, chronili go biskupi a współuczestniczyli w tym ponoć politycy PiS. Ponieważ dzieje się to wszystko w Szczecinie, wielce pobożnego i wpływowego Joachima Brudzińskiego, to pozwolę zapytać się tak przy okazji, czy pan poseł o tym wiedział .

c.d. 16.02.2021, 00:43

Pytam się: czy wyrzekasz się szatana? I oni, choć wierzgają i krzyczą, zawsze mówią: wyrzekam się - mówi ks. Gutmajer. To tylko początek drogi. Pewien chłopak przyprowadził do niego swoją dziewczynę - Annę, studentkę. - Wcześniej wchodziła w jakieś układy ze złym duchem, uprawiała okultyzm, wywoływała duchy - wspomina ksiądz. Dostawała ataków, często w mieszkaniu. Raz wzięła nóż i chciała zabić swojego chłopaka. - Opętanym często się to zdarza. Nie panują nad swoim zachowaniem - mówi ks. Gutmajer. Dziewczyna do pewnego momentu chodziła do kościoła. - W pewnym momencie już nie mogła. Podchodziła do komunii i nagle wydobywał się z niej ryk, wrzask jakiś, rzucało nią o ziemię. To szatan w niej reagował alergicznie na poświęcone miejsce - mówi egzorcysta. Podczas wizyty u ks. Gutmajera Anna nie mogła nawet przekroczyć progu kościoła. Sztywniała, wiła się, krzyczała. Gdy ja wnosili, z wściekłością ustawiała się w poprzek drzwi. - To niewyobrażalne dla kogoś, kto tego nie widział. W pięć osób musieliśmy ją trzymać i sprowadzać do podziemnej kaplicy, gdzie odprawialiśmy nad nią egzorcyzmy - opowiada ks. Gutmajer. Podczas tego rytuału zużyli kilka ręczników. - Nie do uwierzenia, jak ona pluła. I tak celnie, zawsze w twarz - opowiada kapłan. Demon dostawał szału. Krzyczał, pluł, wyzywał. - W pewnym momencie przez tę kobietę, która całkiem straciła świadomość, mówi głos - taki potworny, chrapliwy: "zabiję cię, zginiesz". Dziewczyna gałki oczne miała wywrócone do góry, jej już w tym ciele nie było. W tamtej chwili był tylko szatan - opowiada ksiądz. Przez chwilę zapomnieli ją przytrzymać. - Od razu rzuciła mi się do gardła. Jednym skokiem - wspomina ks. Gutmajer. Miał wtedy przy sobie relikwię - kawałek cienkiej bawełnianej skarpetki Jana Pawła II w pozłacanym relikwiarzu. - Wkładam jej tę relikwię pod głowę i rozlega się wściekły, męski głos: weź tego Janka, weź to białe, zabierz go, śmierdzi! To świętość szatanowi śmierdziała - opowiada ksiądz.

c.d. 16.02.2021, 00:42

Pytam się: czy wyrzekasz się szatana? I oni, choć wierzgają i krzyczą, zawsze mówią: wyrzekam się - mówi ks. Gutmajer. To tylko początek drogi. Pewien chłopak przyprowadził do niego swoją dziewczynę - Annę, studentkę. - Wcześniej wchodziła w jakieś układy ze złym duchem, uprawiała okultyzm, wywoływała duchy - wspomina ksiądz. Dostawała ataków, często w mieszkaniu. Raz wzięła nóż i chciała zabić swojego chłopaka. - Opętanym często się to zdarza. Nie panują nad swoim zachowaniem - mówi ks. Gutmajer. Dziewczyna do pewnego momentu chodziła do kościoła. - W pewnym momencie już nie mogła. Podchodziła do komunii i nagle wydobywał się z niej ryk, wrzask jakiś, rzucało nią o ziemię. To szatan w niej reagował alergicznie na poświęcone miejsce - mówi egzorcysta. Podczas wizyty u ks. Gutmajera Anna nie mogła nawet przekroczyć progu kościoła. Sztywniała, wiła się, krzyczała. Gdy ja wnosili, z wściekłością ustawiała się w poprzek drzwi. - To niewyobrażalne dla kogoś, kto tego nie widział. W pięć osób musieliśmy ją trzymać i sprowadzać do podziemnej kaplicy, gdzie odprawialiśmy nad nią egzorcyzmy - opowiada ks. Gutmajer. Podczas tego rytuału zużyli kilka ręczników. - Nie do uwierzenia, jak ona pluła. I tak celnie, zawsze w twarz - opowiada kapłan. Demon dostawał szału. Krzyczał, pluł, wyzywał. - W pewnym momencie przez tę kobietę, która całkiem straciła świadomość, mówi głos - taki potworny, chrapliwy: "zabiję cię, zginiesz". Dziewczyna gałki oczne miała wywrócone do góry, jej już w tym ciele nie było. W tamtej chwili był tylko szatan - opowiada ksiądz. Przez chwilę zapomnieli ją przytrzymać. - Od razu rzuciła mi się do gardła. Jednym skokiem - wspomina ks. Gutmajer. Miał wtedy przy sobie relikwię - kawałek cienkiej bawełnianej skarpetki Jana Pawła II w pozłacanym relikwiarzu. - Wkładam jej tę relikwię pod głowę i rozlega się wściekły, męski głos: weź tego Janka, weź to białe, zabierz go, śmierdzi! To świętość szatanowi śmierdziała - opowiada ksiądz.

Szatan wyczuł relikwię 16.02.2021, 00:42

Jana Pawła II i zawył: weź tego Janka! - - - Jest egzorcystą, wygania z opętanych szatana. "To niełatwe zadanie" - twierdzi ks. Maciej Gutmajer. I dodaje, że są chwile, gdy się boi, że chętnie pozbyłby się swojej misji. Ale tego nie robi, bo czuje, że jest potrzebny. Bo dręczonych przez demona ludzi jest wielu, a takich jak ks. Gutmajer, niecała setka w Polsce - pisze w "Gazecie Krakowskiej" Marta Paluch. Ks. Maciej Gutmajer mówił, że to ciężka posługa, wygnanie szatana trwa bardzo długo. Realne życie wygląda zupełnie inaczej niż to, co widzimy na filmach. Ludzie przychodzą latami do egzorcysty. - Jeśli ktoś nie wierzy, że istnieje świat ducha, niech idzie na egzorcyzmy. To czysta manifestacja złego - mówi ks. Gutmajer. Jak wynika z artykułu z 2012 roku, ks. Gutmajer był wówczas proboszczem w parafii Opatrzności Bożej w Bydgoszczy. W podziemnej kaplicy odprawiał egzorcyzmy, do czego namaścił go sam biskup. Pomagają mu w tym relikwie, które dostał z Krakowa - kosteczka św. Faustyny i kawałek osobistej bielizny Jana Pawła II. Każda z nich ma specjalny certyfikat. - To nie jest kuglarstwo, działanie na pokaz ani żadne hokus-pokus. Egzorcyzm to modlitwa o uwolnienie. Jest liturgią, podobnie jak msza. A ludzie nie chcą słuchać tego, że by nie wpuścić szatana do swego życia, trzeba otworzyć się na Boga - żałuje. W trakcie egzorcyzmów odmawia się m.in. litanię do Wszystkich Świętych, różaniec i koronkę do Bożego Miłosierdzia. Główne modlitwy wypowiada wyłącznie egzorcysta.

Anonim 16.02.2021, 00:36

twoj mozg to gowno pomatolsko ubeckie !!

smierdzace gacie ... 16.02.2021, 00:35

stare gacie nosi twoja matka od czasu gdy cie poronila !!!

Darek 15.02.2021, 23:34

Ale te stare gacie zdechłego pedofila musiały śmierdzieć że je wyczuł nawet Szatan - niech będzie pochwalony na wieki wieków!

Marek 15.02.2021, 23:18

Widzę tu robotę szatana pośród niektórych komentarzy.

Thinktanki thinktankami a o Dymerze na Frondzie 15.02.2021, 22:03

- Ks. Dymer kazał mi się rozebrać od pasa w dół, by stwierdzić stan higieny, czy nie mam chorób. Obejrzał. Po tym dopiero pomyślałem, że nie jest lekarzem - opowiada w materiale o. Krasucki. Zakonnik wspomina, jak pewnego dnia poszedł na wagary, o czym dowiedzieli się opiekunowie ogniska i donieśli ks. Dymerowi. Ten wezwał chłopaka do swojego pokoju. - Zaczął się zachowywać w sposób mocno podniecony, sięgając do mojego rozporka, chwytając za genitalia, moją rękę skierował na swoje. Byłem sparaliżowany, nie wiedziałem, jak zareagować. Kiedy dokonało się, kiedy on tam doszedł i przeżył orgazm, kazał szybko ubrać się i wyjść z pokoju - mówił w "Czarno na białym" o. Krasucki.

Józef 15.02.2021, 21:18

Te relikwie to takie kościelne amulety jak koraliki u Indian, czy się mylę.

Po 11 ... 15.02.2021, 21:09

Ciekawe czy JP2 został pochowany w skarpetkach, czy na bosaka (sorry Krzysztof), albo tylko w jednej? A może w cudzych skarpetkach? Ciekawe, czy jak się pozbiera z całego świata skarpetkowe relikwie to poskładają się na plandekę od Żuka, czy raczej na nowy dach nad Stadionem Narodowym? Tyle pytań, tyle pytań, a KK milczy ....

Czarek 15.02.2021, 21:06

Wielu ludzi ginie na wieki na naszych oczach. Dla tych, których śmierć zastała gdy tkwili w nienawiści przyszłość w wieczności jest nieustającą udręką.

Po 11 ... 15.02.2021, 21:05

Mi brakuje rozwinięcia wątku z ręcznikami. No i trochę żałuję, że nie było mnie tam. Bo jakbym zobaczył pięciu facetów ciągnących dziewczynę do podziemnej kaplicy, taszczących ręczniki i wkładających jej relikwię ... to wezwałbym policję.

Artur 15.02.2021, 21:04

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu! Jezu, tylko Ty jesteś Panem!

Modlitwa do Ojca Szatana 15.02.2021, 20:34

Chwa­ła to­bie, Sza­ta­nie, cześć na wy­so­ko­ściach Nie­ba, gdzie kró­lo­wa­łeś, chwa­ła w głę­bo­ko­ściach Pie­kła, gdzie zwy­cię­żo­ny, trwasz w dum­nym mil­cze­niu! Uczyń, nie­chaj ma du­sza spo­cznie z Tobą w cie­niu Drze­wa Wie­dzy, gdy swo­je ko­na­ry roz­wi­nie, Jak skle­pie­nie ko­ścio­ła, któ­ry nie prze­mi­nie!

O tym nie dowiesz się z Frondy 15.02.2021, 20:24

Reporter "Czarno na białym" rozmawiał z ofiarami ks. Andrzeja Dymera, duchownego ze Szczecina, który w ubiegłym tygodniu stracił stanowisko szefa Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II. W reportażu o swoich kontaktach z ks. Dymerem opowiedział m.in. o. Tarsycjusz Krasucki, który w wieku 16 lat trafił do ogniska św. Brata Alberta. - Ks. Dymer kazał mi się rozebrać od pasa w dół, by stwierdzić stan higieny, czy nie mam chorób. Obejrzał. Po tym dopiero pomyślałem, że nie jest lekarzem - opowiada w materiale o. Krasucki.

chłopka 15.02.2021, 20:21

Nie rozśmieszajcie mnie takimi artykułami .

Anonim 15.02.2021, 20:11

Elka nawet twoja głupota ma granice.

AAAtomek 15.02.2021, 20:07

Uprasza się Szatana o niewklejanie tekstu i niezaśmiecanie świętej fronda.pl

Anonim 15.02.2021, 20:06

Wez tego Janka - od kiedy szatan jest na ty z Jankiem.

AAAtomek 15.02.2021, 20:04

Najbardziej podobają mi się te zdania! Pierwszy - "To niewyobrażalne dla kogoś, kto tego nie widział. W pięć osób musieliśmy ją trzymać i sprowadzać do podziemnej kaplicy, gdzie odprawialiśmy nad NIĄ egzorcyzmy - opowiada ks. Gutmajer. Podczas tego rytuału zużyli kilka ręczników." Drugi - " Wkładam jej tę relikwię pod głowę i rozlega się wściekły, męski głos: weź tego Janka, weź to białe, zabierz go, śmierdzi! To świętość szatanowi śmierdziała - opowiada ksiądz."

Elizabeth 15.02.2021, 20:01

Nie wyrzekam się Szatana, a wręcz przeciwnie, uznaję Go za swojego brata i przyjaciela, gdyż tak jak on żyję niczym rozszalała bestia bez żadnego pana i bez granic. To on wskazał mi drogę przed wiekami krzycząc Non Serviam!

c.d. 15.02.2021, 19:50

c.d. 2021.02.15 15:36 - Pytam się: czy wyrzekasz się szatana? I oni, choć wierzgają i krzyczą, zawsze mówią: wyrzekam się - mówi ks. Gutmajer. To tylko początek drogi. Pewien chłopak przyprowadził do niego swoją dziewczynę - Annę, studentkę. - Wcześniej wchodziła w jakieś układy ze złym duchem, uprawiała okultyzm, wywoływała duchy - wspomina ksiądz. Dostawała ataków, często w mieszkaniu. Raz wzięła nóż i chciała zabić swojego chłopaka. - Opętanym często się to zdarza. Nie panują nad swoim zachowaniem - mówi ks. Gutmajer. Dziewczyna do pewnego momentu chodziła do kościoła. - W pewnym momencie już nie mogła. Podchodziła do komunii i nagle wydobywał się z niej ryk, wrzask jakiś, rzucało nią o ziemię. To szatan w niej reagował alergicznie na poświęcone miejsce - mówi egzorcysta. Podczas wizyty u ks. Gutmajera Anna nie mogła nawet przekroczyć progu kościoła. Sztywniała, wiła się, krzyczała. Gdy ja wnosili, z wściekłością ustawiała się w poprzek drzwi. - To niewyobrażalne dla kogoś, kto tego nie widział. W pięć osób musieliśmy ją trzymać i sprowadzać do podziemnej kaplicy, gdzie odprawialiśmy nad nią egzorcyzmy - opowiada ks. Gutmajer. Podczas tego rytuału zużyli kilka ręczników. - Nie do uwierzenia, jak ona pluła. I tak celnie, zawsze w twarz - opowiada kapłan. Demon dostawał szału. Krzyczał, pluł, wyzywał. - W pewnym momencie przez tę kobietę, która całkiem straciła świadomość, mówi głos - taki potworny, chrapliwy: "zabiję cię, zginiesz". Dziewczyna gałki oczne miała wywrócone do góry, jej już w tym ciele nie było. W tamtej chwili był tylko szatan - opowiada ksiądz. Przez chwilę zapomnieli ją przytrzymać. - Od razu rzuciła mi się do gardła. Jednym skokiem - wspomina ks. Gutmajer. Miał wtedy przy sobie relikwię - kawałek cienkiej bawełnianej skarpetki Jana Pawła II w pozłacanym relikwiarzu. - Wkładam jej tę relikwię pod głowę i rozlega się wściekły, męski głos: weź tego Janka, weź to białe, zabierz go, śmierdzi! To świętość szatanowi śmierdziała - opowiada ksiądz.

Szatan wyczuł relikwię 15.02.2021, 19:49

Jana Pawła II i zawył: weź tego Janka! - - - Jest egzorcystą, wygania z opętanych szatana. "To niełatwe zadanie" - twierdzi ks. Maciej Gutmajer. I dodaje, że są chwile, gdy się boi, że chętnie pozbyłby się swojej misji. Ale tego nie robi, bo czuje, że jest potrzebny. Bo dręczonych przez demona ludzi jest wielu, a takich jak ks. Gutmajer, niecała setka w Polsce - pisze w "Gazecie Krakowskiej" Marta Paluch. Ks. Maciej Gutmajer mówił, że to ciężka posługa, wygnanie szatana trwa bardzo długo. Realne życie wygląda zupełnie inaczej niż to, co widzimy na filmach. Ludzie przychodzą latami do egzorcysty. - Jeśli ktoś nie wierzy, że istnieje świat ducha, niech idzie na egzorcyzmy. To czysta manifestacja złego - mówi ks. Gutmajer. Jak wynika z artykułu z 2012 roku, ks. Gutmajer był wówczas proboszczem w parafii Opatrzności Bożej w Bydgoszczy. W podziemnej kaplicy odprawiał egzorcyzmy, do czego namaścił go sam biskup. Pomagają mu w tym relikwie, które dostał z Krakowa - kosteczka św. Faustyny i kawałek osobistej bielizny Jana Pawła II. Każda z nich ma specjalny certyfikat. - To nie jest kuglarstwo, działanie na pokaz ani żadne hokus-pokus. Egzorcyzm to modlitwa o uwolnienie. Jest liturgią, podobnie jak msza. A ludzie nie chcą słuchać tego, że by nie wpuścić szatana do swego życia, trzeba otworzyć się na Boga - żałuje. W trakcie egzorcyzmów odmawia się m.in. litanię do Wszystkich Świętych, różaniec i koronkę do Bożego Miłosierdzia. Główne modlitwy wypowiada wyłącznie egzorcysta.

DziwiszWyczułBiznesNaBździnachWojtyły 15.02.2021, 19:48

Nie ma nic straszniejszego dla Lucyfera, niż strzęp kalesonów JanaPapyBisa z nutą fasolowej bździny.

elo 15.02.2021, 19:47

Kpijcie dalej , a szatan się panoszy coraz bardziej. Biada tym, którzy nie wierzą.....

Szatan wyczuł relikwię 15.02.2021, 19:47

Jana Pawła II i zawył: weź tego Janka! - - - Jest egzorcystą, wygania z opętanych szatana. "To niełatwe zadanie" - twierdzi ks. Maciej Gutmajer. I dodaje, że są chwile, gdy się boi, że chętnie pozbyłby się swojej misji. Ale tego nie robi, bo czuje, że jest potrzebny. Bo dręczonych przez demona ludzi jest wielu, a takich jak ks. Gutmajer, niecała setka w Polsce - pisze w "Gazecie Krakowskiej" Marta Paluch. Ks. Maciej Gutmajer mówił, że to ciężka posługa, wygnanie szatana trwa bardzo długo. Realne życie wygląda zupełnie inaczej niż to, co widzimy na filmach. Ludzie przychodzą latami do egzorcysty. - Jeśli ktoś nie wierzy, że istnieje świat ducha, niech idzie na egzorcyzmy. To czysta manifestacja złego - mówi ks. Gutmajer. Jak wynika z artykułu z 2012 roku, ks. Gutmajer był wówczas proboszczem w parafii Opatrzności Bożej w Bydgoszczy. W podziemnej kaplicy odprawiał egzorcyzmy, do czego namaścił go sam biskup. Pomagają mu w tym relikwie, które dostał z Krakowa - kosteczka św. Faustyny i kawałek osobistej bielizny Jana Pawła II. Każda z nich ma specjalny certyfikat. - To nie jest kuglarstwo, działanie na pokaz ani żadne hokus-pokus. Egzorcyzm to modlitwa o uwolnienie. Jest liturgią, podobnie jak msza. A ludzie nie chcą słuchać tego, że by nie wpuścić szatana do swego życia, trzeba otworzyć się na Boga - żałuje. W trakcie egzorcyzmów odmawia się m.in. litanię do Wszystkich Świętych, różaniec i koronkę do Bożego Miłosierdzia. Główne modlitwy wypowiada wyłącznie egzorcysta.

c.d. 15.02.2021, 19:46

c.d. 2021.02.15 15:36 - Pytam się: czy wyrzekasz się szatana? I oni, choć wierzgają i krzyczą, zawsze mówią: wyrzekam się - mówi ks. Gutmajer. To tylko początek drogi. Pewien chłopak przyprowadził do niego swoją dziewczynę - Annę, studentkę. - Wcześniej wchodziła w jakieś układy ze złym duchem, uprawiała okultyzm, wywoływała duchy - wspomina ksiądz. Dostawała ataków, często w mieszkaniu. Raz wzięła nóż i chciała zabić swojego chłopaka. - Opętanym często się to zdarza. Nie panują nad swoim zachowaniem - mówi ks. Gutmajer. Dziewczyna do pewnego momentu chodziła do kościoła. - W pewnym momencie już nie mogła. Podchodziła do komunii i nagle wydobywał się z niej ryk, wrzask jakiś, rzucało nią o ziemię. To szatan w niej reagował alergicznie na poświęcone miejsce - mówi egzorcysta. Podczas wizyty u ks. Gutmajera Anna nie mogła nawet przekroczyć progu kościoła. Sztywniała, wiła się, krzyczała. Gdy ja wnosili, z wściekłością ustawiała się w poprzek drzwi. - To niewyobrażalne dla kogoś, kto tego nie widział. W pięć osób musieliśmy ją trzymać i sprowadzać do podziemnej kaplicy, gdzie odprawialiśmy nad nią egzorcyzmy - opowiada ks. Gutmajer. Podczas tego rytuału zużyli kilka ręczników. - Nie do uwierzenia, jak ona pluła. I tak celnie, zawsze w twarz - opowiada kapłan. Demon dostawał szału. Krzyczał, pluł, wyzywał. - W pewnym momencie przez tę kobietę, która całkiem straciła świadomość, mówi głos - taki potworny, chrapliwy: "zabiję cię, zginiesz". Dziewczyna gałki oczne miała wywrócone do góry, jej już w tym ciele nie było. W tamtej chwili był tylko szatan - opowiada ksiądz. Przez chwilę zapomnieli ją przytrzymać. - Od razu rzuciła mi się do gardła. Jednym skokiem - wspomina ks. Gutmajer. Miał wtedy przy sobie relikwię - kawałek cienkiej bawełnianej skarpetki Jana Pawła II w pozłacanym relikwiarzu. - Wkładam jej tę relikwię pod głowę i rozlega się wściekły, męski głos: weź tego Janka, weź to białe, zabierz go, śmierdzi! To świętość szatanowi śmierdziała - opowiada ksiądz.

Szatan wyczuł relikwię 15.02.2021, 19:45

Jana Pawła II i zawył: weź tego Janka! - - - Jest egzorcystą, wygania z opętanych szatana. "To niełatwe zadanie" - twierdzi ks. Maciej Gutmajer. I dodaje, że są chwile, gdy się boi, że chętnie pozbyłby się swojej misji. Ale tego nie robi, bo czuje, że jest potrzebny. Bo dręczonych przez demona ludzi jest wielu, a takich jak ks. Gutmajer, niecała setka w Polsce - pisze w "Gazecie Krakowskiej" Marta Paluch. Ks. Maciej Gutmajer mówił, że to ciężka posługa, wygnanie szatana trwa bardzo długo. Realne życie wygląda zupełnie inaczej niż to, co widzimy na filmach. Ludzie przychodzą latami do egzorcysty. - Jeśli ktoś nie wierzy, że istnieje świat ducha, niech idzie na egzorcyzmy. To czysta manifestacja złego - mówi ks. Gutmajer. Jak wynika z artykułu z 2012 roku, ks. Gutmajer był wówczas proboszczem w parafii Opatrzności Bożej w Bydgoszczy. W podziemnej kaplicy odprawiał egzorcyzmy, do czego namaścił go sam biskup. Pomagają mu w tym relikwie, które dostał z Krakowa - kosteczka św. Faustyny i kawałek osobistej bielizny Jana Pawła II. Każda z nich ma specjalny certyfikat. - To nie jest kuglarstwo, działanie na pokaz ani żadne hokus-pokus. Egzorcyzm to modlitwa o uwolnienie. Jest liturgią, podobnie jak msza. A ludzie nie chcą słuchać tego, że by nie wpuścić szatana do swego życia, trzeba otworzyć się na Boga - żałuje. W trakcie egzorcyzmów odmawia się m.in. litanię do Wszystkich Świętych, różaniec i koronkę do Bożego Miłosierdzia. Główne modlitwy wypowiada wyłącznie egzorcysta. c.d.n.

Po 11 ... 15.02.2021, 19:43

Tej relikwii trzeba bardzo pilnować, w końcu zagraża jej ... "sock monster" ... a voracious predator who preys on single socks always leaving behind one of the pair it has captured.

c.d. 15.02.2021, 19:36

- Pytam się: czy wyrzekasz się szatana? I oni, choć wierzgają i krzyczą, zawsze mówią: wyrzekam się - mówi ks. Gutmajer. To tylko początek drogi. Pewien chłopak przyprowadził do niego swoją dziewczynę - Annę, studentkę. - Wcześniej wchodziła w jakieś układy ze złym duchem, uprawiała okultyzm, wywoływała duchy - wspomina ksiądz. Dostawała ataków, często w mieszkaniu. Raz wzięła nóż i chciała zabić swojego chłopaka. - Opętanym często się to zdarza. Nie panują nad swoim zachowaniem - mówi ks. Gutmajer. Dziewczyna do pewnego momentu chodziła do kościoła. - W pewnym momencie już nie mogła. Podchodziła do komunii i nagle wydobywał się z niej ryk, wrzask jakiś, rzucało nią o ziemię. To szatan w niej reagował alergicznie na poświęcone miejsce - mówi egzorcysta. Podczas wizyty u ks. Gutmajera Anna nie mogła nawet przekroczyć progu kościoła. Sztywniała, wiła się, krzyczała. Gdy ja wnosili, z wściekłością ustawiała się w poprzek drzwi. - To niewyobrażalne dla kogoś, kto tego nie widział. W pięć osób musieliśmy ją trzymać i sprowadzać do podziemnej kaplicy, gdzie odprawialiśmy nad nią egzorcyzmy - opowiada ks. Gutmajer. Podczas tego rytuału zużyli kilka ręczników. - Nie do uwierzenia, jak ona pluła. I tak celnie, zawsze w twarz - opowiada kapłan. Demon dostawał szału. Krzyczał, pluł, wyzywał. - W pewnym momencie przez tę kobietę, która całkiem straciła świadomość, mówi głos - taki potworny, chrapliwy: "zabiję cię, zginiesz". Dziewczyna gałki oczne miała wywrócone do góry, jej już w tym ciele nie było. W tamtej chwili był tylko szatan - opowiada ksiądz. Przez chwilę zapomnieli ją przytrzymać. - Od razu rzuciła mi się do gardła. Jednym skokiem - wspomina ks. Gutmajer. Miał wtedy przy sobie relikwię - kawałek cienkiej bawełnianej skarpetki Jana Pawła II w pozłacanym relikwiarzu. - Wkładam jej tę relikwię pod głowę i rozlega się wściekły, męski głos: weź tego Janka, weź to białe, zabierz go, śmierdzi! To świętość szatanowi śmierdziała - opowiada ksiądz.

Szatan wyczuł relikwię 15.02.2021, 19:36

Jana Pawła II i zawył: weź tego Janka! - - - Jest egzorcystą, wygania z opętanych szatana. "To niełatwe zadanie" - twierdzi ks. Maciej Gutmajer. I dodaje, że są chwile, gdy się boi, że chętnie pozbyłby się swojej misji. Ale tego nie robi, bo czuje, że jest potrzebny. Bo dręczonych przez demona ludzi jest wielu, a takich jak ks. Gutmajer, niecała setka w Polsce - pisze w "Gazecie Krakowskiej" Marta Paluch. Ks. Maciej Gutmajer mówił, że to ciężka posługa, wygnanie szatana trwa bardzo długo. Realne życie wygląda zupełnie inaczej niż to, co widzimy na filmach. Ludzie przychodzą latami do egzorcysty. - Jeśli ktoś nie wierzy, że istnieje świat ducha, niech idzie na egzorcyzmy. To czysta manifestacja złego - mówi ks. Gutmajer. Jak wynika z artykułu z 2012 roku, ks. Gutmajer był wówczas proboszczem w parafii Opatrzności Bożej w Bydgoszczy. W podziemnej kaplicy odprawiał egzorcyzmy, do czego namaścił go sam biskup. Pomagają mu w tym relikwie, które dostał z Krakowa - kosteczka św. Faustyny i kawałek osobistej bielizny Jana Pawła II. Każda z nich ma specjalny certyfikat. - To nie jest kuglarstwo, działanie na pokaz ani żadne hokus-pokus. Egzorcyzm to modlitwa o uwolnienie. Jest liturgią, podobnie jak msza. A ludzie nie chcą słuchać tego, że by nie wpuścić szatana do swego życia, trzeba otworzyć się na Boga - żałuje. W trakcie egzorcyzmów odmawia się m.in. litanię do Wszystkich Świętych, różaniec i koronkę do Bożego Miłosierdzia. Główne modlitwy wypowiada wyłącznie egzorcysta.

Po 11 ... 15.02.2021, 19:34

Zauważyliście, jak tu jakiś szatan wyje i kopiuje i wkleja takie duże bloki tekstu, by odepchnąć niżej nasze boskie teksty? Super widzieć takie wycie. To przecież oznacza, że nasze teksty dopiekły mocno szatanowi, skoro tak się stara :))) Miodzio.

Po 11 ... 15.02.2021, 19:34

Bezradność "Polaka" jest rozczulająca.

c.d. 15.02.2021, 19:33

- Pytam się: czy wyrzekasz się szatana? I oni, choć wierzgają i krzyczą, zawsze mówią: wyrzekam się - mówi ks. Gutmajer. To tylko początek drogi. Pewien chłopak przyprowadził do niego swoją dziewczynę - Annę, studentkę. - Wcześniej wchodziła w jakieś układy ze złym duchem, uprawiała okultyzm, wywoływała duchy - wspomina ksiądz. Dostawała ataków, często w mieszkaniu. Raz wzięła nóż i chciała zabić swojego chłopaka. - Opętanym często się to zdarza. Nie panują nad swoim zachowaniem - mówi ks. Gutmajer. Dziewczyna do pewnego momentu chodziła do kościoła. - W pewnym momencie już nie mogła. Podchodziła do komunii i nagle wydobywał się z niej ryk, wrzask jakiś, rzucało nią o ziemię. To szatan w niej reagował alergicznie na poświęcone miejsce - mówi egzorcysta. Podczas wizyty u ks. Gutmajera Anna nie mogła nawet przekroczyć progu kościoła. Sztywniała, wiła się, krzyczała. Gdy ja wnosili, z wściekłością ustawiała się w poprzek drzwi. - To niewyobrażalne dla kogoś, kto tego nie widział. W pięć osób musieliśmy ją trzymać i sprowadzać do podziemnej kaplicy, gdzie odprawialiśmy nad nią egzorcyzmy - opowiada ks. Gutmajer. Podczas tego rytuału zużyli kilka ręczników. - Nie do uwierzenia, jak ona pluła. I tak celnie, zawsze w twarz - opowiada kapłan. Demon dostawał szału. Krzyczał, pluł, wyzywał. - W pewnym momencie przez tę kobietę, która całkiem straciła świadomość, mówi głos - taki potworny, chrapliwy: "zabiję cię, zginiesz". Dziewczyna gałki oczne miała wywrócone do góry, jej już w tym ciele nie było. W tamtej chwili był tylko szatan - opowiada ksiądz. Przez chwilę zapomnieli ją przytrzymać. - Od razu rzuciła mi się do gardła. Jednym skokiem - wspomina ks. Gutmajer. Miał wtedy przy sobie relikwię - kawałek cienkiej bawełnianej skarpetki Jana Pawła II w pozłacanym relikwiarzu. - Wkładam jej tę relikwię pod głowę i rozlega się wściekły, męski głos: weź tego Janka, weź to białe, zabierz go, śmierdzi! To świętość szatanowi śmierdziała - opowiada ksiądz.

Szatan wyczuł relikwię 15.02.2021, 19:33

Jana Pawła II i zawył: weź tego Janka! - - - Jest egzorcystą, wygania z opętanych szatana. "To niełatwe zadanie" - twierdzi ks. Maciej Gutmajer. I dodaje, że są chwile, gdy się boi, że chętnie pozbyłby się swojej misji. Ale tego nie robi, bo czuje, że jest potrzebny. Bo dręczonych przez demona ludzi jest wielu, a takich jak ks. Gutmajer, niecała setka w Polsce - pisze w "Gazecie Krakowskiej" Marta Paluch. Ks. Maciej Gutmajer mówił, że to ciężka posługa, wygnanie szatana trwa bardzo długo. Realne życie wygląda zupełnie inaczej niż to, co widzimy na filmach. Ludzie przychodzą latami do egzorcysty. - Jeśli ktoś nie wierzy, że istnieje świat ducha, niech idzie na egzorcyzmy. To czysta manifestacja złego - mówi ks. Gutmajer. Jak wynika z artykułu z 2012 roku, ks. Gutmajer był wówczas proboszczem w parafii Opatrzności Bożej w Bydgoszczy. W podziemnej kaplicy odprawiał egzorcyzmy, do czego namaścił go sam biskup. Pomagają mu w tym relikwie, które dostał z Krakowa - kosteczka św. Faustyny i kawałek osobistej bielizny Jana Pawła II. Każda z nich ma specjalny certyfikat. - To nie jest kuglarstwo, działanie na pokaz ani żadne hokus-pokus. Egzorcyzm to modlitwa o uwolnienie. Jest liturgią, podobnie jak msza. A ludzie nie chcą słuchać tego, że by nie wpuścić szatana do swego życia, trzeba otworzyć się na Boga - żałuje. W trakcie egzorcyzmów odmawia się m.in. litanię do Wszystkich Świętych, różaniec i koronkę do Bożego Miłosierdzia. Główne modlitwy wypowiada wyłącznie egzorcysta.

ZydekSmrodekHolocoustBajka 15.02.2021, 19:32

A Holokaust Żydów to tylko bajka dla naiwniaków, nigdy holokustu nie było zabili niemcy tylko trzech wrednych żydków no i to ten cały holokausty był HE HE

Po 11 ... 15.02.2021, 19:31

Zauważyliście, jak tu jakiś szatan wyje i kopiuje i wkleja takie duże bloki tekstu, by odepchnąć niżej nasze boskie teksty? Super widzieć takie wycie. To przecież oznacza, że nasze teksty dopiekły mocno szatanowi, skoro tak się stara :))) Miodzio.

c.d. 15.02.2021, 19:29

- Pytam się: czy wyrzekasz się szatana? I oni, choć wierzgają i krzyczą, zawsze mówią: wyrzekam się - mówi ks. Gutmajer. To tylko początek drogi. Pewien chłopak przyprowadził do niego swoją dziewczynę - Annę, studentkę. - Wcześniej wchodziła w jakieś układy ze złym duchem, uprawiała okultyzm, wywoływała duchy - wspomina ksiądz. Dostawała ataków, często w mieszkaniu. Raz wzięła nóż i chciała zabić swojego chłopaka. - Opętanym często się to zdarza. Nie panują nad swoim zachowaniem - mówi ks. Gutmajer. Dziewczyna do pewnego momentu chodziła do kościoła. - W pewnym momencie już nie mogła. Podchodziła do komunii i nagle wydobywał się z niej ryk, wrzask jakiś, rzucało nią o ziemię. To szatan w niej reagował alergicznie na poświęcone miejsce - mówi egzorcysta. Podczas wizyty u ks. Gutmajera Anna nie mogła nawet przekroczyć progu kościoła. Sztywniała, wiła się, krzyczała. Gdy ja wnosili, z wściekłością ustawiała się w poprzek drzwi. - To niewyobrażalne dla kogoś, kto tego nie widział. W pięć osób musieliśmy ją trzymać i sprowadzać do podziemnej kaplicy, gdzie odprawialiśmy nad nią egzorcyzmy - opowiada ks. Gutmajer. Podczas tego rytuału zużyli kilka ręczników. - Nie do uwierzenia, jak ona pluła. I tak celnie, zawsze w twarz - opowiada kapłan. Demon dostawał szału. Krzyczał, pluł, wyzywał. - W pewnym momencie przez tę kobietę, która całkiem straciła świadomość, mówi głos - taki potworny, chrapliwy: "zabiję cię, zginiesz". Dziewczyna gałki oczne miała wywrócone do góry, jej już w tym ciele nie było. W tamtej chwili był tylko szatan - opowiada ksiądz. Przez chwilę zapomnieli ją przytrzymać. - Od razu rzuciła mi się do gardła. Jednym skokiem - wspomina ks. Gutmajer. Miał wtedy przy sobie relikwię - kawałek cienkiej bawełnianej skarpetki Jana Pawła II w pozłacanym relikwiarzu. - Wkładam jej tę relikwię pod głowę i rozlega się wściekły, męski głos: weź tego Janka, weź to białe, zabierz go, śmierdzi! To świętość szatanowi śmierdziała - opowiada ksiądz.

Szatan wyczuł relikwię 15.02.2021, 19:28

Jana Pawła II i zawył: weź tego Janka! - - - Jest egzorcystą, wygania z opętanych szatana. "To niełatwe zadanie" - twierdzi ks. Maciej Gutmajer. I dodaje, że są chwile, gdy się boi, że chętnie pozbyłby się swojej misji. Ale tego nie robi, bo czuje, że jest potrzebny. Bo dręczonych przez demona ludzi jest wielu, a takich jak ks. Gutmajer, niecała setka w Polsce - pisze w "Gazecie Krakowskiej" Marta Paluch. Ks. Maciej Gutmajer mówił, że to ciężka posługa, wygnanie szatana trwa bardzo długo. Realne życie wygląda zupełnie inaczej niż to, co widzimy na filmach. Ludzie przychodzą latami do egzorcysty. - Jeśli ktoś nie wierzy, że istnieje świat ducha, niech idzie na egzorcyzmy. To czysta manifestacja złego - mówi ks. Gutmajer. Jak wynika z artykułu z 2012 roku, ks. Gutmajer był wówczas proboszczem w parafii Opatrzności Bożej w Bydgoszczy. W podziemnej kaplicy odprawiał egzorcyzmy, do czego namaścił go sam biskup. Pomagają mu w tym relikwie, które dostał z Krakowa - kosteczka św. Faustyny i kawałek osobistej bielizny Jana Pawła II. Każda z nich ma specjalny certyfikat. - To nie jest kuglarstwo, działanie na pokaz ani żadne hokus-pokus. Egzorcyzm to modlitwa o uwolnienie. Jest liturgią, podobnie jak msza. A ludzie nie chcą słuchać tego, że by nie wpuścić szatana do swego życia, trzeba otworzyć się na Boga - żałuje. W trakcie egzorcyzmów odmawia się m.in. litanię do Wszystkich Świętych, różaniec i koronkę do Bożego Miłosierdzia. Główne modlitwy wypowiada wyłącznie egzorcysta.

Polak 15.02.2021, 19:26

Już pisałem idź na leczenie...

Grizzly 15.02.2021, 19:24

U nas w Tworkach też jest kilku takich cudaków.

Polak 15.02.2021, 19:24

Idź się lecz zboczku

Po 11 .... 15.02.2021, 19:24

Koniaczek się skończył. Została mi tylko SASKA wiśniowa z nutą rumu (żona kupiła). Ale kolor chyba pasuje. Twoje zdrowie! Dziś ubaw po pachy na tym frendzlu. Dawno tak wesoło nie było.

Po 11 ... 15.02.2021, 19:21

Relikwię majtek papieskich można by oprawić w złote ramy, wyeksponować święty zaciek i podpisać platynowymi literami: "A po maturze chodziliśmy na kremówki". To taka piękna i spójna wizja, taka dojrzała teologicznie całość.

AAAtomek 15.02.2021, 19:16

Skoro na całunie gdzieś tam odkryto żywą krew, to na majtasach tym bardziej... żywe...???? Koniaczek?

Po 11 ... 15.02.2021, 19:16

Zauważyliście, jak tu jakiś szatan wyje i kopiuje i wkleja takie duże bloki tekstu, by odepchnąć niżej nasze boskie teksty? Super widzieć takie wycie. To przecież oznacza, że nasze teksty dopiekły mocno szatanowi, skoro tak się stara :))) Miodzio.

Beata Anna Maria 15.02.2021, 19:10

Wtedy zawył i teraz klawiaturą wyje.

c.d. 15.02.2021, 19:07

- Pytam się: czy wyrzekasz się szatana? I oni, choć wierzgają i krzyczą, zawsze mówią: wyrzekam się - mówi ks. Gutmajer. To tylko początek drogi. Pewien chłopak przyprowadził do niego swoją dziewczynę - Annę, studentkę. - Wcześniej wchodziła w jakieś układy ze złym duchem, uprawiała okultyzm, wywoływała duchy - wspomina ksiądz. Dostawała ataków, często w mieszkaniu. Raz wzięła nóż i chciała zabić swojego chłopaka. - Opętanym często się to zdarza. Nie panują nad swoim zachowaniem - mówi ks. Gutmajer. Dziewczyna do pewnego momentu chodziła do kościoła. - W pewnym momencie już nie mogła. Podchodziła do komunii i nagle wydobywał się z niej ryk, wrzask jakiś, rzucało nią o ziemię. To szatan w niej reagował alergicznie na poświęcone miejsce - mówi egzorcysta. Podczas wizyty u ks. Gutmajera Anna nie mogła nawet przekroczyć progu kościoła. Sztywniała, wiła się, krzyczała. Gdy ja wnosili, z wściekłością ustawiała się w poprzek drzwi. - To niewyobrażalne dla kogoś, kto tego nie widział. W pięć osób musieliśmy ją trzymać i sprowadzać do podziemnej kaplicy, gdzie odprawialiśmy nad nią egzorcyzmy - opowiada ks. Gutmajer. Podczas tego rytuału zużyli kilka ręczników. - Nie do uwierzenia, jak ona pluła. I tak celnie, zawsze w twarz - opowiada kapłan. Demon dostawał szału. Krzyczał, pluł, wyzywał. - W pewnym momencie przez tę kobietę, która całkiem straciła świadomość, mówi głos - taki potworny, chrapliwy: "zabiję cię, zginiesz". Dziewczyna gałki oczne miała wywrócone do góry, jej już w tym ciele nie było. W tamtej chwili był tylko szatan - opowiada ksiądz. Przez chwilę zapomnieli ją przytrzymać. - Od razu rzuciła mi się do gardła. Jednym skokiem - wspomina ks. Gutmajer. Miał wtedy przy sobie relikwię - kawałek cienkiej bawełnianej skarpetki Jana Pawła II w pozłacanym relikwiarzu. - Wkładam jej tę relikwię pod głowę i rozlega się wściekły, męski głos: weź tego Janka, weź to białe, zabierz go, śmierdzi! To świętość szatanowi śmierdziała - opowiada ksiądz.

Szatan wyczuł relikwię 15.02.2021, 19:07

Jana Pawła II i zawył: weź tego Janka! - - - Jest egzorcystą, wygania z opętanych szatana. "To niełatwe zadanie" - twierdzi ks. Maciej Gutmajer. I dodaje, że są chwile, gdy się boi, że chętnie pozbyłby się swojej misji. Ale tego nie robi, bo czuje, że jest potrzebny. Bo dręczonych przez demona ludzi jest wielu, a takich jak ks. Gutmajer, niecała setka w Polsce - pisze w "Gazecie Krakowskiej" Marta Paluch. Ks. Maciej Gutmajer mówił, że to ciężka posługa, wygnanie szatana trwa bardzo długo. Realne życie wygląda zupełnie inaczej niż to, co widzimy na filmach. Ludzie przychodzą latami do egzorcysty. - Jeśli ktoś nie wierzy, że istnieje świat ducha, niech idzie na egzorcyzmy. To czysta manifestacja złego - mówi ks. Gutmajer. Jak wynika z artykułu z 2012 roku, ks. Gutmajer był wówczas proboszczem w parafii Opatrzności Bożej w Bydgoszczy. W podziemnej kaplicy odprawiał egzorcyzmy, do czego namaścił go sam biskup. Pomagają mu w tym relikwie, które dostał z Krakowa - kosteczka św. Faustyny i kawałek osobistej bielizny Jana Pawła II. Każda z nich ma specjalny certyfikat. - To nie jest kuglarstwo, działanie na pokaz ani żadne hokus-pokus. Egzorcyzm to modlitwa o uwolnienie. Jest liturgią, podobnie jak msza. A ludzie nie chcą słuchać tego, że by nie wpuścić szatana do swego życia, trzeba otworzyć się na Boga - żałuje. W trakcie egzorcyzmów odmawia się m.in. litanię do Wszystkich Świętych, różaniec i koronkę do Bożego Miłosierdzia. Główne modlitwy wypowiada wyłącznie egzorcysta.

Po 11 ... 15.02.2021, 19:05

Mam nadzieję, że doczekamy się naukowej teologicznej konferencji biskupów, porządkujących magisterium Kościoła w temacie sporu "skarpetystów" z "majtkowcami". Chodzi o rozstrzygnięcie sporu dotyczącego mocy relikwii. Czy mocniejsze są majtki, czy skarpetki? Które skuteczniej uzdrawiają? Które szybciej szatana wyganiają? Osobiście obstawiam wygraną majtek, ponieważ były bliżej serca Papieża i dalej od piekła. A skarpetki były bardziej przyziemne, mniej niebieskie. Ale z drugiej strony są dwie, a majtki pojedyncze. Hmmm, teologia jest jednak pasjonująca, pasjonująca.

c.d. 15.02.2021, 18:53

- Pytam się: czy wyrzekasz się szatana? I oni, choć wierzgają i krzyczą, zawsze mówią: wyrzekam się - mówi ks. Gutmajer. To tylko początek drogi. Pewien chłopak przyprowadził do niego swoją dziewczynę - Annę, studentkę. - Wcześniej wchodziła w jakieś układy ze złym duchem, uprawiała okultyzm, wywoływała duchy - wspomina ksiądz. Dostawała ataków, często w mieszkaniu. Raz wzięła nóż i chciała zabić swojego chłopaka. - Opętanym często się to zdarza. Nie panują nad swoim zachowaniem - mówi ks. Gutmajer. Dziewczyna do pewnego momentu chodziła do kościoła. - W pewnym momencie już nie mogła. Podchodziła do komunii i nagle wydobywał się z niej ryk, wrzask jakiś, rzucało nią o ziemię. To szatan w niej reagował alergicznie na poświęcone miejsce - mówi egzorcysta. Podczas wizyty u ks. Gutmajera Anna nie mogła nawet przekroczyć progu kościoła. Sztywniała, wiła się, krzyczała. Gdy ja wnosili, z wściekłością ustawiała się w poprzek drzwi. - To niewyobrażalne dla kogoś, kto tego nie widział. W pięć osób musieliśmy ją trzymać i sprowadzać do podziemnej kaplicy, gdzie odprawialiśmy nad nią egzorcyzmy - opowiada ks. Gutmajer. Podczas tego rytuału zużyli kilka ręczników. - Nie do uwierzenia, jak ona pluła. I tak celnie, zawsze w twarz - opowiada kapłan. Demon dostawał szału. Krzyczał, pluł, wyzywał. - W pewnym momencie przez tę kobietę, która całkiem straciła świadomość, mówi głos - taki potworny, chrapliwy: "zabiję cię, zginiesz". Dziewczyna gałki oczne miała wywrócone do góry, jej już w tym ciele nie było. W tamtej chwili był tylko szatan - opowiada ksiądz. Przez chwilę zapomnieli ją przytrzymać. - Od razu rzuciła mi się do gardła. Jednym skokiem - wspomina ks. Gutmajer. Miał wtedy przy sobie relikwię - kawałek cienkiej bawełnianej skarpetki Jana Pawła II w pozłacanym relikwiarzu. - Wkładam jej tę relikwię pod głowę i rozlega się wściekły, męski głos: weź tego Janka, weź to białe, zabierz go, śmierdzi! To świętość szatanowi śmierdziała - opowiada ksiądz.

Szatan wyczuł relikwię 15.02.2021, 18:52

Jana Pawła II i zawył: weź tego Janka! - - - Jest egzorcystą, wygania z opętanych szatana. "To niełatwe zadanie" - twierdzi ks. Maciej Gutmajer. I dodaje, że są chwile, gdy się boi, że chętnie pozbyłby się swojej misji. Ale tego nie robi, bo czuje, że jest potrzebny. Bo dręczonych przez demona ludzi jest wielu, a takich jak ks. Gutmajer, niecała setka w Polsce - pisze w "Gazecie Krakowskiej" Marta Paluch. Ks. Maciej Gutmajer mówił, że to ciężka posługa, wygnanie szatana trwa bardzo długo. Realne życie wygląda zupełnie inaczej niż to, co widzimy na filmach. Ludzie przychodzą latami do egzorcysty. - Jeśli ktoś nie wierzy, że istnieje świat ducha, niech idzie na egzorcyzmy. To czysta manifestacja złego - mówi ks. Gutmajer. Jak wynika z artykułu z 2012 roku, ks. Gutmajer był wówczas proboszczem w parafii Opatrzności Bożej w Bydgoszczy. W podziemnej kaplicy odprawiał egzorcyzmy, do czego namaścił go sam biskup. Pomagają mu w tym relikwie, które dostał z Krakowa - kosteczka św. Faustyny i kawałek osobistej bielizny Jana Pawła II. Każda z nich ma specjalny certyfikat. - To nie jest kuglarstwo, działanie na pokaz ani żadne hokus-pokus. Egzorcyzm to modlitwa o uwolnienie. Jest liturgią, podobnie jak msza. A ludzie nie chcą słuchać tego, że by nie wpuścić szatana do swego życia, trzeba otworzyć się na Boga - żałuje. W trakcie egzorcyzmów odmawia się m.in. litanię do Wszystkich Świętych, różaniec i koronkę do Bożego Miłosierdzia. Główne modlitwy wypowiada wyłącznie egzorcysta.

kefas 15.02.2021, 18:46

Kostka i materiał. Czy leci z nami pilot ?

Po 11 ... 15.02.2021, 18:41

Mam tylko nadzieję, że na majtkach Papieża nie zostanie odnaleziony taki ślad ... no taki zaciek, wiecie... no, coś jak na całunie turyńskim. Mam taką nadzieję, bo to by przekroczyło nawet moje (dość nadwyrężone) poczucie dobrego smaku. Ale znając don Stanislavo, jest to całkiem prawdopodobne....

c.d. 15.02.2021, 18:38

- Pytam się: czy wyrzekasz się szatana? I oni, choć wierzgają i krzyczą, zawsze mówią: wyrzekam się - mówi ks. Gutmajer. To tylko początek drogi. Pewien chłopak przyprowadził do niego swoją dziewczynę - Annę, studentkę. - Wcześniej wchodziła w jakieś układy ze złym duchem, uprawiała okultyzm, wywoływała duchy - wspomina ksiądz. Dostawała ataków, często w mieszkaniu. Raz wzięła nóż i chciała zabić swojego chłopaka. - Opętanym często się to zdarza. Nie panują nad swoim zachowaniem - mówi ks. Gutmajer. Dziewczyna do pewnego momentu chodziła do kościoła. - W pewnym momencie już nie mogła. Podchodziła do komunii i nagle wydobywał się z niej ryk, wrzask jakiś, rzucało nią o ziemię. To szatan w niej reagował alergicznie na poświęcone miejsce - mówi egzorcysta. Podczas wizyty u ks. Gutmajera Anna nie mogła nawet przekroczyć progu kościoła. Sztywniała, wiła się, krzyczała. Gdy ja wnosili, z wściekłością ustawiała się w poprzek drzwi. - To niewyobrażalne dla kogoś, kto tego nie widział. W pięć osób musieliśmy ją trzymać i sprowadzać do podziemnej kaplicy, gdzie odprawialiśmy nad nią egzorcyzmy - opowiada ks. Gutmajer. Podczas tego rytuału zużyli kilka ręczników. - Nie do uwierzenia, jak ona pluła. I tak celnie, zawsze w twarz - opowiada kapłan. Demon dostawał szału. Krzyczał, pluł, wyzywał. - W pewnym momencie przez tę kobietę, która całkiem straciła świadomość, mówi głos - taki potworny, chrapliwy: "zabiję cię, zginiesz". Dziewczyna gałki oczne miała wywrócone do góry, jej już w tym ciele nie było. W tamtej chwili był tylko szatan - opowiada ksiądz. Przez chwilę zapomnieli ją przytrzymać. - Od razu rzuciła mi się do gardła. Jednym skokiem - wspomina ks. Gutmajer. Miał wtedy przy sobie relikwię - kawałek cienkiej bawełnianej skarpetki Jana Pawła II w pozłacanym relikwiarzu. - Wkładam jej tę relikwię pod głowę i rozlega się wściekły, męski głos: weź tego Janka, weź to białe, zabierz go, śmierdzi! To świętość szatanowi śmierdziała - opowiada ksiądz.

AAAtomek 15.02.2021, 18:38

:]

Szatan wyczuł relikwię 15.02.2021, 18:37

Jana Pawła II i zawył: weź tego Janka! - - - Jest egzorcystą, wygania z opętanych szatana. "To niełatwe zadanie" - twierdzi ks. Maciej Gutmajer. I dodaje, że są chwile, gdy się boi, że chętnie pozbyłby się swojej misji. Ale tego nie robi, bo czuje, że jest potrzebny. Bo dręczonych przez demona ludzi jest wielu, a takich jak ks. Gutmajer, niecała setka w Polsce - pisze w "Gazecie Krakowskiej" Marta Paluch. Ks. Maciej Gutmajer mówił, że to ciężka posługa, wygnanie szatana trwa bardzo długo. Realne życie wygląda zupełnie inaczej niż to, co widzimy na filmach. Ludzie przychodzą latami do egzorcysty. - Jeśli ktoś nie wierzy, że istnieje świat ducha, niech idzie na egzorcyzmy. To czysta manifestacja złego - mówi ks. Gutmajer. Jak wynika z artykułu z 2012 roku, ks. Gutmajer był wówczas proboszczem w parafii Opatrzności Bożej w Bydgoszczy. W podziemnej kaplicy odprawiał egzorcyzmy, do czego namaścił go sam biskup. Pomagają mu w tym relikwie, które dostał z Krakowa - kosteczka św. Faustyny i kawałek osobistej bielizny Jana Pawła II. Każda z nich ma specjalny certyfikat. - To nie jest kuglarstwo, działanie na pokaz ani żadne hokus-pokus. Egzorcyzm to modlitwa o uwolnienie. Jest liturgią, podobnie jak msza. A ludzie nie chcą słuchać tego, że by nie wpuścić szatana do swego życia, trzeba otworzyć się na Boga - żałuje. W trakcie egzorcyzmów odmawia się m.in. litanię do Wszystkich Świętych, różaniec i koronkę do Bożego Miłosierdzia. Główne modlitwy wypowiada wyłącznie egzorcysta.

AAAtomek 15.02.2021, 18:37

Widzę tu niezły biznes, w różnych wariantach, kolorach i certyfikatach? Kościół, ma jednak łeb do interesów...

Po 11 ... 15.02.2021, 18:36

Chodzi o Japonię i zapakowane w foliowe woreczki używane majteczki młodych dziewczynek, które nazywa się „buruma”?

AAAtomek 15.02.2021, 18:36

Więc po co uczęszczać do kościoła, jak można zakupić za jedyne 99,99 zł skarpetkę, która w 100% ochroni przed złym?

katolicka kretynizacja polski 🇵🇱 15.02.2021, 18:35

buhaha... kurła ale zwała! nieźle musiała yebać ta skarpeta!

Po 11 ... 15.02.2021, 18:34

Muszę frendzla pochwalić. Tym razem ilustracja pasuje w 100%. Tak na pewno wyglądał Papież w Niebie jak dowiedział się, że jego skarpetka wygoniła szatana :))

c.d. 15.02.2021, 18:32

- Pytam się: czy wyrzekasz się szatana? I oni, choć wierzgają i krzyczą, zawsze mówią: wyrzekam się - mówi ks. Gutmajer. To tylko początek drogi. Pewien chłopak przyprowadził do niego swoją dziewczynę - Annę, studentkę. - Wcześniej wchodziła w jakieś układy ze złym duchem, uprawiała okultyzm, wywoływała duchy - wspomina ksiądz. Dostawała ataków, często w mieszkaniu. Raz wzięła nóż i chciała zabić swojego chłopaka. - Opętanym często się to zdarza. Nie panują nad swoim zachowaniem - mówi ks. Gutmajer. Dziewczyna do pewnego momentu chodziła do kościoła. - W pewnym momencie już nie mogła. Podchodziła do komunii i nagle wydobywał się z niej ryk, wrzask jakiś, rzucało nią o ziemię. To szatan w niej reagował alergicznie na poświęcone miejsce - mówi egzorcysta. Podczas wizyty u ks. Gutmajera Anna nie mogła nawet przekroczyć progu kościoła. Sztywniała, wiła się, krzyczała. Gdy ja wnosili, z wściekłością ustawiała się w poprzek drzwi. - To niewyobrażalne dla kogoś, kto tego nie widział. W pięć osób musieliśmy ją trzymać i sprowadzać do podziemnej kaplicy, gdzie odprawialiśmy nad nią egzorcyzmy - opowiada ks. Gutmajer. Podczas tego rytuału zużyli kilka ręczników. - Nie do uwierzenia, jak ona pluła. I tak celnie, zawsze w twarz - opowiada kapłan. Demon dostawał szału. Krzyczał, pluł, wyzywał. - W pewnym momencie przez tę kobietę, która całkiem straciła świadomość, mówi głos - taki potworny, chrapliwy: "zabiję cię, zginiesz". Dziewczyna gałki oczne miała wywrócone do góry, jej już w tym ciele nie było. W tamtej chwili był tylko szatan - opowiada ksiądz. Przez chwilę zapomnieli ją przytrzymać. - Od razu rzuciła mi się do gardła. Jednym skokiem - wspomina ks. Gutmajer. Miał wtedy przy sobie relikwię - kawałek cienkiej bawełnianej skarpetki Jana Pawła II w pozłacanym relikwiarzu. - Wkładam jej tę relikwię pod głowę i rozlega się wściekły, męski głos: weź tego Janka, weź to białe, zabierz go, śmierdzi! To świętość szatanowi śmierdziała - opowiada ksiądz.

AAAtomek 15.02.2021, 18:31

Będzie jak znalazł do katolickiego odpowiednika sklepu burusera! :D

Szatan wyczuł relikwię 15.02.2021, 18:30

Jana Pawła II i zawył: weź tego Janka! - - - Jest egzorcystą, wygania z opętanych szatana. "To niełatwe zadanie" - twierdzi ks. Maciej Gutmajer. I dodaje, że są chwile, gdy się boi, że chętnie pozbyłby się swojej misji. Ale tego nie robi, bo czuje, że jest potrzebny. Bo dręczonych przez demona ludzi jest wielu, a takich jak ks. Gutmajer, niecała setka w Polsce - pisze w "Gazecie Krakowskiej" Marta Paluch. Ks. Maciej Gutmajer mówił, że to ciężka posługa, wygnanie szatana trwa bardzo długo. Realne życie wygląda zupełnie inaczej niż to, co widzimy na filmach. Ludzie przychodzą latami do egzorcysty. - Jeśli ktoś nie wierzy, że istnieje świat ducha, niech idzie na egzorcyzmy. To czysta manifestacja złego - mówi ks. Gutmajer. Jak wynika z artykułu z 2012 roku, ks. Gutmajer był wówczas proboszczem w parafii Opatrzności Bożej w Bydgoszczy. W podziemnej kaplicy odprawiał egzorcyzmy, do czego namaścił go sam biskup. Pomagają mu w tym relikwie, które dostał z Krakowa - kosteczka św. Faustyny i kawałek osobistej bielizny Jana Pawła II. Każda z nich ma specjalny certyfikat. - To nie jest kuglarstwo, działanie na pokaz ani żadne hokus-pokus. Egzorcyzm to modlitwa o uwolnienie. Jest liturgią, podobnie jak msza. A ludzie nie chcą słuchać tego, że by nie wpuścić szatana do swego życia, trzeba otworzyć się na Boga - żałuje. W trakcie egzorcyzmów odmawia się m.in. litanię do Wszystkich Świętych, różaniec i koronkę do Bożego Miłosierdzia. Główne modlitwy wypowiada wyłącznie egzorcysta.

BAM 15.02.2021, 18:29

PRECZ złodzieju ,,po 11 nie bądż obojętny,, TERAZ I NA WIEKI WIEKÓW AMEN.

Po 11 ... 15.02.2021, 18:29

"kawałek cienkiej bawełnianej skarpetki Jana Pawła II w pozłacanym relikwiarzu" --- no to się don capo Stanislavo postarał. Ale jaja. Bieliznę szefa w kawałkach opppierdalał do pozłacanych relikwiarzy. Czekam już tylko jak wypłyną majtki Papieża w diamentowej szkatułce. Takie majtki to może być prawdziwy młot na czarownice :)) Żenada.

AAAtomek 15.02.2021, 18:28

"Kawałek osobistej bielizny"? No, no, no... Katolicki fetyszyzm?

Ubawiony 15.02.2021, 18:26

Hahaha papiezakowi tak śmierdziały syry, ze aż sam szatan nie jest w stanie tego wytrzymać!!! Ale ubaw!!! Jan Pedofil 2 musiał długo gonić jakies dziecko, ze tak okrutnie mu się nogi spocily!

Po 11 ... 15.02.2021, 18:23

"Szatan wyczuł relikwię Jana Pawła II i zawył: weź tego Jarka!" No, kurcze, a jednak zabrał Lecha. Dziwne.

Polecane

Czytaj dalej