Wiadomości

Szczątki wciąż leżą pod Smoleńskiem. Komorowski nie ma zastrzeżeń co do pracy Rosjan.

Na miejscu katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem wciąż można znaleźć szczątki samolotu i przedmioty osobiste ofiar. Świadkowie mówili w programie "Misja specjalna" w TVP1, że także szczątki ciał.

2 min czytania
Szczątki wciąż leżą pod Smoleńskiem. Komorowski nie ma zastrzeżeń co do pracy Rosjan.
Szczątki wciąż leżą pod Smoleńskiem. Komorowski nie ma zastrzeżeń co do pracy Rosjan.

Na miejscu katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem wciąż można znaleźć szczątki samolotu i przedmioty osobiste ofiar. Świadkowie mówili w programie "Misja specjalna" w TVP1, że także szczątki ciał.

- To jest przerażające, że każdy może tam wejść i znaleźć fragment samolotu. Mnie to zasmuca – wyznaje poseł Lewicy Bartosz Arłukowicz. - Musimy zrobić wszystko, żeby pamięć i szacunek dla tego miejsca był na najwyższym poziomie.

Na miejsce katastrofy prezydenckiego tupolewa można wejść bez większego problemu. Co więcej, można tam znaleźć szczątki nie tylko samolotu, ale i rzeczy osobistych należących do ofiar. Albert Waśkiewicz, organizator wycieczki do Katynia, opowiada, że zabrał stamtąd fragmenty i samolotu i przedmiotów należących do ofiar. Wypowiadający się w programie "Misja specjalna" świadkowie mówili, że na parę dni temu miejscu katastrofy natrafili także na szczątki ciał.

Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski poprosił Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta, aby podczas wizyty w Moskwie wystąpił z oficjalnym postulatem domagającym się ponownego przeszukania i zabezpieczenia miejsca katastrofy.

Wiadomo, że na miejscu pracują dwie ekipy, polska i rosyjska. Pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski komentuje, że nie widzi żadnych zastrzeżeń względem rosyjskiej strony. - Ja na razie nie dostrzegłem żadnych jakichś przejawów braku szacunku ze strony instytucji rosyjskich, jeśli chodzi o zachowanie pewnej dbałości o jakieś szczątki z samolotu, czy innych – mówi Komorowski.

Marszałek jednak dodaje - Trzeba z szacunkiem tę sprawę zakończyć, przejąć to i jeżeli się nie da przekazać rodzinom, to w inny sposób, ale z pełnym szacunkiem jakoś to rozwiązać.

eMBe/onet.pl

 

 

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej