Pilne

Szczegóły prokuratorskich zarzutów dla Koguta

Portal tvp.info dotarł do szczegółów zarzutów, prokuratorskich wobec senatora PiS, Stanisława Koguta. Przypomnijmy, że polityk usłyszał zarzut przyjmowania korzyści majątkowych. Według tvp.info, Kogut miał zapewniać biznesmenów, że ma wpływy m.in. u prezydenta Krakowa i w urzędzie wojewódzkim.

2 min czytania
zdj. screen TVP Info
zdj. screen TVP Info

Portal tvp.info dotarł do szczegółów zarzutów, prokuratorskich wobec senatora PiS, Stanisława Koguta. Przypomnijmy, że polityk usłyszał zarzut przyjmowania korzyści majątkowych. Według tvp.info, Kogut miał zapewniać biznesmenów, że ma wpływy m.in. u prezydenta Krakowa i w urzędzie wojewódzkim. 

Proceder korupcyjny, w który zamieszany jest senator, miał zacząc się już niemal rok po wygranych przez PiS wyborach parlamentarnych.

"Mechanizm zawsze był taki sam. Senator obiecał załatwić różne sprawy. W zamian ludzie lub firmy, które zwracały się do niego o pomoc wpłacały darowiznę na fundację, której Kogut był prezesem"-czytamy w artykule na portalu. Według śledczych, polityk miał wywrzeć wpływ na wydanie decyzji o umorzeniu postępowania administracyjnego dotyczącego wpisania do rejestru zabytków budynku dawnego hotelu Cracovia i kina Kijów. Prokuratura Krajowa podała, że w zamian za to senator Kogut "miał przyjąć obietnicę udzielenia mu korzyści majątkowej znacznej wartości w kwocie 1 miliona złotych". Połowa tych pieniędzy, według prokuratury, "została przyjęta w formie darowizny wpłaconej na rzecz Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym, w której senator pełnił funkcję prezesa zarządu". Parlamentarzysta podczas spotkań z biznesmenami miał powoływać się na wpływy u prezydenta Krakowa, a także w tamtejszym urzędzie wojewódzkim. 

"Prawdą jest, że interweniowałem i zorganizowałem spotkanie u pana prezydenta miasta Krakowa, a także u pana wojewody, ale głównym tematem było to, żeby w końcu podjęto decyzję – albo tak, lub nie"- tłumaczył Stanisław Kogut w prokuraturze. Senatorowi PiS zarzuca się również przyjęcie korzyści majątkowej o wartości co najmniej 170 tys. zł w zamian za wywarcie wpływu na prezesa zarządu i członków zarządu PKP SA w zakresie podjęcia decyzji dotyczącej jednej z umów zawartych pomiędzy PKP a innym podmiotem gospodarczym. Na mocy tej umowy krakowska firma miała otrzymać 4,4 mln zł jako udział w kosztach prowadzonej inwestycji rozbudowy dworca autobusowego w Krakowie. Polityk miał powiedzieć, że nie wie, "o co chodzi z tym aneksem", wyraził również zdziwienie "tym powiązaniem z dostarczeniem żwiru". 

Jest jeszcze trzeci zarzut, dotyczący pośrednictwa przy załatwianiu sprawy penitencjarnej Roberta P., skazanego za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Parlamentarzysta miał- według prokuratury- pośredniczyć w zamianie sposobu odbywania kary przez skazanego na lżejszy system. Za to miał otrzymać korzyść majątkową o wartości co najmniej 24 tys. zł - wyposażenie w oświetlenie obiektów sportowych należących do Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym. I tu kolejny raz Kogut wyraził zdziwienie. Jak tłumaczył, "z ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora wynika, że można takie interwencje składać".

Senator przekonywał, że zadzwonił do zastępcy dyrektora zakładu karnego przy ul. Montelupich w Krakowie i poprosił go o rozwiązanie problemu. Jak podaje portal tvp.info, polityk przyznał, że fundacja otrzymała darowiznę w postaci słupów. Senator Kogut nie powiązał tego jednak z interwencją w sprawie Roberta P. 

yenn/TVP Info, Niezależna, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej