Pamiętamy

,,Szereg błędów''. Prokurator wnioskuje o 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu dla Arabskiego

Przed warszawskim sądem okręgowym stanął dziś Tomasz Arabski oraz czterech innych urzędników. Miały miejsce rozmowy końcowe w procesie ws. organizacji lotu do Smoleńska z 10 kwietnia 2010 roku. Jak podkreślił przed sądem prok. Przemysław Ścibisz:

1 min czytania
Fot. Adrian Grycuk via Wikipedia, CC 3.0
Fot. Adrian Grycuk via Wikipedia, CC 3.0

Przed warszawskim sądem okręgowym stanął dziś Tomasz Arabski oraz czterech innych urzędników. Miały miejsce rozmowy końcowe w procesie ws. organizacji lotu do Smoleńska z 10 kwietnia 2010 roku. Jak podkreślił przed sądem prok. Przemysław Ścibisz:

W związku z organizacją wizyty w Smoleńsku popełniono szereg błędów. Odpowiedzialność za taki stan rzeczy spoczywa m.in. na ówczesnym szefie Kancelarii Premiera Tomaszu Arabskim, a także innych urzędnikach”.

Prokuratura w trakcie mowy końcowej podkreśliła też, że Tu-154M wybierając się na obchody rocznicowe zbrodni katyńskiej „nie powinien lądować na lotnisku Smoleńsk”, ponieważ nie było to zgodne z instrukcją HEAD. Lotnisko nie było przygotowane „do przejęcia samolotu z prezydentem RP na pokładzie”.

Prokurator wskazywał też, że polscy piloci nie dysponowali aktualną dokumentacją lotniska, m.in. kartami podejścia do lądowania, nie powinni zatem lądować na tym lotnisku:

[…] co najważniejsze, gdyż lotnisko Smoleńsk było lotniskiem nieczynnym i zgodnie z obowiązującym wówczas prawem (...) nie mogło być brane (pod uwagę) jako lotnisko lądowania samolotu z prezydentem na pokładzie”.

Prokurator Ścibisz wskazał, że odpowiedzialność spoczywa przede wszystkim na Arabskim, a także Monie B., Miłosławie K., z kolei Grzegorz C. i Justyna G. odpowiedzialni są za zwiększenie niebezpieczeństwa wykonania operacji.

Zawnioskował o karę 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata dla b. szefa KPRM.

dam/PAP,Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej