Wiadomości

Szukam pracy – wróżka

Rząd walczy z bezrobociem. Wróżbita, refleksolog, radiesteta, astrolog i bioenergoterapeuta - ministerstwo pracy w specjalnej klasyfikacji wreszcie określiło, co trzeba robić, żeby wykonywać te zawody. Pani Minister ma ręce pełne roboty.

2 min czytania
Szukam pracy – wróżka
Szukam pracy – wróżka

Rząd walczy z bezrobociem. Wróżbita, refleksolog, radiesteta, astrolog i bioenergoterapeuta - ministerstwo pracy w specjalnej klasyfikacji wreszcie określiło, co trzeba robić, żeby wykonywać te zawody. Pani Minister ma ręce pełne roboty.

Ta Pani szuka pracy. Ministerstwo jej pomoże.

 

Teraz będzie nam łatwiej zmienić branżę. "Klasyfikacja zawodów i specjalności" systematyzuje zawody i specjalności występujące na rynku pracy oraz precyzyjnie określa, co trzeba robić, żeby je wykonywać. Wydawałoby się, kawał dobrej roboty, ale nie wszyscy są zadowoleni.

- Gdzie jest granica idiotyzmu? - irytuje się prof. Łukasz Turski z Centrum Fizyki Teoretycznej PAN, który zainicjował protest. I dodaje: - Nie można się czuć bezpiecznie w państwie, w którym powstają takie dokumenty. - Uznawanie tego rodzaju szarlatanerii jest nie do pomyślenia w XXI wieku - dodaje psycholog, dr Tomasz Witkowski. I pyta: - Rozumiem, że bezrobotna wróżka mogłaby się zgłosić do urzędu pracy po zasiłek?

Klasyfikacja widnieje na oficjalnej stronie internetowej urzędów pracy, które podlegają ministerstwu Jolanty Fedak. To właśnie do niej zaadresowano "List otwarty w obronie rozumu". Petycję momentalnie podpisało kilkudziesięciu naukowców, głównie fizyków.

W "syntezie" zawodu astrologa przygotowanej przez urzędników czytamy m.in. "bada wpływ poszczególnych planet układu słonecznego i gwiazd stałych na środowisko ziemskie". Wróżbita z kolei "świadomie wykorzystując wrodzone uzdolnienia do działania w obszarze zjawisk nadprzyrodzonych, dokonuje wglądu w przeszłe i przyszłe wydarzenia przy zastosowaniu ukształtowanych przez tradycję różnych form wróżenia".

Sporo uwagi poświęcono też samym formom wróżenia. Jak się dowiadujemy, są nimi "karty (zwłaszcza tarot), kabała, I-cing (zgodnie ze starochińską „Księgą przemian"), chiromancja (wróżenie z ręki), katoptromancja i krystalomancja (przepowiadanie przyszłości za pomocą zwierciadła lub kryształu) itp.".

Minister pracy Jolanta Fedak nie chciała komentować sprawy. - Jesteśmy zdziwieni. Musimy się temu przyjrzeć - tylko tyle powiedziała „Dziennikowi" rzeczniczka resortu Bożena Diaby. No i czekamy, co zobaczą w szklanej kuli ministerstwa.

 

 

JaLu/Dziennik

 

Zobacz także:

Opis zawodu wróżbity

Opis zawodu astrologa

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej