Ledwo ponad tydzień po referendum, w którym Szwajcarzy opowiedzieli się za zakazem stawiania minaretów, grupa lewicowych intelektualistów chce przeprowadzić kolejne. Twierdzą, że to by było bardzo demokratyczne.
- Nowe referendum to najbardziej demokratyczna droga, by zrealizować nasz projekt – mówi tygodnikowi "Sonntag" Jörg Paul Müller z Klubu Helvetique. Organizacja chce przywrócenia możliwości stawiania minaretów w Szwajcarii. Innym jej postulatem jest wpisanie do szwajcarskiej konstytucji zakazu dyskryminacji.
Pomysł grupy intelektualistów, w skład której wchodzi wielu polityków Socjaldemokratycznej Partii Szwajcarii i Partii Zielonych, poparli już szwajcarscy socjaldemokraci i zieloni. Z kolei pomysłodawca zakazu, polityk Szwajcarskiej Partii Ludowej Walter Wobmann zastanawia się, czy lewicowcy są niespełna rozumu, skoro chcą podważyć decyzję narodu w tydzień po jej podjęciu. Nazwał ich tok rozumowania "myśleniem elitarnym".
W referendum, które odbyło się 29 listopada, 57 proc. głosujących Szwajcarów wystąpiło przeciwko możliwości budowy minaretów w swoim kraju.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.