Po zaprzysiężeniu dwóch nowych członków Rady Federalnej (rządu) Szwajcarii, podszedł do nich poseł jednej z partii, by coś im powiedzieć. Po kilku dniach okazało się, że oprócz złożenia gratulacji, życzył im także Bożego błogosławieństwa.
- Gratuluję państwu serdecznie wyboru i życzę Bożego błogosławieństwa dla pełnienia waszej funkcji – powiedział 22 września do dwóch nowych ministrów z partii liberalnej i socjaldemokratycznej poseł konserwatywno-liberalnej Szwajcarskiej Partii Ludowej, Erich von Siebenthal. Polityk dodaje, że słowa te wypowiedział szczerze i nie były one na pokaz.
- Urząd jest tak wymagający, że członkowi rady federalnej nie możemy życzyć niczego lepszego, niż Bożego błogosławieństwa. Co da mu życzenie jedynie „wszystkiego dobrego”? Potrzebujemy przecież Bożego błogosławieństwa! - tłumaczy von Siebenthal.
sks/Lifenet.ch
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.