Wiadomości

Szwedzki humor: Nazwać górę „Mały Hitler”

W Szwecji coraz częściej alpiniści nadają zdobytym przez siebie szczytom nazistowskie nazwy, takie jak „Cyklon B”, „Krematorium” czy „Noc Kryształowa”.

1 min czytania
Szwedzki humor: Nazwać górę „Mały Hitler”
Szwedzki humor: Nazwać górę „Mały Hitler”

W Szwecji coraz częściej alpiniści nadają zdobytym przez siebie szczytom nazistowskie nazwy, takie jak „Cyklon B”, „Krematorium” czy „Noc Kryształowa”.

 

- Uważam to za dość nieprzyjemne, gdy wspinam się na Krematorium, albo mówię, że teraz wchodzę na Noc Kryształową. Używanie takich nazw na szlakach górskich trywializuje Holokaust i umniejsza szacunek dla niego – powiedziała szwedzkiej gazecie uprawiająca wspinaczkę Cordelia Hess. Jej zdaniem coraz częściej Szwedzi nadają tego typu nazwy zdobytym przez siebie szczytom – także „Mały Hitler”, czy „Himmler”.

Taką możliwość daje prawo, które mówi, że nazwę szczytowi może nadać jej pierwszy zdobywca. Zdaniem alpinisty Mikaela Widerberga wynika to z... poczucia humoru nazywających. – Inne góry nazywają się jeszcze gorzej – twierdzi.

sks/Wprost.pl

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej