Wiara

Ta wyjątkowa modlitwa kruszy zatwardziałe serca!

Modlitwa o pokoręUłożona dla s. Marty od Jezusa, 16 lipca 1897

2 min czytania
Fot. via: Pixabay
Fot. via: Pixabay

Modlitwa o pokorę
Ułożona dla s. Marty od Jezusa, 16 lipca 1897


O Jezu, gdy byłeś pielgrzymem na ziemi powiedziałeś: „Uczcie się ode Mnie, bo jest cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych”1. Wszechmocny Władco Niebios, dusza moja doznaje pokoju, widząc, że przybrałeś postać i naturę sługi, że uniżyłeś się aż do umywania nóg Twoim Apostołom. Przypominam sobie słowa, które wtedy wypowiedziałeś, by mnie nauczyć pokory: „Dałem wam przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem. Sługa nie jest większy od swego pana... Wiedząc to, będziecie błogosławieni, gdy według tego czynić będziecie”2. Wnikam, Panie, w te słowa, które wyszły z Twego Serca cichego i pokornego i z pomocą Twej łaski chcę je zachowywać.
Pragnę uniżać się pokornie i poddawać bez oporu moją wolę pod wolę Sióstr, w niczym im się nie sprzeciwiając i nie wchodząc w to, czy mają prawo mi rozkazywać. Nikt, Panie mój, nie miał tego prawa względem Ciebie, a jednak byłeś posłuszny nie tylko Najświętszej Dziewicy i św. Józefowi, ale i Twoim katom. A teraz w Hostii dopełniasz miary Twego wyniszczenia. Z jakąż pokorą, o Królu chwały, poddajesz się każdemu kapłanowi, nie czyniąc żadnej różnicy między tymi, co Cię miłują, a tymi, co są obojętni lub zimni w służbie Twojej. Mogą przyspieszać czy opóźniać godzinę Najświętszej Ofiary, Ty zawsze jesteś gotowy na ich wezwanie zstępować z Nieba.

O mój Umiłowany, jakże mi się przedstawiasz cichym i pokornego Serca pod zasłoną białej Hostii. By mnie nauczyć pokory, nie możesz się już więcej uniżyć. Toteż, aby odpowiedzieć na Twoją miłość, chcę, aby Siostry stawiały mnie zawsze na ostatnim miejscu i abym ja uważała je jako dla mnie należne.

Błagam Cię, Jezu, ześlij mi upokorzenia, ilekroć próbować będę wynosić się nad innych. Wiem, o mój Boże, że uniżasz duszę pyszną, a tej, która się upokarza, dajesz wieczną chwałę; stawiam się przeto na ostatnim miejscu i chcę dzielić Twoje upokorzenia, aby „mieć udział z Tobą”3 w Królestwie Niebieskim. Lecz, Panie, znana Ci jest moja słabość. Co rano postanawiam być pokorną, a wieczorem widzę, że popełniłam wiele win z powodu pychy. Na ten widok ogarnia mnie zniechęcenie, ale i to wiem, że zniechęcenie także jest pychą; w Tobie samym przeto, o Boże, pokładam całą moją nadzieję; skoro wszystko możesz, racz wszczepić w duszę moją cnotę, której pragnę. By tę łaskę od nieskończonego miłosierdzia Twego otrzymać, nie przestanę często powtarzać:

Jezu cichy i pokornego Serca, uczyń serce moje według Serca Twego.

Za: Facebook

 

Komentarze

10 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

JPIII 13.01.2021, 13:49

Ja, jako następca papieżaka, pedzia i obrońcy pedophilów odprawiałem te modły przez 2 tygodnie i nic. To taka idiotyczna gadka, że coś pomoże. Góóówno pomoże.

OLON 13.01.2021, 11:43

Bóg jest Miłością, kto Panią uczył o tym młocie pneumatycznym i Bogu. Pan Jezus?

Anonim 13.01.2021, 08:49

Oczywiście ,że przemienia Bóg i On wie najlepiej co dla kogo bedzie najlepsze i działa różnie i jak młot pneumatyczny też ,bo człowiek do przemiany czasami potrzebuje własnie tego.

greg 13.01.2021, 06:54

Nie wynoszą się. Wprost przeciwnie. Słyszą zewsząd, że to problemy LGBT są jedyne i najważniejsze.

JANKO 13.01.2021, 05:33

Serca przemienia Bóg. Nie kruszy, bo To nie młot pneumatyczny.

Ta wyjątkowa modlitwa kruszy 13.01.2021, 00:34

zatwardziałe serca! /// Modlitwa o pokorę Ułożona dla s. Marty od Jezusa, 16 lipca 1897 O Jezu, gdy byłeś pielgrzymem na ziemi powiedziałeś: „Uczcie się ode Mnie, bo jest cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych”1. Wszechmocny Władco Niebios, dusza moja doznaje pokoju, widząc, że przybrałeś postać i naturę sługi, że uniżyłeś się aż do umywania nóg Twoim Apostołom. Przypominam sobie słowa, które wtedy wypowiedziałeś, by mnie nauczyć pokory: „Dałem wam przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem. Sługa nie jest większy od swego pana... Wiedząc to, będziecie błogosławieni, gdy według tego czynić będziecie”2. Wnikam, Panie, w te słowa, które wyszły z Twego Serca cichego i pokornego i z pomocą Twej łaski chcę je zachowywać. Pragnę uniżać się pokornie i poddawać bez oporu moją wolę pod wolę Sióstr, w niczym im się nie sprzeciwiając i nie wchodząc w to, czy mają prawo mi rozkazywać. Nikt, Panie mój, nie miał tego prawa względem Ciebie, a jednak byłeś posłuszny nie tylko Najświętszej Dziewicy i św. Józefowi, ale i Twoim katom. A teraz w Hostii dopełniasz miary Twego wyniszczenia. Z jakąż pokorą, o Królu chwały, poddajesz się każdemu kapłanowi, nie czyniąc żadnej różnicy między tymi, co Cię miłują, a tymi, co są obojętni lub zimni w służbie Twojej. Mogą przyspieszać czy opóźniać godzinę Najświętszej Ofiary, Ty zawsze jesteś gotowy na ich wezwanie zstępować z Nieba. O mój Umiłowany, jakże mi się przedstawiasz cichym i pokornego Serca pod zasłoną białej Hostii. By mnie nauczyć pokory, nie możesz się już więcej uniżyć. Toteż, aby odpowiedzieć na Twoją miłość, chcę, aby Siostry stawiały mnie zawsze na ostatnim miejscu i abym ja uważała je jako dla mnie należne. Błagam Cię, Jezu, ześlij mi upokorzenia, ilekroć próbować będę wynosić się nad innych. Wiem, o mój Boże, że uniżasz duszę pyszną, a tej, która się upokarza, dajesz wieczną chwałę; stawiam się przeto na ostatnim miejscu i chcę dzielić Twoje upokorzenia, aby „mieć udział z Tobą”3 w Królestwie Niebieskim. Lecz, Panie, znana Ci jest moja słabość. Co rano postanawiam być pokorną, a wieczorem widzę, że popełniłam wiele win z powodu pychy. Na ten widok ogarnia mnie zniechęcenie, ale i to wiem, że zniechęcenie także jest pychą; w Tobie samym przeto, o Boże, pokładam całą moją nadzieję; skoro wszystko możesz, racz wszczepić w duszę moją cnotę, której pragnę. By tę łaskę od nieskończonego miłosierdzia Twego otrzymać, nie przestanę często powtarzać: Jezu cichy i pokornego Serca, uczyń serce moje według Serca Twego.

Ta wyjątkowa modlitwa kruszy 13.01.2021, 00:34

zatwardziałe serca! /// Modlitwa o pokorę Ułożona dla s. Marty od Jezusa, 16 lipca 1897 O Jezu, gdy byłeś pielgrzymem na ziemi powiedziałeś: „Uczcie się ode Mnie, bo jest cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych”1. Wszechmocny Władco Niebios, dusza moja doznaje pokoju, widząc, że przybrałeś postać i naturę sługi, że uniżyłeś się aż do umywania nóg Twoim Apostołom. Przypominam sobie słowa, które wtedy wypowiedziałeś, by mnie nauczyć pokory: „Dałem wam przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem. Sługa nie jest większy od swego pana... Wiedząc to, będziecie błogosławieni, gdy według tego czynić będziecie”2. Wnikam, Panie, w te słowa, które wyszły z Twego Serca cichego i pokornego i z pomocą Twej łaski chcę je zachowywać. Pragnę uniżać się pokornie i poddawać bez oporu moją wolę pod wolę Sióstr, w niczym im się nie sprzeciwiając i nie wchodząc w to, czy mają prawo mi rozkazywać. Nikt, Panie mój, nie miał tego prawa względem Ciebie, a jednak byłeś posłuszny nie tylko Najświętszej Dziewicy i św. Józefowi, ale i Twoim katom. A teraz w Hostii dopełniasz miary Twego wyniszczenia. Z jakąż pokorą, o Królu chwały, poddajesz się każdemu kapłanowi, nie czyniąc żadnej różnicy między tymi, co Cię miłują, a tymi, co są obojętni lub zimni w służbie Twojej. Mogą przyspieszać czy opóźniać godzinę Najświętszej Ofiary, Ty zawsze jesteś gotowy na ich wezwanie zstępować z Nieba. O mój Umiłowany, jakże mi się przedstawiasz cichym i pokornego Serca pod zasłoną białej Hostii. By mnie nauczyć pokory, nie możesz się już więcej uniżyć. Toteż, aby odpowiedzieć na Twoją miłość, chcę, aby Siostry stawiały mnie zawsze na ostatnim miejscu i abym ja uważała je jako dla mnie należne. Błagam Cię, Jezu, ześlij mi upokorzenia, ilekroć próbować będę wynosić się nad innych. Wiem, o mój Boże, że uniżasz duszę pyszną, a tej, która się upokarza, dajesz wieczną chwałę; stawiam się przeto na ostatnim miejscu i chcę dzielić Twoje upokorzenia, aby „mieć udział z Tobą”3 w Królestwie Niebieskim. Lecz, Panie, znana Ci jest moja słabość. Co rano postanawiam być pokorną, a wieczorem widzę, że popełniłam wiele win z powodu pychy. Na ten widok ogarnia mnie zniechęcenie, ale i to wiem, że zniechęcenie także jest pychą; w Tobie samym przeto, o Boże, pokładam całą moją nadzieję; skoro wszystko możesz, racz wszczepić w duszę moją cnotę, której pragnę. By tę łaskę od nieskończonego miłosierdzia Twego otrzymać, nie przestanę często powtarzać: Jezu cichy i pokornego Serca, uczyń serce moje według Serca Twego.

Po 11 ... 12.01.2021, 19:36

Modlitwa kruszy zatwardziałe serca, ale kogo serca? Trójcy Św.??? No chyba, że to samokruszenie, taka modlitewna masturbacja?

Anonim 12.01.2021, 19:34

Cichy i pokornego serca wobec Boga i tylko Boga.

Po 11 ... 12.01.2021, 19:34

"Jezu, ześlij mi upokorzenia, ilekroć próbować będę wynosić się nad innych". To akurat katolikom się nie przytrafia. Nie wynoszą się ponad LGBT, ponad lewaków, nawet ponad wyznawcami innej religii. Wcale :))

Polecane

Czytaj dalej