Właścicielka firmy taksówkowej została poproszona przez radę miasta York by zdjęła mały krzyżyk z deski rozdzielczej jednej ze swoich taksówek. Prośbę taką złożono po tym jak skargę złożył nastolatek, który uważa, że krzyżyk miał kształt fallusa.

Clair Cook, właścicielka "AnD Taxis” usłyszała zarzut, że krzyżyk w jednym z aut przypomina “sztucznego penisa”. Kierowca taksówki jest katolikiem, który przywiózł krzyżyk z wakacji w Grecji. Powiedział on, że jest zszokowany, że ktoś mógł pomyśleć, że krzyż wygląda jak penis. „Zdjąłem go z deski rozdzielczej dlatego ,że nie chcę stracić licencji. Jednak nie tak się powinno załatwiać takie sprawy”- mówi.
Właścicielka firmy jest jednak oburzona prośbą rady miasta York i uważa, że rada zupełnie inaczej by zareagowała gdyby chodziło o symbol innej religii. Cook broni również kierowcę, któremu chłopiec zarzucił brak umiejętności prowadzenia samochodu. Colin Rumford z "Environmental Health and Trading Standards” miasta York powiedziała, że nastolatek uważa, że w taksówce znajdowały się "nieprzyzwoite” przedmioty. Po zainteresowaniu się sprawą mediów, Rumford przyznał ,że rada powinna inaczej zareagować i to sam taksówkarz powinien rozwiązać spór z klientem.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.