Rodzina

Tam, gdzie aborcja jest zakazana, tam przy porodzie umiera mniej kobiet

Zwolennicy aborcji twierdzą, że powinna być ona legalna, gdyż jej powszechna dostępność służy zdrowiu i życiu kobiet. Okazuje się, że jest wprost przeciwnie - tam gdzie aborcja jest zakazana lub znacznie ograniczona prawnie, mniej kobiet umiera w wyniku komplikacji okołoporodowych.

3 min czytania
Tam, gdzie aborcja jest zakazana, tam przy porodzie umiera mniej kobiet
Tam, gdzie aborcja jest zakazana, tam przy porodzie umiera mniej kobiet

Zwolennicy aborcji twierdzą, że powinna być ona legalna, gdyż jej powszechna dostępność służy zdrowiu i życiu kobiet. Okazuje się, że jest wprost przeciwnie - tam gdzie aborcja jest zakazana lub znacznie ograniczona prawnie, mniej kobiet umiera w wyniku komplikacji okołoporodowych.

 

Coroczny raport Światowego Forum Ekonomicznego na temat "różnicy międzygenderowych" na pierwszy rzut oka nie zaskakuje. Autorzy raportu twierdzą, że społeczeństwu i ekonomii służy ścisłe przestrzeganie zasad równości między kobietami i mężczyznami na rynku pracy. Jednak ostatni rozdział dotyczy śmiertelności kobiet w okresie okołoporodowym. Podano tam zaskakujące liczby.

Okazuje się, że w państwach, które zabraniają aborcji lub radykalnie ograniczają jej dopuszczalność, kobiety najrzadziej umierają z powodu komplikacji okołoporodowych. Zwycięzcą wszystkich kategorii jest Irlandia, gdzie aborcja jest prawie zupełnie zakazana. Zarejestrowano jeden przypadek śmierci okołoporodowej na 100 tysięcy urodzin. W Chorwacji, gdzie aborcja jest legalna, ale podlegająca ograniczeniom i stosunkowo rzadka, wskaźnik wynosi 7 przypadków śmierci kobiet na 100 tysięcy narodzin. W Polsce jest 8 przypadków śmieci okołoporodowej na 100 tysięcy urodzin.

Ogółem na świecie każdego roku podczas porodów umiera pół miliona kobiet. Do połowy z tych zgonów dochodzi w Afryce połodniowosaharyjskiej, do jednej trzeciej w Południowej Azji.

Środowiska i przedsiębiorstwa proaborcyjne powtarzają nieustannie, że tzw. kraje rozwijające się potrzebują aborcji i legalnej antykoncepcji. Ma to pomóc im w rozwoju ekonomicznym, a przede wszystkim zapewnić kobietom "bezpieczną" aborcję, bo podobno bardzo częstą przyczyną śmierci kobiet są nielegalne i niefachowo przeprowadzone "zabiegi".

Z raportu wynika natomiast, że 80 proc. śmierci okołoporodowych można by było uniknąć, gdyby kobiety miały po prostu dostęp do dobrej opieki lekarskiej w okresie ciąży, w trakcie i po porodzie.

Między krajami afrykańskimi najlepiej uplasowanymi pod tym względem jest wyspa Mauritius – 15 zgonów matek na 100 tysięcy urodzin. Okazuje się jednocześnie, że nienarodzone dziecko jest chronione przez prawo. Więcej, państwo wspiera też naturalne planowanie rodziny.

Natomiast RPA, jedno z najbogatszych państw w Afryce, ma bardzo liberalne prawa dotyczące aborcji. A mimo to śmiertelność wśród matek w okresie okołoporodowym jest ogromna: 400 zgonów na 100 tysięcy urodzin! Jak podaje amerykański Instytut Rodziny Katolickiej i Praw Człowieka, w Ameryce Południowej, proporcje są podobne.

Jeśli chodzi o Azję, to w Nepalu, gdzie dostęp do aborcji jest całkowicie wolny, jest 830 przypadków okołoporodowych zgonów kobiet na 100 tysięcy urodzin. W Sri Lance zaś, atakowanej często przez lobby proaborcyjne za jedno z najbardziej restrykcyjnych na świecie praw antyaborcyjnych, jest 58 zgonów kobiet w okresie okołoporodowym na 100 tys. urodzin.

Wreszcie, w USA, najpotężniejszym i najnowocześniejszym państwie na świecie, gdzie aborcja jest legalna, jest 11 przypadków śmierci na 100 tysięcy urodzin. To plasuje w tej smutnej kategorii USA na 33. pozycji, wraz z Portugalią i Białorusią.

Światowe Forum Ekonomiczne to międzynarodowa instytucja, która jest organizatorem słynnych corocznych spotkań w szwajcarskim Davos.

 

MaRo/C-fam.org

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej