Mocne

Terlecki MIAŻDŻY Gasiuk-Pihowicz: To nie warzywniak, to Sejm!

Dzisiejsze posiedzenie Sejmu było bardzo burzliwe. Posłowie pracowali nad ustawami sądowymi przedstawionymi w zeszłym tygodniu przez parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości.

1 min czytania
zdj. screen Youtube
zdj. screen Youtube

Dzisiejsze posiedzenie Sejmu było bardzo burzliwe. Posłowie pracowali nad ustawami sądowymi przedstawionymi w zeszłym tygodniu przez parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości. 

Ostatecznie nowelizacja została przyjęta. Debata była jednak bardzo emocjonalna. Nie brakowało zdecydowanego sprzeciwu parlamentarzystów opozycji, zwłaszcza PO-KO.

Posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz krzyczałą podczas wystąpienia wiceministra sprawiedliwości, Marcina Warchoła, który przekonywał posłów, że zmiany w sądownictwie są konieczne. Obrady prowadził wówczas wicemarszałek Sejmu, Ryszard Terlecki, który w dość ciekawy sposób zareagował na zachowanie parlamentarzystki PO-KO. 

"Pani poseł Gasiuk-Pihowicz! Kolejny raz panią ostrzegam"- powiedział Terlecki.

"Pani znowu krzyczy, to nie jest sklep z warzywami, tylko parlament proszę pani"-dodał wicemarszałek Sejmu. 

yenn/Twitter, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej