Festiwal natrząsania się z budowniczych pomnika Chrystusa Króla w Świebodzinie trwa. Ma on być dowodem „gigantomanii”, „megalomanii”, „pychy” i wszystkich innych negatywnych cech, które „intelektualiści” przypisują Polakom.
A ja przyznam się szczerze, że i księdza, który pomnik wymyślił i jego parafian podziwiam. Za to, że im się chciało pokazać, że kochają Chrystusa.
Gdybym zaś miał wybierać, co powinno stać w centrum Warszawy, to zdecydowanie wolałbym pomnik Chrystusa Króla Wszechświata, niż symbol zniewolenia sowieckiego, jakim jest „dar Józefa Stalina dla narodu polskiego”, jakim jest Pałac Kultury.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.