Wiadomości

Terlikowski: Czekamy na order dla sędziego Milewskiego

Przedmiotem śledztwa będzie oczywiście prowokacja dziennikarska. Funkcjonariusze pochylą się nad sfałszowaniem maila i powoływaniem się na wpływy w kancelarii premiera. A potem, zapewne, jakiś, rozgrzany sędzia skaże Mitera na odpowiednią karę. Premier zaś zapewni, że stało się to możliwe dzięki postawie sędziego Ryszarda Milewskiego, który udając uległość skłonić „obrzydliwego prowokatora” do odkrycia swojego prawdziwego oblicza. A na koniec prezes sądu otrzyma stosowne ordery, a może i awans do Sądu Najwyższego. Wszystko zaś przy aplauzie mediów. Niemożliwe? Pożyjemy, zobaczymy!

1 min czytania
Terlikowski: Czekamy na order dla sędziego Milewskiego
Terlikowski: Czekamy na order dla sędziego Milewskiego

To nie usłużni sędziowie, podlizujący się władzy są największym problemem naszych służb, ale ludzie, którzy mają odwagę, by pokazać, w jakim stanie znajduje się nasz aparat sądowy. I dlatego ABW zamiast zajmować się sędzią Milewskim, zapowiedziały śledztwo w sprawie Pawła Mitera.

/

Przedmiotem śledztwa będzie oczywiście prowokacja dziennikarska. Funkcjonariusze pochylą się nad sfałszowaniem maila i powoływaniem się na wpływy w kancelarii premiera. A potem, zapewne, jakiś, rozgrzany sędzia skaże Mitera na odpowiednią karę. Premier zaś zapewni, że stało się to możliwe dzięki postawie sędziego Ryszarda Milewskiego, który udając uległość skłonić „obrzydliwego prowokatora” do odkrycia swojego prawdziwego oblicza. A na koniec prezes sądu otrzyma stosowne ordery, a może i awans do Sądu Najwyższego. Wszystko zaś przy aplauzie mediów. Niemożliwe? Pożyjemy, zobaczymy!



Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej