Kościół

Terlikowski: Kondomiarze znów wmawiają zmiany

Dziennikarze nie ustają we wmawianiu katolikom, że już za chwileczkę, już za momencik kondomy staną się dopuszczalne w Kościele katolickim. Nie udało się tego zrobić za pomocą cytatów z Benedykta XVI (bo wyjaśniła je Kongregacja Nauki Wiary), to teraz próbują to zrobić za pomocą dokumentu, którego nikt jeszcze nie widział, ale kondomiarze wiedzą, że będzie on za prezerwatywami.

2 min czytania
Terlikowski: Kondomiarze znów wmawiają zmiany
Terlikowski: Kondomiarze znów wmawiają zmiany

Dziennikarze nie ustają we wmawianiu katolikom, że już za chwileczkę, już za momencik kondomy staną się dopuszczalne w Kościele katolickim. Nie udało się tego zrobić za pomocą cytatów z Benedykta XVI (bo wyjaśniła je Kongregacja Nauki Wiary), to teraz próbują to zrobić za pomocą dokumentu, którego nikt jeszcze nie widział, ale kondomiarze wiedzą, że będzie on za prezerwatywami.

Dowodem na zmianę ma być to, że – jak donosi niezawodna w takich sytuacjach „Gazeta Wyborcza” –  „Watykan pracuje nad podręcznikiem na temat używania prezerwatyw przez osoby zakażone HIV”.

„Watykan wrócił do tematu podręcznika po kilku latach. W 2006 r. kard. Javier Lozano Barragan, ówczesny przewodniczący rady, oświadczył, że "dogłębne studium na temat dopuszczalności prezerwatyw zarówno z naukowego, jak i moralnego punktu widzenia" jest gotowe. Potem sprawa ucichła.  Zdaniem Watykanu prezerwatywy to forma niezgodnej z nauczaniem Kościoła sztucznej antykoncepcji. Teraz po czwartkowym oświadczeniu ks Mpendawatu, podsekretarza watykańskiej komisji, wygląda na to, że papieskie "ministerstwo zdrowia" zezwoli wkrótce na używanie kondomów przez osoby zakażone HIV - chodzi głównie o współmałżonków, z których jedno jest zakażone. W nauce Kościoła byłby to milowy krok w walce z AIDS w krajach Trzeciego Świata” – entuzjastycznie donoszą dziennikarze.

Ale z ich tekstu nijak nie wynika możliwość zmian, a jedynie (nie)pobożne życzenia wierzących w Wielkiego Kondoma, który ma rzekomo zbawiać świat przed AIDS. Wiara, która jest na tyle nieuczciwa, że próbuje wmawiać, że inni także w owego WK wierzą. Prawda jest zaś taka, że Stolica Apostolska w niego nie wierzy. I to nie z powodu jakiegoś ideologicznego zaślepienia, ale dlatego, że doskonale wie, że prezerwatywy nie są środkiem zabezpieczającym skutecznie przed zarażeniem HIV, i nie sprawdzają się one w Afryce. Uganda, czyli jedyny kraj, który zwyciężył pandemię HIV zamiast promować kondomy zaczął propagować wierność i wstrzemięźliwość. I na tym wygrał!

Ale fakty nie mają znaczenia dla tych, którzy uwierzyli, że kondomy to najlepsza droga do uszczęśliwienia ludzkości, a przede wszystkim ich producentów! Szkoda tylko, że promując je posługują się kłamstwem odnoszącym się do nauczania Kościoła. Szkoda, bowiem w ten sposób stają się sługami ojca kłamstwa!

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej