Wiadomości

Terlikowski: Konserwatyści z PO? Niech się sprawdzą!

Ten spór to dobry znak. Oznacza on, że platformerscy konserwatyści uznali, że nie można już dłużej lekceważyć problemów światopoglądowych, że trzeba powiedzieć stop marszowi postępowców wspieranych przez liberalne i mainstreamowe media. I że – w imię spójności PO – nie można już tolerować rozbijania tradycyjnych wartości. Taka postawa – przy założeniu, dość zresztą prawdopodobnym, że PiS i Solidarna Polska będą opowiadać się za dobrymi rozwiązaniami konserwatystów z PO i wspólnie blokować złe pomysły premiera i jego liberalnego otoczenia – daje szansę na utrzymanie moralnego status quo, zatrzymania przemian, a być może nawet odwrócenia ich w niektórych sprawach.

2 min czytania
Terlikowski: Konserwatyści z PO? Niech się sprawdzą!
Terlikowski: Konserwatyści z PO? Niech się sprawdzą!

Spór między światopoglądowymi konserwatystami a bezideowcami i liberałami w PO ma się nasilać. Konserwatyści nie tylko zgłosili projekt klauzuli sumienia dla farmaceutów, ale też zapowiadają sprzeciw wobec projektów przyznania uprawnień małżeńskich konkubinatom (także jednopłciowym) i zgłoszenie projektu zakazu mrożenia zarodków w czasie procedury in vitro. Chcą także zakazu wprowadzania dyscypliny poselskiej w sprawach światopoglądowych.

/

Ten spór to dobry znak. Oznacza on, że platformerscy konserwatyści uznali, że nie można już dłużej lekceważyć problemów światopoglądowych, że trzeba powiedzieć stop marszowi postępowców wspieranych przez liberalne i mainstreamowe media. I że – w imię spójności PO – nie można już tolerować rozbijania tradycyjnych wartości. Taka postawa – przy założeniu, dość zresztą prawdopodobnym, że PiS i Solidarna Polska będą opowiadać się za dobrymi rozwiązaniami konserwatystów z PO i wspólnie blokować złe pomysły premiera i jego liberalnego otoczenia – daje szansę na utrzymanie moralnego status quo, zatrzymania przemian, a być może nawet odwrócenia ich w niektórych sprawach.

 

I nie ma znaczenia, jakie są realne intencje konserwatystów z PO. Część z nich może podejmować takie działania czysto utylitarnie (by przypomnieć o swoim istnieniu), dla części może to być element gry, która ma symulować różnorodność w Platformie, a dla jeszcze innych świadectwo własnego katolicyzmu (w wielu miejscach, także dla posła PO, brak poparcia Kościoła stanowi problem). Dla walki z postępem nie ma to jednak znaczenia. Jeśli panowie będą głosować tak jak powinni (w poprzedniej kadencji różnie z tym bywało, choć nie zabrakło takich, którzy byli wierni deklarowanym przez siebie wartościom), jeśli będą zgłaszać projekty i potem ich bronić, a także jeśli prawnie i politycznie będą blokować złe pomysły kolegów – to ich postawa przysłuży się Polsce i konserwatyzmowi. Jeśli zaś będą to tylko słowa, to szybko będzie to można zweryfikować... Głosowania i działania są bowiem ważniejsze od słów. Tak więc panowie konserwatyści z PO – czekamy już nie na słowa, a na działania. Pierwsze macie już za sobą. To projekt Jacka Żalka. Teraz trzeba go tylko poprzeć. W ten sposób pokażecie, że rzeczywiście istniejecie, a nie że jesteście mitem wykreowanym na potrzeby katolików.

 

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej