Kościół

Terlikowski: Kto zmanipulował ks. Bonieckiego?

To dobrze, że ksiądz odcina się od akcji anarchistów z grupy Anonymous, i dobrze, że przypomina im, że ich akcja z wolnością słowa nie ma nic wspólnego. Szkoda tylko, że nie dostrzega, że cały spór w ogóle nie dotyczy kwestii wolności słowa, a posłuszeństwa i jasności katolickiego nauczania. Ale w tym oświadczeniu o wiele istotniejsze jest, co innego. Otóż pokazuje ono, na czym polega problem z wypowiedziami ks. Bonieckiego. Są one tak sformułowane, że każdy może z nich wywnioskować, co chce. A sam duchowny może zawsze udawać, że powiedział, co innego niż powiedział.

2 min czytania
Terlikowski: Kto zmanipulował ks. Bonieckiego?
Terlikowski: Kto zmanipulował ks. Bonieckiego?

Z radością przeczytałem dziś, że ksiądz Adam Boniecki odcina się od cyberterrorystów, i apeluje do nich, by zaprzestali oni ataków na jego zgromadzenie. Ucieszyłem się też, gdy przeczytałem, że duchowny został zmanipulowany. Niestety po przeczytaniu jego oświadczenia mam wrażenie, że niestety to manipulacja ta została dokonana przez samego księdza. Na samym sobie.

/

To dobrze, że ksiądz odcina się od akcji anarchistów z grupy Anonymous, i dobrze, że przypomina im, że ich akcja z wolnością słowa nie ma nic wspólnego. Szkoda tylko, że nie dostrzega, że cały spór w ogóle nie dotyczy kwestii wolności słowa, a posłuszeństwa i jasności katolickiego nauczania. Ale w tym oświadczeniu o wiele istotniejsze jest, co innego. Otóż pokazuje ono, na czym polega problem z wypowiedziami ks. Bonieckiego. Są one tak sformułowane, że każdy może z nich wywnioskować, co chce. A sam duchowny może zawsze udawać, że powiedział, co innego niż powiedział.

 

Tak stało się z wczorajszą wypowiedzią. Ks. Boniecki twierdzi, że została ona zmanipulowana, ale sam przytacza jej treść. „Proszę podziękować organizatorom akcji za życzliwość i poprosić, żeby tego nie robili, bo skutek będzie odwrotny” - jak sam twierdzi powiedział do dziennikarza TVP Info. Z tej wypowiedzi nijak nie wynika, że ksiądz Boniecki miał coś przeciwko samej akcji, że odrzucał jej charakter. Wynika z niej tylko tyle, że ksiądz dziękuje cyberterrorystom za życzliwość i wyraża opinię, że akcja ta nie przysłuży się sprawie zdjęcia z niego kar. Nic więcej. Nie ma tu ani słowa o moralnym potępieniu metod, ani o tym, że są one nieodpowiednie. Są podziękowania i opinia dotycząca skuteczności akcji. Może ksiądz Boniecki chciał powiedzieć coś więcej, ale nawet z jego słów wynika, że nie powiedział.

 

Jeśli zatem ktoś manipuluje, to niestety sam ks. Boniecki swoją wypowiedzią. Wczoraj powiedział jedno (zapewne z czystej sympatii do ludzi, której nie sposób mu odmówić), a dzisiaj zorientował się, co ta wypowiedź ostatecznie znaczy, więc błyskawicznie ją sprostował. Na szczęście zapisał też, co powiedział dziennikarzowi, co pozwala prześledzić tok jego rozumowania i wypowiedzi. I pozostawia świadectwo na czym polegają problemy z komunikatami ks. Bonieckiego.

 

Ale wszystko, co napisałem w niczym nie zmienia radości ze zmiany stanowiska marianina. To dobrze, że potępia on atak cyberterrorystów na własne zgromadzenie...

 

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej