Rodzina

Terlikowski: Morderstwo bezpieczniejsze niż życie

Poziom morderczej paranoi sięga szczytu. Tak, wiem, że to zdanie brzmi histerycznie, ale gdy słyszę, jak „lekarze” oznajmiają, że aborcja jest bezpieczniejsza dla kobiety niż poród, to skacze mi ciśnienie. A wszystko dlatego, iż wiem, że albo „lekarze”, o których mowa, są psychicznie chorzy, albo opętani. Tertium non datur!

2 min czytania
Terlikowski: Morderstwo bezpieczniejsze niż życie
Terlikowski: Morderstwo bezpieczniejsze niż życie

Poziom morderczej paranoi sięga szczytu. Tak, wiem, że to zdanie brzmi histerycznie, ale gdy słyszę, jak „lekarze” oznajmiają, że aborcja jest bezpieczniejsza dla kobiety niż poród, to skacze mi ciśnienie. A wszystko dlatego, iż wiem, że albo „lekarze”, o których mowa, są psychicznie chorzy, albo opętani. Tertium non datur!

Zacznijmy od faktów. Aborcja nie jest bezpieczna przede wszystkim dla dziecka. Ono bowiem zostaje rozerwane na części i umiera. A poród jednak w zdecydowanej większości przeżywa. I już choćby dlatego trudno mówić o aborcji jako zabiegu bezpiecznym. Ale to nie wszystko. Wbrew temu, co mówią brytyjscy lekarze, kobiety są jednak przez dziesięciolecia męczone wyrzutami sumienia i zespołem poaborcyjnym. I nic tu nie zmienią zapewnienia brytyjskich „lekarzy”, że tak nie jest. Wystarczy porozmawiać z kobietami, które aborcji dokonały, albo zajrzeć na ich strony internetowe.

Ale nie ma co tu rozmawiać o faktach. Te są bowiem jasne. Równie dobrze można powiedzieć, że o wiele mniejszym ryzykiem zdrowotnym jest zamordowanie dziadka (bo denerwuje, złości, a czasem nawet powie złe słowo – co może nam podnosić ciśnienie), niż jego nie zabicie. Nie ulega też wątpliwości, że dziadek mniej się będzie męczył, bo zastrzyk boli mniej niż operacja. To przecież jasne. A gdyby tak pójść dalej, to można nawet napisać, że lepiej zabić swoje dzieci, niż skazywać siebie na trud ich wychowania, który odbije się – bez wątpienia – na naszych stanie psychicznym…

I jakoś nie mam wątpliwości, że w końcu takie opinie usłyszę. Jeśli bowiem „lekarz” może twierdzić, że morderstwo jest lepsze niż poród, to w istocie może on powiedzieć już wszystko. Rzeczywistość wcale go nie ogranicza. A powody mogą być tylko dwa. Albo stracił on kontakt z rzeczywistością, co oznacza w istocie chorobę psychiczną, albo jest tak opętany żądzą mordu, że celowo pomija to wszystko, co może od zabijania odwieść. Ta druga możliwość oznacza zaś demoniczne opętanie. I trzeba to zupełnie jasno powiedzieć.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej