Za kilka lat także w Polsce możemy mieć do czynienia ze skandalem, z jakim boryka się Kościół w Irlandii, Niemczech, czy Holandii - twierdzi Tomasz Terlikowski na łamach "Dziennika Gazety Prawnej". Jego zdaniem pedofilia części duchownych jest faktem i jeśli hierarchowie nie będą wobec przestępstw bezwzględni, utracą autorytet wśród wiernych.
"Ofiary zaczynają powoli zgłaszać się do zaufanych duchownych, a ci nie mogąc sprawy załatwić na poziomie diecezji, często zgłaszają się do dziennikarzy" – pisze na łamach „Dziennika. Gazety Prawnej” publicysta „Frondy” Tomasz Terlikowski - "I w końcu ktoś zacznie te sprawy opisywać, już nie półgębkiem czy z niechęcią, ale czerpiąc z tego całkowicie wymierne profity w postaci zwiększenia oglądalności czy sprzedaży" – dodaje.
Autor książki „Kościół (dla) zagubionych” uważa, że to oznaczałoby upadek autorytetu Kościoła katolickiego w naszym kraju. "W Irlandii – a przyznają to tamtejsi hierarchowie – odpływ wiernych z Kościołów został wywołany między innymi dochodzącymi z mediów informacjami o kolejnych duchownych, którzy molestowali seksualnie nieletnich, i o kolejnych biskupach, którzy zamiast rozliczyć ich z win, zajmowali się ich kryciem, a niekiedy umożliwiali popełnianie kolejnych przestępstw" – tłumaczy Terlikowski.
Aby temu zaradzić, polscy hierarchowie muszą ostro działać wobec nadużyć, a winnych surowo karać, zaś duchownych, którzy spawy tuszowali, odsyłać na emerytury. W badaniu afer sprzed lat mogą pomóc biskupom zasoby IPN. Inaczej za kilka lat nastąpi proces laicyzacji podobny do tego, który ma miejsce w krajach zachodniej Europy. "winę za taką sytuację ponosić będą nie tyle dziennikarze, ile biskupi, którzy nie podjęli działań wtedy, gdy był sposobny ku temu czas" – konkluduje publicysta.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.