Szokująca historia ze szczęśliwym zakończeniem miała miejsce w Norymberdze (Niemcy). Bezdomna kobieta urodziła dziecko na siarczystym mrozie.
Sytuacja miała miejsce w piątek rano. Temperatura w mieście w trakcie porodu kobiety, który miał miejsce na dworze, spadła do minus 15 stopni Celsjusza. W porodzie towarzyszył jej partner. Gdy dziecko już przyszło na świat, kobieta usiłowała chronić siebie i noworodka przed mrozem w śpiworze na klatce wentylacyjnej metra. Nietrudno domyślić się, czym mogło się to skończyć dla kobiety i jej dziecka.
Na szczęście jednak ją samą oraz dziecko odnalazły służby ratunkowe i przetransportowały do szpitala. Według informacji funkcjonariuszy matka i córeczka czują się dobrze.
dam/TVP.Info,Fronda.pl
Komentarze
9 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
https://pbs.twimg.com/media/Ddy-ZTGVQAA4j-v?format=jpg&name=small
Mam nadzieję, że maluszek i jego mama będą zdrowi i otrzymają pomoc.
tak zaopiekują się !!…. ale dzieckiem matki ! JUGENDAMAT JUŻ CZEKA
Po wyłączeniu wiary, włącza się myślenie. Jak Adam i Ewa, przestali wierzyć, włączyli myślenie itd.
Prędzej przewielebny katolik poszczuje psami niż wpuści bezdomnego?! Co ty, w bajki bliskowschodnie wierzysz?
Oj tam.Co wy tu piep...ycie o jakis zamarzniętych jak szaleje kowit.
Coś w tym jest, ale z drugiej strony, społeczeństwa najbardziej opiekuńcze zdecydowanie nie są katolickie.... Norwegia, Dania, Szwecja, Finlandia ...
To prawda, że troska o ludzi i losy świata spoczywa na dobrych ludziach wierzących. Jak oni minimalnie zawiodą, to dzieje się jawne zło.
Co roku w Polsce umiera z wychłodzenia około 200 osób. Tej zimy pewnie będzie więcej, bo zima ostrzejsza. Na szczęście w Polsce praktycznie w każdym miejscu jest jakaś parafia, a tam czeka na zmarzniętych bezdomnych darmowa opieka, ciepły kąt, gorąca zupa i zmrożona wódeczka.