Wiadomości

"To śmieszne zakazać powitania Szczęść Boże"

Nauczyciel w gimnazjum w Austrii zakazał uczniowi witania się słowami „Grüß Gott“ [w wolnym tłumaczeniu: „Szczęść Boże”]. Sprawą zajmuje się kurator, który zakaz uważa za śmieszny.

1 min czytania
"To śmieszne zakazać powitania Szczęść Boże"
"To śmieszne zakazać powitania Szczęść Boże"

Nauczyciel w gimnazjum w Austrii zakazał uczniowi witania się słowami „Grüß Gott“ [w wolnym tłumaczeniu: „Szczęść Boże”]. Sprawą zajmuje się kurator, który zakaz uważa za śmieszny.

- Powiedział dzieciom, że postaci z bajki nie mają czego szukać w powitaniu – twierdzi ojciec chłopca, który uczęszczał do gimnazjum w Innsbrucku. Po tym, jak nauczyciel zakazał jego synowi witać się słowami „Szczęść Boże”, rodzice zabrali nastolatka z placówki, mimo że miał dobre wyniki w nauce.

Sytuacja miała miejsce dwa lata temu, ale opinia publiczna dowiedziała się o niej dopiero niedawno. Teraz sprawą zajmuje się kuratorium. - Rozmawiamy z nauczycielem, to nasz obowiązek – mówi kurator, Reinhold Raffler. - Byłoby śmieszne zakazywać uczniom przywitania „Szczęść Boże”.

„Grüß Gott“, czyli w wolnym tłumaczeniu „Szczęść Boże”, to ogólnie przyjęte powitanie (rzadziej pożegnanie) w Austrii i południowych Niemczech, szczególnie Bawarii. Choć ma pochodzenie katolickie, jest na tyle rozpowszechnione, że w codziennych okolicznościach używają go często także osoby niewierzące.

sks/Kath.net

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej