Wiadomości

Czy Tomasz Lis ogłosi się prorokiem?!

"Niektórzy nie chcieli tego przyjąć do wiadomości, inni mówili, że to obsesja albo histeria. Jest jednak tak, jak przewidywałem albo nawet gorzej" - mówi w rozmowie z "Onetem" nowy narodowy wieszcz, Tomasz Lis. Okazuje się, że redaktor naczelny "Newsweeka" wszystko przewidział. No, prawie, ale to, co najgorsze, to już na pewno.

2 min czytania
Czy Tomasz Lis ogłosi się prorokiem?!
Czy Tomasz Lis ogłosi się prorokiem?!

"Niektórzy nie chcieli tego przyjąć do wiadomości, inni mówili, że to obsesja albo histeria. Jest jednak tak, jak przewidywałem albo nawet gorzej" - mówi w rozmowie z "Onetem" nowy narodowy wieszcz, Tomasz Lis. Okazuje się, że redaktor naczelny "Newsweeka" wszystko przewidział. No, prawie, ale to, co najgorsze, to już na pewno.

KOD-owiczanin wydaje teraz książkę, która zawiera pisane przezeń w ostatnich latach felietony. Ma być potwierdzeniem mądrości i rzadkiej tylko omylności autora. Pan Lis chce pokazać, że zły Kaczyński, któremu Polacy zaufali, był zły już dawno temu - i on, Tomasz Lis, dobrze o tym wiedział!

"Moje przewidywania w ogromnej większości się sprawdziły i sprawdzają. W szczegółach jednak nie można było przewidzieć, czy nalot na Trybunał Konstytucyjny potrwa tydzień, czy miesiąc" - mówi Lis Onetowi.

Najważniejsze jednak, iż Lis odkrył, kto rządzi Polską. Coś niesamowitego! Niebywała obserwacja, rozwiązanie wielkiego sekretu: Rządzi Kaczyński!

" Istotą rzeczy jest to, jaki model mamy. A to zostało przeze mnie opisane - mamy naczelnika, który nie odpowiada de facto za nic i przed nikim, a prezydent i premier, czyli dwie najważniejsze osoby w państwie - pełnią rolę marionetek" - mówił Lis.

Abstrahując od pełnego nienawiści języka, to jest oczywiste chyba dla każdego: tak, rządzi Jarosław Kaczyński. I od zawsze było dla wszystkich rozsądnie myślących wiadome, że będzie rządził. Można to skwitować jednak krótko: To bardzo dobrze!

Tak, to bardzo dobrze, że ster państwa jest w ręku człowieka z wizją, który nie zabiega ani o pieniądze, ani o popularność. Chce być odpowiedzialny przed historią. Dla Tomasza Lisa to jednak nienajlepiej, nieprawdaż? O ileż byłoby przyjemniej, gdyby w Polsce rządził jakiś liberalny kretyn, który całowałby Tomasza Lisa po rękach w zamian za uśmiech i miłe słowo! Po stokroć, po tysiąckroć wolimy Jarosława Kaczyńskiego...

Na szczęscie nie ma już Tuska, nie ma Kopacz. Nie rządzą ludzie wykorzenieni z polskości.

A opinią Lisa mało kto się, dzięki Bogu, przejmuje.

wbw

<<< JAK WSPÓŁCZEŚNIE POŚCIĆ. DOWIEDZ SIĘ!!! >>>


Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej