Wiadomości

Trabant wiecznie żywy. Właśnie mija 55 lat od publicznego pojawienia się tego samochodu

Przed II wojną światową fabryka w Zwickau w Niemczech produkowała limuzyny Horch i inne auta koncernu Auto Union (m.in. marki Audi). Po wojnie fabryka została znacjonalizowana przez Niemiecką Republikę Demokratyczną (NRD). Początkowo powstawały tam traktory i ciężarówki, ale z czasem wznowiono produkcję samochodów osobowych.

4 min czytania
Trabant wiecznie żywy. Właśnie mija 55 lat od publicznego pojawienia się tego samochodu
Trabant wiecznie żywy. Właśnie mija 55 lat od publicznego pojawienia się tego samochodu

Przed II wojną światową fabryka w Zwickau w Niemczech produkowała limuzyny Horch i inne auta koncernu Auto Union (m.in. marki Audi). Po wojnie fabryka została znacjonalizowana przez Niemiecką Republikę Demokratyczną (NRD). Początkowo powstawały tam traktory i ciężarówki, ale z czasem wznowiono produkcję samochodów osobowych.

 

Z uwagi na powszechne niedobory surowców i ceny importowanej stali, rozpoczęto badania nad alternatywnymi materiałami, które miały posłużyć do produkcji aut. W efekcie powstało tworzywo nazwane duroplastem: połączenie sztucznej żywicy kompozytowej ze sprasowanymi odpadami bawełnianymi.

 

"Najważniejszą właściwością duroplastu jest to, że nie rdzewieje. A przy okazji jest to lekkie i w miarę odporne mechanicznie tworzywo" - ocenił Grzegorz Brzeziński. Pierwsze elementy z nowego materiału zastosowano w samochodzie IFA F8s.

 

Od roku 1955 w Zwickau zaczęto produkować mały i tani samochód, którego konstrukcja oparta była na duroplaście. Posiadał on 2 cylindrowy, 2-suwowy silnik chłodzony wodą, umieszczony poprzecznie do kierunku jazdy - na owe czasy nowoczesne rozwiązanie. Pojazd nazywano AWZ P70 lub Zwickau P70.

 

Kolejną wersją modelu AWZ P70 był samochód P-50, którego produkcję rozpoczęto w 1957 roku. Nadano mu nazwę trabant na cześć wystrzelenia przez ZSRR pierwszego sztucznego satelity - sputnika (po niemiecku satelita to właśnie trabant).

 

Trabant P-50 (potem pod nazwą trabant 500) był wyposażony w silnik dwusuwowy o mocy 18 koni mechanicznych. Poszycie z duroplastu osadzone było na stalowej konstrukcji. W kolejnych latach sukcesywnie zwiększano moc montowanego w pojazdach napędu. Ogółem z linii montażowej do 1962 roku zjechało 131 440 sztuk tego modelu.

 

W latach 1962-1964 produkowano model P600/trabant 600. Od swojego poprzednika P-50 różnił się tylko większą mocą silnika oraz niewielkimi zmianami stylistyki nadwozia.

 

Premiera trabanta 601 miała miejsce w 1964 roku. W porównaniu do poprzedników zmieniono nadwozie na bardziej kanciaste oraz dokonano wielu usprawnień technicznych. Na początku produkowano go z silnikiem o mocy 23 KM, który z biegiem czasu został wzmocniony do 26 KM.

 

"Trabant 601 cechował się większą mocą silnika w odniesieniu do swoich poprzedników i wykorzystaniem duroplastu także jako poszycia dachu, maski i klapy bagażnika. Poczynione zostały także liczne zabiegi oszczędnościowe w porównaniu z trabantem 600" - wyjaśnił Brzeziński.

 

Premiera nowego modelu trabanta została zauważona daleko poza granicami NRD. Dziennikarze z Niemiec Wschodnich jak i zza granicy zgodnie komplementowali przestronne wnętrze, duży bagażnik o pojemności 415 litrów i postęp w estetyce poszycia z duroplastu.

 

Trabant, mimo długiego czasu oczekiwania na możliwość kupna, szybko stał się popularnym autem w NRD. Kosztował mniej więcej tyle, ile wynosiła średnia dwuletnia pensja. Ludzie, którzy w końcu mogli nabyć wymarzony samochód, bardzo o niego dbali. W efekcie przeciętna żywotność samochodu była obliczana na około 28 lat.

 

"Większość niemieckich kierowców przestrzegała zaleceń producenta i terminów przeglądów technicznych, a także wykonywała wiele innych niezbędnych zabiegów, tak aby zapobiec ewentualnym usterkom, a nie działać dopiero wtedy kiedy one nastąpią" - przypomniał przedstawiciel Cartoon Trabant.

 

W kwietniu 1968 roku bramy fabryki opuścił półmilionowy egzemplarz. Na milionowy samochód trzeba było poczekać do 22 listopada 1973 roku. Wschodnioniemieccy projektanci i inżynierowie stworzyli serię prototypów, które miały zastąpić trabanta 601. Jednak każda propozycja wdrożenia do produkcji nowego modelu była odrzucana przez przywódców NRD ze względu na zbyt duże koszty.

 

W 1988 r., na podstawie porozumienia z Volkswagenem, w Zwickau rozpoczęto produkcję silnika do modelu Polo. Rok później ten czterosuwowy napęd trafił do trabanta 1.1, którego seryjną produkcję rozpoczęto w roku 1990. Oprócz nowego silnika odświeżono także stylistykę auta. Z racji zmian ustrojowych samochód nie zdobył popularności i do 1991 roku wytworzono niecałe 40 tys. sztuk tego modelu.

 

Wszystkich modeli trabanta wyprodukowano w Zwickau ponad 3 mln sztuk. W momencie zjednoczenia Niemiec eksploatowanych było ok. 2 miliony tych samochodów i głównie dzięki nim NRD była najbardziej zmotoryzowanym krajem bloku wschodniego.

 

Dzięki otwarciu granic mieszkańcy wschodnich Niemiec mogli kupować używane samochody zagraniczne i popyt na trabanty spadł. Linię produkcyjną zamknięto w 1991, a fabryka w Zwickau została sprzedana koncernowi Volkswagena. W 2007 firma Herpa, która jest właścicielem marki, przedstawiła nowy model o nazwie NewTrabi. W 2009 roku zaprezentowano trabanta w wersji nT wyposażony w silnik elektryczny.

 

Już w latach 90. trabant stał się samochodem kultowym i w Niemczech oraz w innych krajach powstały liczne kluby miłośników tego auta. "W Niemczech działa co najmniej kilkadziesiąt klubów. Najbardziej znane zloty fanów odbywają się w Zwickau i Anklam. W przypadku tego pierwszego od paru lat jest tak, że trzeba wcześniej się zgłosić i komisja wybiera samochody, które ich zdaniem są godne pojawić się na tej imprezie. Zloty w Anklam są otwarte i każdy chętny może na nie przyjechać" - wyjaśnił Brzeziński.

 

Organizacje zrzeszające fanów trabantów istnieją także w Polsce. "Największym klubem w Polsce jest Cartoon Trabant Klub jako stowarzyszenie zrzeszające blisko sto osób i prowadzące forum internetowe dla minimum kilkuset sympatyków marki. Stowarzyszenie organizuje m.in. takie imprezy jak Pyrkomania w Poznaniu, Silesia Fest na Śląsku, TrabiEXPO w okolicach Krakowa. Odbywają się też spotkania nad zalewem solińskim i zloty pojazdów komunistycznych. Oprócz Cartoon Trabant Klub Polska działa kilka lokalnych klubów fanów tej marki" - poinformował Brzeziński.

 

 

sm/(PAP)

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej