Wiadomości

„Traktat lizboński dobry dla dialogu państwa z religią”. Czy na pewno?

Kraje, które stosowały ściślejszy rozdział Kościoła i państwa, jak Francja, są teraz bardziej otwarte na religię – uważa francuski politolog i dyplomata Joseph Maila. Jego zdaniem traktat lizboński to wyraz tego zjawiska i krok w dobrym kierunku. Zobowiązuje państwa do "regularnego dialogu ze wspólnotami religijnymi". Czy rzeczywiście jest to aż tak przełomowe?

2 min czytania
„Traktat lizboński dobry dla dialogu państwa z religią”. Czy na pewno?
„Traktat lizboński dobry dla dialogu państwa z religią”. Czy na pewno?

Kraje, które stosowały ściślejszy rozdział Kościoła i państwa, jak Francja, są teraz bardziej otwarte na religię – uważa francuski politolog i dyplomata Joseph Maila. Jego zdaniem traktat lizboński to wyraz tego zjawiska i krok w dobrym kierunku. Zobowiązuje państwa do "regularnego dialogu ze wspólnotami religijnymi". Czy rzeczywiście jest to aż tak przełomowe?

 

Maila jako dowód na "ewolucję europejskiej kultury religijnej" wskazuje powstanie nad Loarą specjalnej jednostki ds. religii w ramach ministerstwa spraw zagranicznych. - To sukces, biorąc pod uwagę stopień zlaicyzowania Francji – wyjaśniał w rozmowie z agencją Reutersa szef sekcji ds. wyznaniowych Biura Planowania Politycznego francuskiego MSZ.

Maila wskazuje, że kraje, które nie miały aż tak widocznego rozdziału Kościoła od państwa, jak Francja, teraz się tym szczycą i służą doświadczeniem i różnymi inicjatywami. Dla pracownika francuskiego MSZ zmianą w podejściu państwa do religii jest też widoczna w podejściu do w UE do chrześcijaństwa.

Francja zawsze wetowała zapisy o wartościach chrześcijańskich w unijnych dokumentach. Obecnie, jak twierdzi Maila, sprawa ma się inaczej. - Wszystko za sprawą fali islamskiego terroryzmu, która dotknęła również Europę – twierdzi politolog. Jego zdaniem rozwój takiego terroryzmu stawia pod znakiem zapytania radykalny laicyzm państwowy.

Inaczej o tym, co tak naprawdę oznacza traktat lizboński dla religijni, mówił w rozmowie z portalem Fronda.pl politolog z UJ dr Krzysztof Szczerski. - O tych sprawach traktuje rozbudowany artykuł, chociaż w rzeczywistości nic z niego nie wynika. W praktyce jest to zrównanie ze sobą związków wyznaniowych – powiedział nam były wiceminister spraw zagranicznych.

 

mm/Wiara.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej