Pedofile, prostytutki, przestępcy...To goście popularnego show “Rozmowy w toku” telewizji TVN. Program od dawna budził kontrowersje, czy teraz zostanie ukarany?
Do jednego z programów prowadzonych przez Ewę Drzyzgę zostali zaproszeni trzej pedofile, aby porozmawiać dlaczego krzywdzą dzieci. Męszczyźni byli już karani za gwałt I molestowanie kilkunastoletnich dzieci. Podczas programu łączono się z nimi na żywo ze studia, ponieważ przebywają w więzieniu.
W “Rozmowach w toku” wzieły także udział rodzice poszkodowanej dziewczynki I dorosła już ofiara jednego z “programowych” przestępców.
Po emisji programu Krajowa Rada Radiofoni i Telewizji natychmiast zarządała wyjaśnień od prezesa stacji Piotra Waltera, dlaczego na antenie są pokazywane osoby skażane za pedofilię. Widzowie zarzucili TVN-owi propagowanie pedofilii i kreowanie pozytywnego wizerunku przestępców. "To się mogło przydarzyć każdemu" - bronił się jeden z nich.
KRRiT zapowiedziała, że przyjży się również innym odcinkom “Rozmów w toku”. “Widzowie skarżyli się nie tylko na pedofilów w programie, ale chociażby na odcinek, do którego zaproszono prostytutki. Opowiadały, jak łączą swój zawód z codziennymi obowiązkami domowymi. Wielokrotnie apelowaliśmy do nadawcy, żeby tematy, jak i goście były dostosowane do pory emisji programu. Zarówno Juliusz Braun, Danuta Waniek czy Elżbieta Kruk - byli przewodniczacy KRRiT - mieli zastrzeżenia do tego show” - mówi Anna Szydłowska- Żurawska, dyrektor departamentu prezydialnego KRRiT.
Wyniki przeprowadzonej kontroli będą znane najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu. Jeżeli Rada uzna, że stacja TVN złamała prawo, może na nią nałożyć karę finansową w wysokości 500 tysięcy zł. W 2005 roku, program poświęcony molestowaniu seksualnemu w pracy, również został skrytykowany przez KRRiT. Jednak wówczas rada nie zdecydowała się na ukaranie TYN.
BM
Źródło: Dziennik
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.