Autorzy programu "Pytanie na śniadanie", do którego zaproszono rzecznika firmy zajmującej się produkcją i dystrybucją gazetek pornograficznych, zostali ukarani. Wydawca został zawieszony i otrzymał upomnienie.
W trakcie rozmowy Marzena Rogalska i Łukasz Nowicki pytali zaproszonego gościa - Krzysztofa Garwatowskiego – m.in. o to, co jest modne w branży amatorskich filmów porno. Sprawę nagłośnił Piotr Strzembosz z Prawicy Rzeczypospolitej. Zażądał on wyjaśnień od prezesa TVP oraz zawiadomił o skandalicznym programie Krajową Radę Radiofonii i Telewizji.
Kierujący Telewizją Polską prezes Romuald Orzeł w piśmie do prezesa KRRiT przyznał "ze smutkiem", że "taka rozmowa miała miejsce na antenie TVP 2". - Intencją wydawcy było pokazanie problemu socjologicznego. Niestety, nawet te intencje nie tłumaczą banalnej i niepotrzebnej rozmowy, która miała miejsce na antenie Dwójki – napisał.
Efektem skandalu było miesięczne zawieszenie wydawcy programu oraz obniżka stawek dla osób przygotowujących audycję.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.