- Jak się broni takiego karnego? Nie wiem, trochę czułem się jak we śnie, że moja szansa tak nadeszła. Wojtek dostał kartkę, musiałem wejść na boisko. Cieszę się, że dzięki Bogu obroniłem karnego. Z przebiegu gry remis jest sprawiedliwy, ale trochę szkoda, że nie wykorzystaliśmy swoich szans - powiedział nasz rezerwowy bramkarz Przemysław Tytoń, który stał się bohaterem spotkania z Grecją.

Modlitwę Przemysława Tytonia przed stanięciem w bramce uchwycił fotoreporter "Gazety Wyborczej". - Czułem się jak we śnie, miałem świadomość że teraz jest moja szansa. Bardzo chciałem pomóc drużynie - mówił po spotkaniu Polska - Grecja Przemysław Tytoń. Bramkarz obronił honor polskiego zespołu. - Wojtek dostał czerwoną kartkę, czułem się jak we śnie, że teraz moja szansa. Bardzo chciałem pomóc drużynie. Dzięki Bogu obroniłem tego karnego. Mamy punkt, nie jest źle, ale przebieg tego spotkania wskazuje na to, że mogliśmy lepiej je zakończyć - powiedział w rozmowie z TVP.
Przemysław Tytoń ma 25 lat, swoją piłkarską karierę zaczynał w Hetmanie Zamość, teraz na co dzień broni w PSV Eindhoven. Tytoń zanaczył, że dzisiejszy mecz był dla niego szczególny - Dzisiaj cała moja rodzina była na meczu. Mama po raz pierwszy widziała mnie na żywo, cieszę się, że zapamięta to spotkanie do końca życia - zakończył bramkarz reprezentacji Polski.
Zobacz wejście na boisko i obronę Tytonia: www.youtube.com
JW/Wp.pl/Dziennik.pl/sportowetempo.pl/gazeta.pl
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.