Do tragedii doszło wczoraj w Gorzowie Wielkopolskim. Chevrolet Camaro uderzył w 4-letniego chłopca na rowerze. Dziecko zginęło na oczach ojca, a kierowca pieszo zbiegł z miejsca zdarzenia. Trwa policyjna obława.
Tragiczny wypadek miał miejsce w niedzielę około godz. 17:30 na skrzyżowaniu ulic Armii Polskiej. Doszło tam do zderzenia Chevroleta Camaro z BMW. Przed przejściem dla pieszych stał ojciec z 4-letnim synem, którzy jechali rowerami. W wyniku uderzenia chevrolet wpadł w poślizg i z dużą prędkością uderzył w chłopca. Jak relacjonują świadkowie, dziecko umarło na rękach ojca. Po przyjeździe karetki nie podjęto reanimacji, ponieważ obrażenia chłopca były zbyt rozległe.
Kierujący BMW 26-latek był trzeźwy. Najpewniej nie był on sprawcą wypadku. Kierujący chevroletem mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia pieszo. Świadkowie opowiadają, że jeden z członków jego rodziny miał krzyczeć: „Uciekaj! Zabiłeś go”.
Policja zna tożsamość sprawcy, a pasażer był jego synem.
- „Bezpośrednio po wypadku kierowca chevroleta pieszo oddalił się z miejsca zdarzenia. Obecnie poszukują go policjanci ze wszystkich pionów gorzowskiej komendy oraz z oddziałów prewencji. Nie wykluczamy, że zbiegł, gdyż mógł prowadzić auto pod wpływem alkoholu bądź narkotyków”
- przekazał rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.
Polsat News dowiedział się, że jeśli w ciągu najbliższych godzin nie uda się schwytać mężczyzny, zostanie opublikowany list gończy.
kak/Polsat News
Komentarze
9 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
... po co rebe najsztubowi prawo jazdy?
To cyganie , niby narodowość czy rasa jest bez znaczenia, ale...
Pan Piotr Najsztub nie mial nawet prawojazdy .
Anonim, z tego wynika, że jesteś nie rozumny.
Straszna tragedia , chyba to jakis kozak jechal po pijanemu .
To sa podle ludzie , mozliwe ze opetane przez diabla , albo bezbozna skrajna lewica zdemoralizowana .
Aż tak macie nasrane we łbach, że nawet przy takim temacie musicie szczekać o tusku?
Nigdy nie zrozumiem ludzi uciekających z miejsca wypadku.
był wieczorem na wiecu Tuska