Wiadomości

Uderzony fotograf: Nie mam nic wspólnego z ludźmi w kominiarkach

- W związku z pojawiającymi się opiniami na stronach Frondy, o moim rzekomym związku z ludżmi w białych kominiarkach, łącząc mnie tym samym z domniemaną prowokacją, postanowiłem wyjaśnić całą sytuację. Nie mam nic wspólnego z zamaskoanymi ludźmi.

1 min czytania
Uderzony fotograf: Nie mam nic wspólnego z ludźmi w kominiarkach
Uderzony fotograf: Nie mam nic wspólnego z ludźmi w kominiarkach

Uderzony na pl. Konstytucji przez zamaskowanego chuligana fotograf, który po tym został sfotografowany jak rozmawia z osobami w białych kominiarkach - wyjaśnia portlowi Fronda.pl całe zdarzenie. 

- W związku z pojawiającymi się opiniami na stronach Frondy, o moim rzekomym związku z ludżmi w białych kominiarkach, łącząc mnie tym samym z domniemaną prowokacją, postanowiłem wyjaśnić całą sytuację. Nie mam nic wspólnego z zamaskoanymi ludźmi.

 

Samo uderzenie nie było aż tak mocne jak sugerował przekaz telewizyjny, napastnik najzwyczajniej je sfuszerował.Sytuacja którą widać na zdjęciu to próba wyjaśnienia całego zajścia, podjęta przeze mnie około 5 minut później.  

 

Chcę tym samym uciąć kategorycznie dywagacje łączące mnie z tym zajściem, jestem przypadkowym  uczestnikiem zdarzenia - oświadcza poszkodowany fotograf.  

 

JW    

 

 


Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej